PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU

Mija 30 lat od śmierci Luisa Buñuela – głęboko duchowego ateisty, rewolucjonisty, który nie znosił tłumu, surrealisty oskarżanego o komercyjność.

Marzenie o zostaniu reżyserem filmowym u twórcy „Dyskretnego uroku burżuazji” narodziło się po zobaczeniu w 1921 roku „Zmęczonej śmierci” Fritza Langa. Obraz Śmierci w czarnym kapeluszu, o złowrogiej, kamiennej twarzy Bernharda Goetzkego wywarła na nim tak ogromne wrażenie, że wstąpił do aktorskiej akademii Jeana Epsteina, a stamtąd szybko trafił na plan zdjęciowy. Na nim  poznał Alberta Duvargera przyszłego operatora  debiutanckiego „Psa andaluzyjskiego”.  

Buñuel, który w młodości uprawiał hipnozę, wierzył, że kino wywiera na widzów silny hipnotyczny wpływ. Filmy wydawały się najbliższe snom, a te najbardziej interesowały reżysera.  Ze snu Buñuela, o uśpionej narkotykiem królowej Hiszpanii, narodził się pomysł na „Viridianę” (kluczowa scena uśpienia Viridiany przebranej w suknię ślubną zmarłej ciotki). Przełomowy dla historii kina "Pies andaluzyjski", pierwsze filmowe dzieło surrealistyczne, był po prostu filmowym snem (przynajmniej dwie sceny są odtworzeniem prawdziwych snów Buñuela i Dalego). Motyw niesprawnego bądź uszkodzonego oka, który zapoczątkowała słynna scena z brzytwą, jest do końca obecny w twórczości reżysera - jego filmy wypełniają ślepcy i voyerystyczne wątki.

'Pies andaluzyjski", reż. Luis Buñuel / Mayfly

Drugi film - "Złoty wiek"  - w którym para kochanków nie może osiągnąć erotycznego spełnienia, ciągle powstrzymywana przez pruderyjne społeczeństwo był w dużej mierze inspirowanym dziełami Markiza de Sade paszkwilem na religię katolicką. "Złoty wiek" zakazany przez prefekta policji został wyświetlony publicznie dopiero  w 1980 roku. Oprócz skandalu to także koniec rozpoczętej jeszcze w domu studenckim w Madrycie przyjaźni z Salvadorem Dalim – artystów poróżniła polityka i kobieta – malarz zaczął dryfować w stronę nacjonalistycznej prawicy generała Franco i związał się z kochanką Galą, której lewicowy Buñuel szczerze nie znosił.

Tak jak "Pies andaluzyjski" ujawniał fascynację Buñuela snem i śmiercią, tak "Złoty wiek" dał początek motywowi niemożliwego spełnienia. W „Zbrodniczym życiu Archibalda de la Cruz”, tytułowy bohater daremnie będzie próbował się zabić, bohaterowie „Dyskretnego uroku burżuazji” z zagadkowych powodów nigdy nie mogą razem zjeść kolacji, mąż rozwiązłej Seweriny z „Piękności dnia” sam nie może się z nią kochać – musi zadowolić się sadystycznymi fantazjami, a w „Mrocznym przedmiocie pożądania”  starzejący się Mathieu nigdy nie posiądzie tajemniczej, „podwójnej” Conchity.

"Piękność dnia", reż. Luis Buñuel / Kino Świat

Paradoksalnie "Złoty wiek" był przepustką Buñuela do świata Hollywood. Zapewniono mu wstęp na każdy plan filmowy Metro Goldwyn Mayer, okazałą pensję, a także kuratelę Charliego Chaplina (podobno Chaplin opowiadał swojej córce Gerardine fragmenty „Psa andaluzyjskiego” gdy chciał ją przestraszyć). Jednak po pierwszej wizycie na planie filmu z Gretą Garbo, z którego został wyrzucony, Buñuel  nigdy na amerykański plan nie wrócił. W 1942 roku przypomniała o sobie jego znajomość z Dalim, gdy ten w autobiograficznym „Moim sekretnym życiu” napisał o komunistycznych sympatiach i ateizmie Buñuela – artysta  w niesławie opuścił Stany Zjednoczone, by zrealizować swoje pierwsze pełnometrażowe filmy w Meksyku.

 „Zapomniani”, których Buñuel wyreżyserował wbrew całej meksykańskiej ekipie przynieśli mu Złotą Palmę w Cannes. Film o gangu wyrostków ze slumsów, którzy dla zabawy torturują ślepca i inwalidę wywołał oburzenie w Meksyku, a paryscy intelektualiści nazwali go (z powodu epizodu stawiającego policjanta w pozytywnym świetle) „filmem burżuazyjnym”.  "Nazarin" - opowieść o podobnym do Chrystusa kapłanie poddaje w wątpliwość możliwość zastosowania w praktyce chrześcijańskich nakazów moralnych. Podobny temat porusza "Viridiana", która wywołała kontrowersje na miarę „Złotego wieku”. W filmie, w którym zakonnica przebiera się w suknię ślubną ciotki by w ten sposób zadowolić swojego wuja,  a rekwizytem  towarzyszącym  śmierci i próbie gwałtu jest dziecięca skakanka, czarę goryczy przelała scena uczty mieszkańców prowizorycznego przytułku. Dwunastu bezdomnych w łachmanach (wśród nich grający trędowatego naturszczyk) przy akompaniamencie „Alleluja” z oratorium „Mesjasz” Haendla na chwile nieruchomieje w pozycjach dwunastu apostołów z „Ostatniej wieczerzy” Leonarda Da Vinci.

"Dyskretny urok burżuazji", reż. Luis Buñuel / Kino Świat

Buñuela interesuje powtarzalność, rytuał, zapętlenie  -  dochodzi do niego w „Aniele zagłady” a także we francuskim „Dyskretnym uroku burżuazji”. W tym pierwszym grupa arystokratów z niejasnych przyczyn  nie może wyjść z wystawnego przyjęcia  - w filmie od zagadkowej niewidzialnej bariery dziwniejsze są powtórzenia tych samych sytuacji, których następuje co najmniej dziesięć.  Zrealizowany we Francji "Dyskretny urok burżuazji" przynosi Buñuelowi nominację do Oscara – zamiłowany w prowokacjach reżyser na pytanie meksykańskich dziennikarzy czy Oscara dostanie, odpowiedział, że zapłacił już łapówkę, a Amerykanie słowa dotrzymują. Mimo, że żart przerodził się w międzynarodowy skandal, jak się rzekło, Akademia Filmowa słowa dotrzymała.

Buñuel aż do końca sceptycznie patrzył w przyszłość, przewidywał nadejście globalnego przeludnienia, rychłej atomowej zagłady – klimat końca czasów oddał w swoim ostatnim meksykańskim filmie „Szymonie pustelniku”.  Gdy kusicielka przenosi Szymona na szaleńczo roztańczony dansing, na pytanie o nazwę tańca odpowiada ironicznie  „ostatni – atomowy”.  W „Mrocznym przedmiocie pożądania”  Mathieu grany przez Fernando Reya, ulubionego aktora i przyjaciela Buñuela, co rusz mija wybuchające bomby i uciekających w popłochu ludzi.

"Mroczny przedmiot pożądania", reż. Luis Buñuel / Kino Świat

W twórczości Luisa Buñuela stapiają się ze sobą głęboka duchowość i świętokradztwo, Eros i Thanatos, prymitywna bieda i pozorna arystokracja. Buñuel, wielbiciel „Rękopisu znalezionego w Saragossie”, który nie sprzeciwiał się żadnej interpretacji, a sam lubił dawać wymyślone na poczekaniu tropy, pozostawił po sobie filmy-szkatułki. Przy okazji premiery „Piękności dnia” dziennikarze najczęściej pytali go o to co jest w pudełku, którego nieznana zawartość, wywołującą przerażenie i zaciekawienie, pokazuje prostytutkom rosły Azjata. Reżyser wzruszając ramionami odpowiedział: „to czego sobie zażyczycie”. 


Krystian Buczek
www.portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  29.07.2013
Zobacz również
Liv i Ingmar: sceny z życia pozamałżeńskiego
Natalie Portman po drugiej strony kamery
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll