PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
BLOGI
Rafał Pawłowski
  4.04.2012

Jeśli w dyskusji o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia wziąć pod uwagę argument filmowy to z miejsca należy odtrąbić zwycięstwo Gwiazdki.

Wielkanocna ramówka nie dorobiła się nigdy evergreenów na miarę "Szklanej pułapki" i "Kevin sam w domu". Niemniej przy odrobinie wysiłku da się stworzyć całkiem ciekawy repertuar zaspokajający wymagania zarówno tych, dla których święta te mają wymiar zdecydowanie religijny, jak i osób o świeckim usposobieniu.

Tych pierwszych z pewnością usatysfakcjonuje kino pasyjne. Motyw śmierci i zmartwychwstania Chrystusa występuje w kinie od dawna, a jego ukoronowaniem jest oczywiście słynna "Pasja" Mela Gibsona. To jednak nie jedyna propozycja, która w miarę regularnie pojawia się w wielkanocnym repertuarze stacji telewizyjnych.

Mel Gibson, fot. Forum

Jednym z najważniejszych dzieł gatunku pozostaje nagrodzony sześcioma statuetkami BAFTA "Jezus z Nazaretu" Franco Zeffirelliego. W tytułową rolę wcielił się tu Robert Powell, a towarzyszą mu takie gwiazdy, jak Claudia Cardinale, Anne Bancroft, Laurence Olivier, Donald Pleasence i Anthony Quinn. Obraz Zeffirelliego zrealizowany został z pietyzmem, a ogrom przedsięwzięcia oddaje już sam czas jego trwania – 382 minuty. Zanim jednak widzowie mieli okazję zetknąć się z tym dziełem, w 1973 roku w kinach pojawiła się zupełnie inna opowieść o życiu Chrystusa – zekranizowany przez Normana Jewisona musical "Jesus Christ Superstar" Tima Rice'a i Andrew Lloyda Webbera. Stworzone u schyłku epoki hipisowskiej dzieło doskonale wpisało się w klimat epoki dzieci-kwiatów, jednocześnie zachowując jednak religijny charakter i przesłanie. Tego samego nie można powiedzieć o najbardziej kontrowersyjnym obrazie Martina Scorsese "Ostatnie kuszenie Chrystusa". Będący adaptacją powieści Nikosa Kazantzakisa film otwarcie polemizuje z zapisami Ewangelii i w związku z tym przez jednych uważany jest za wybitnie antykatolicki, przez innych za jedno z dzieł skłaniających do głębokiej refleksji na temat wiary. Kontrowersje, choć innego rodzaju, wzbudza także inne z dzieł osadzonych w czasach życia Chrystusa – będący satyrą na kino religijne "Żywot Briana" autorstwa słynnej komediowej grupy Monty Pythona.

W gronie stricte świeckich produkcji wykorzystujących wielkanocne motywy prym wiedzie thriller "Odkupienie" z Christopherem Lambertem. Przyrównywany do słynnego "Siedem" film Russella Mulcahy'ego opowiada o seryjnym mordercy odcinającym swoim ofiarom części ciała, by w Święto Zmartwychwstania złożyć z nich ciało Jezusa. W Wielkanoc, obok mającego religijną obsesję psychopaty, zaatakować nas mogą także Crittersy, które w sequelu z 1988 roku wykluwają się "zamiast" kurczaków, a także szaleniec w masce królika ("Easter Bunny, Kill! Kill!" Chada Ferriniego).

Jeśli już o króliku mowa, to choć daleko mu do Świętego Mikołaja, to jednak zdarza mu się od czasu do czasu gościć na ekranie – szczególnie w produkcjach dla młodszych widzów, jak obecna w ubiegłym roku na ekranach komedia "Hop". Wielkanocne epizody ma w swoich biografiach większość bohaterów kina familijnego m.in. Królik Bugs, Miś Yogi, Charlie Brown, a także nasi rodzimi: kot Filemon oraz Bolek i Lolek.

Daleki jestem jednak od zachęcania Państwa do spędzania świąt przed telewizorem. To taki czas, który zdecydowanie lepiej poświęcić rodzinie i przyjaciołom. Gdyby jednak nie mogli się Państwo powstrzymać przed sięgnięciem po pilota, to zdecydowanie polecam znaleźć na jednym z kanałów znakomity musical "Parada wielkanocna" z Fredem Astairem i Judy Garland, z którego piosenkę dedykuję Wam wraz ze świątecznymi życzeniami.

Rafał Pawłowski
Zobacz również
Box Office. Świąteczne pustki w kinach
Box Office. „Gniew” widzów sprzyja „Igrzyskom śmierci”
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll