PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU

TVP S.A. nie będzie kontynuowała produkcji filmów z serii "Baśnie i bajki polskie"  z powodu braku pieniędzy. Decyzja ta zachwiała statusem TV Studia Filmów Animowanych w Poznaniu,  które od wielu lat produkuje cykl.  Studiu grozi likwidacja.  Portalfilmowy.pl wraca do sprawy, o której kilkanaście dni temu poinformowała Polska Agencja Prasowa.

Z nadesłanych przez prezes Studia Ewę Sobolewską dokumentów wynika, że TVP kilkakrotnie albo odwlekała decyzję, albo zmieniała zdanie na temat produkcji serii „Baśnie i bajki polskie”. Załączone listy i notatki ilustrują około dwuletni okres dojrzewania projektu. I właśnie wycofanie się z kontynuacji produkcji tej serii doprowadziło Studio na skraj upadłości.

"O największej kłótni", fot. TV SFA

Pikanterii dodaje sprawie fakt, że telewizja publiczna była założycielem poznańskiego Studia pod koniec lat siedemdziesiątych, a teraz jest jego udziałowcem w wysokości 10 proc. 90 proc. kapitału zakładowego jest w rękach twórców, pracowników i współpracowników Studia, którzy zakupując 11 lat temu udziały uratowali –wówczas przeznaczone do likwidacji przez TVP – Studio.

Finanse a misja

W sierpniu prezes TVP S.A. Juliusz Braun w liście do TVSFA uzasadnił  katastrofalną dla Studia decyzję „przewidywaną niezwykle trudną sytuacją finansową”. A więc „do czasu planowanego ponownego spotkania z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Telewizja Polska powstrzyma się od podejmowania decyzji o przystąpieniu do produkcji filmów animowanych dla dzieci.” - „Katastrofalną sytuacją finansową” nie da się jednak uzasadnić dwukrotnej procedury negocjowania umów produkcyjnych, najpierw na 13, a później na 7 odcinków serii, zlecania na piśmie rozpoczęcia prac literackich i produkcyjnych i dwukrotnego wycofywania się z tych decyzji. Przecież w momencie przystąpienia do procedury podpisywania obu umów TVP znała swoją sytuację finansową - mówi Ewa Sobolewska.

"Zimowe wróżki", reż. Anna Dudek, z cyklu "Baśnie i bajki polskie", fot. TV SFA

Prezes Sobolewska przywołuje fragment pisma Prezesa TVP S.A. do Przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, z dnia 23 lipca 2012 roku: „Należy także podkreślić, że Zarząd TVP S.A. stoi na stanowisku, że produkcja filmów animowanych dla dzieci jest jednym z najważniejszych elementów misji nadawcy publicznego.”  We wrześniu jednak prezes Braun w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” mówił, że nie będzie już produkować programów dla dzieci: „Są drogie, 10 minut animacji kosztuje 400 tys. zł. Tego mi szkoda najbardziej. Nikt inny poza nami takich programów nie produkuje” -  Prezes Braun nie dodaje jednak, że koszty produkcji serii animowanych, rozłożone są na 2 – 3 lata, że animację, można pokazywać i sprzedawać przez wiele lat, że to właśnie telewizja publiczna powinna produkować dla dzieci filmy animowane na najwyższym poziomie i, jak mówi prezes Braun w odniesieniu do produkcji seriali historycznych czy społecznych, tu podobnie „nie można zejść poniżej pewnego poziomu” oraz że produkcję dla dzieci TVP S.A. ma zapisaną w „Zasadach realizowania przez Telewizję Polską S.A. misji publicznej - mówi Sobolewska.

"Lodowa góra". Robert Turło, z cyklu "Baśnie i bajki polskie", fot. TV SFA

Portalfilmowy.pl wysłał zapytanie do biura prasowego telewizji publicznej w tej sprawie. Rzecznik spółki, Joanna Stempień-Rogalińska, napisała w odpowiedzi:  "TVP S.A. w pełni zdaje sobie sprawę ze znaczenia produkcji filmów animowanych w procesie edukacji dzieci. Jednak z uwagi na trudną sytuację finansową Spółki konieczne było ograniczenie wydatków na produkcję wysokonakładowych programów, w tym filmów animowanych dla dzieci. Warto podkreślić, że TVP S.A. przez całe lata była praktycznie jedynym producentem podtrzymującym ten rodzaj twórczości audiowizualnej (co roku powstawały kolejne odcinki takich cykli jak np. 'Miś Fantazy', 'Baśnie i bajki polskie', czy 'Podróże na burzowej chmurze'). Jednak w obecnej sytuacji finansowej TVP S.A. możliwość dalszego kontynuowania produkcji filmów animowanych dla dzieci, których realizacja jest bardzo kosztowna, uzależniona jest od wzrostu wpływów abonamentowych i poprawy sytuacji na rynku reklamy", pisze pani rzecznik. Przyznaje, że TVP1, a w ślad za tym Agencja Filmowa TVP wyraziły pisemne zainteresowanie kontynuacją  z prośbą o podjęcie prac literackich i w ten sposób tłumaczy dalsze decyzje: - "Jest to standardowa procedura stosowana do wszystkich produkcji i producentów po to, aby zorientować się i móc ocenić prezentowany projekt, a także by Zarząd mógł podjąć decyzję w tej sprawie. Nie jest to jeszcze zaciągnięcie zobowiązania, ale deklaracja współpracy. Producent ma świadomość pewnego ryzyka podejmując się wstępnych prac nad projektem, ale jest to stosowane we wszystkich stacjach.  Zgodnie z procedurami obowiązującymi w Spółce to Zarząd TVP podejmuje decyzje o realizacji produkcji i taką świadomość Studio Filmów Animowanych w Poznaniu na pewno posiada.  Mimo wycofania się Programu 1 z kontynuacji produkcji tej serii (głównie ze względów ekonomicznych) projekt został przedstawiony do decyzji Zarządu TVP. Zarząd dogłębnie analizując sytuację ekonomiczną Spółki obecną i przyszłą - niezwykle trudną - postanowił nie podejmować Uchwały o zawarciu umowy produkcyjnej."

"MIś Fantazy", fot. TVSFA

Ewa Sobolewska nie potrafi zrozumieć decyzji TVP w kontekście twierdzenia, że „produkcja dla dzieci jest jednym z najważniejszych elementów misji nadawcy publicznego”, bo albo jest, albo nie jest – mówi, i dodaje, że seriale animowane w technikach klasycznych nie są aż tak drogie, jak mówi prezes Braun, a im dłuższa seria, tym koszty jej produkcji są niższe. Poza tym - podkreśla - nie tylko wpisują się w wypełnianie misji nadawcy publicznego, ale także są znakomitym produktem handlowym. „Baśnie i bajki polskie” zostały sprzedane do 47 krajów, a seria „Miś Fantazy” do 37.

10 września Sąd Rejonowy ds. Upadłościowych i Naprawczych w Poznaniu wznowił posiedzenie w sprawie wniosku Zarządu Studia o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu.

Sąd zgodził się na tę ostatnią możliwość, która daje pewną nadzieję na uratowanie Studia. Sąd zapoznał się z wszystkimi pismami skierowanymi przez TVP S.A. do Departamentu Nadzoru Właścicielskiego Ministerstwa Skarbu Państwa, do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i do TV SFA. Wobec najpierw przyjęcia przez władze TVP S.A. w przekazanych pismach, programu naprawczego Studia, który zakładał realizację 7 odcinków serii, a później odstąpienia od podpisania umowy przez Zarząd TVP S.A., Sąd uznał zawarcie umowy produkcyjnej za sprawę w toku i dał TV SFA możliwość dalszego prowadzenia działalności gospodarczej - relacjonuje prezes Sobolewska.

Otwarcie Studia w 1981 roku - od lewej: Elżbieta Nowisz, Ewa Sobolewska - redaktorki w Studiu, fot. TV SFA

Studio twórców

Na początku był zryw. W 1980 roku Telewizja Polska postanowiła stworzyć dedykowane polskiej animacji dla dzieci poznańskie studio. Na początku było ono świetnie wyposażone, miało zapewnić produkcję telewizyjną i współpracować z firmami zagranicznymi.

Witold Giersz, wieloletni dyrektor artystyczny TVSFA w publikacji jubileuszowej Studia „Filmy warte Poznania” wspomina, że TVP stopniowo traciła zainteresowanie inwestycją i zaczęła ograniczać aktywność Studia. „Był rok 2001. Telewizyjne Studio Filmów Animowanych zostało zlikwidowane, ale dzięki uporowi i determinacji 'Żelaznej Damy' - Ewy Sobolewskiej udało się stworzyć nowy organizm zachowujący starą nazwę i tradycję - TV Studio Filmów Animowanych Sp. z o.o.. (…) Transformacja przebiegała w bólach. (...) Na szczęście grupa zapaleńców skupiona wokół pani prezes nie skapitulowała i wyprowadziła Studio na szerokie wody”.

Przez ponad ćwierć wieku działalności Studia, przewinęło się przez nie wiele świetnych reżyserów – Aleksandra Korejwo, Anna Dudek, Aniela Lubieniecka, Tamara Sorbian-Kasprzycka i Jacek Kasprzycki, Jacek Adamczak, Andrzej Kukuła, Wiesław Bober, Maciej Ćwiek, Zbigniew Kotecki, Hieronim Neumann, Mirosław Kijowicz, Witold Giersz, Kazimierz Urbański, i młodsze pokolenie – Joanna Jasińska Koronkiewicz, Robert Turło, Andrzej Gosieniecki, Paweł Czarzasty. „Autorskość to dla mnie najważniejsza cecha tego Studia”, podkreśla nasz redakcyjny kolega,  znawca polskiej animacji Jerzy Armata.

Na planie filmu "O największej kłótni", fot. TV SFA

„Baśnie i bajki polskie” to 26 odcinków autorskich bajek powstałych w latach 2002-2009, wyróżnionych 40-stoma nagrodami, z których najbardziej znane to „Dwanaście miesięcy” Zbigniewa Koteckiego, „Lodowa Góra” i „O królewnie zaklętej w żabę” Roberta Turło, „Krawiec Niteczka” Andrzeja Gosienieckiego, „Kozucha Kłamczucha” Andrzeja Kukuły. Kolejne cykle, które powstały w Studiu to „Miś Fantazy” (2006-2008), „14 bajek z królestwa Lailonii Leszka Kołakowskiego” (1997-2000 i 2011), tu powstał film, który zdobył 15 nagród „O największej kłótni” Zbigniewa Koteckiego i słynne miniatury filmowe do muzyki klasycznej – seria 55 filmów powstałych w latach 1989-1997 dla Programu 1 TVP. Cykl adresowany był przede wszystkim do widowni dziecięcej i młodzieżowej i miał na celu popularyzację muzyki poważnej w najlepszych polskich wykonaniach. W latach 1993-1997 powstały poświęcone malarstwu „Impresje” - 12 autorskich filmów, również zrealizowane dla telewizyjnej „Jedynki”.

Do końca roku 2011, TV SFA wyprodukowało 290 krótko i średniometrażowych filmów animowanych, które otrzymały 180 nagród i wyróżnień na festiwalach międzynarodowych i krajowych.

"Łabędź", reż. Aleksandra Korejwo, mianiatura muzyczna, fot. TV SFA

Joanna Jasińska-Koronkiewicz, autorka m.in. „Lnu” i „Dies Irae”, na łamach wspomnianej wcześniej książki zaklinała rzeczywistość: „Najważniejsi są ludzie. Bardzo chciałabym zamrozić ten czas, a przede wszystkim osoby, żeby nikogo nie stracić i by w Studio wciąż było tak samo....”.  

Teraz wiele zależy od dalszych decyzji w sprawie produkcji filmów i seriali dla najmłodszych w Polsce, i postanowień, które mają być wypracowane wspólnie przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i władze Telewizji Polskiej. Kolejne spotkanie w tej sprawie resorcie kultury planowane jest na 24 września - na tę datę jako istotną w wskazują obie strony. W działalność na rzecz utrzymania produkcji filmowej dla dzieci zaangażował się i Polski Instytut Sztuki Filmowej, i Stowarzyszenie Filmowców Polskich, i Krajowa Izba Producentów Audiowizualnych - jednakże te instytucje, choćby ze względu na swoje zadania statutowe,  nie mogą wziąć na siebie pełnej odpowiedzialności za polskie kino dziecięce. Trudno liczyć, żeby jedno spotkanie u szefa resortu naprawiło w cudowny sposób niezwykle trudną sytuację i zasłużonego Studia, i w ogóle polskiego filmu dla dzieci.  Jeśli jednak ta część twórczości filmowej będzie teraz pozostawiona sama sobie, nie ma co liczyć na odbudowanie zastraszająco już wiotkiej więzi między młodym widzem a rodzimym kinem dla niego adresowanym.


"Dies Irae", reż. Joanna Jasińska-Koronkiewicz, fot. TV SFA

Anna Wróblewska
Portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  4.02.2020
Zobacz również
TVP: na sprzedaż budynek przy Placu Powstańców
Nagroda dla TVP Kultura
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll