PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  19.08.2013
Nanni Moretti, jeden z najwybitniejszych i najpopularniejszych włoskich reżyserów, laureat Złotej Palmy w Cannes, kończy dziś 60 lat. W dwóch jego filmach zagrał Jerzy Stuhr.

Ironia i sarkazm oraz surowa ocena rzeczywistości i rodaków, a także wyraźne lewicowe sympatie - rezultat jego politycznego zaangażowania  - to znaki szczególne jego twórczości. Jego znak rozpoznawczy to skuter, którym jeździ po Rzymie, również w swoich filmach.


Nanni Moretti. Fot. Reuters/Forum.

Nanni Moretti urodził się 19 sierpnia 1953 roku w Brunico koło Bolzano na północy Włoch, gdzie jego rodzice,  rzymianie, byli wówczas na wakacjach. On sam z Wiecznym Miastem związany jest nierozerwalnie; nakręcił w nim niemal wszystkie swoje filmy. Debiutancką krótkometrażową "Porażkę" zrealizował tuż po ukończeniu liceum, w 1973 roku kamerą, którą kupił za pieniądze uzyskane ze sprzedaży swojej kolekcji znaczków pocztowych. To historia przeżywającego kryzys uczestnika rewolty młodzieży w 1968 roku.

Pierwszym jego wielkim sukcesem był "Ecce bombo" z 1978 roku, zaprezentowany na festiwalu w Cannes i znakomicie tam przyjęty. To wtedy jego młody autor został zauważony przez międzynarodową krytykę. Ale we Włoszech posypały się na niego gromy ze strony niektórych środowisk za to, że rozprawił się z legendarnym i popularnym aktorem komediowym Alberto Sordim i postaciami, jakie grał uosabiając wszystkie narodowe stereotypy. W 1981 roku na festiwalu w Wenecji otrzymał Srebrnego Lwa za film "Złotych snów". Trzy lata później nakręcił "Idźcie, ofiara spełniona", w którym jako aktor Michele Apicella zagrał przeżywającego kryzys kapłaństwa księdza Giulio, proboszcza parafii na rzymskich peryferiach. Za film ten reżyser otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia na festiwalu w Berlinie. Pod koniec lat 80. Nanni Moretti założył firmę producencką Sacher Film. Sacher to również nazwa jego znanego kina na Zatybrzu w Rzymie, działającego od ponad 20 lat.

W głośnym filmie "Dziennik intymny" po raz pierwszy zagrał siebie samego, przedstawił swe życie i swoje rozterki. Komediodramat ten przyniósł mu w 1994 roku nagrodę Złotej Palmy na festiwalu w Cannes dla najlepszego reżysera. Również w swym następnym filmie "Kwiecień" z 1996 roku zaprezentował samego siebie. Tu mocnym politycznym tłem są wybory parlamentarne, wygrane przez lewicę pod przywództwem Romano Prodiego. Potem wielokrotnie krytykował ugrupowanie, z którym sympatyzował, za bezczynność, nieskuteczność i bezradność wobec centroprawicy Silvio Berlusconiego. Jego "Pokój syna", historia dramatu rodziców przeżywających śmierć swego dziecka, został w 2001 roku nagrodzony Złotą Palmą na MFF w Cannes.



Nanni Moretti. Fot. AKPA.

Ukoronowaniem politycznego zaangażowania Morettiego po stronie lewicy był jego udział w organizacji tzw. kółek graniastych (girotondi), czyli masowych protestów przeciwko rządom Silvio Berlusconiego i konfliktowi interesów premiera i magnata medialnego, uwikłanego w procesy sądowe. Na wiecu na rzymskim Lateranie jego wystąpienia słuchało około miliona ludzi. Wyrazem jego głębokiego sprzeciwu wobec Berlusconiego była zaprezentowana u szczytu kampanii wyborczej w 2006 roku ostra satyra na urzędującego wówczas premiera, "Kajman". Karykaturalny, chwilami apokaliptyczny portret Berlusconiego wywołał oburzenie jego formacji politycznej i został uznany za niedopuszczalny element walki wyborczej. Reżyser przestrzegał w nim, do czego mogą doprowadzić dalsze rządy najbogatszego wtedy Włocha.

W scenie finałowej filmu "Kajman" sąd w Mediolanie skazuje Silvio Berlusconiego na 7 lat więzienia idożywotni zakaz zajmowania urzędów publicznych. Dokładnie taki wyrok wymierzył byłemu premierowi 24 czerwca tego roku mediolański sąd w procesie, w którym oskarżony był o korzystanie z prostytucji nieletnich i nadużycie władzy. Gdy wyrok ogłoszono, włoskie stacje telewizyjne scenę z sądu emitowały razem z fragmentem filmu Morettiego sprzed 7 lat. Padły w nim niemal identyczne słowa. Rosyjskiego producenta filmowego zagrał w "Kajmanie" Jerzy Stuhr. Właśnie z jego ust padają słowa najostrzejszej krytyki pod adresem Włochów. W ten sposób Moretti rozliczył się ze swymi rodakami zarzucając im, że "kiedy już wydaje się, że sięgają dna, kopią dalej".


Nanni Moretti i Michel Piccoli w filmie "Habemus papam - mamy papieża". Fot. Gutek Film.

 
15 kwietnia 2011 roku na ekrany kin wszedł film "Habemus papam - mamy papieża", który niespełna dwa lata później, wraz z abdykacją Benedykta XVI, został uznany wręcz za proroczy. To opowieść o papieżu, następcy Jana Pawła II, który ustępuje po konklawe z urzędu, bo nie jest w stanie znieść ciężaru posługi. Bardzo wysokie oceny zebrał Jerzy Stuhr, który wcielił się w postać rzecznika Watykanu, Marcina Rajskiego. Kolejnym, już dwunastym filmem, w jego dorobku będzie przygotowywana właśnie "Margherita".  Główną rolę ma w nim zagrać włoska aktorka Margherita Buy. Premiera planowana jest na 2014 rok.




MZ
Portalfilmowy.pl/ PAP
Ostatnia aktualizacja:  19.08.2013
Zobacz również
Zdjęcia do ekranizacji cyklu reportaży Mariusza Szczygła zakończone
Urodziny Jerzego Blaszyńskiego
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll