PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Po zeszłotygodniowych debiutach nastąpiły istotne roszady na trzech pierwszych miejscach polskiego Box Office. Na szczyt wdrapały się „Kamienie na szaniec”.
Film Roberta Glińskiego zanotował niewielki, 27 procentowy spadek oglądalności. Dzięki temu ekranizację książki Aleksandra Kamińskiego obejrzało jeszcze 81 012 osób. Biorąc pod uwagę świetną oglądalność filmu z Marcelem Sabatem i Tomaszem Ziętkiem w ciągu tygodnia, film obejrzało w sumie już 337 tysięcy osób. Warto zauważyć, że "Kamienie na szaniec" przyciągnęły w trakcie tygodnia między poniedziałkiem 10 marca a czwartkiem 13 marca blisko 150 tysięcy osób, czyli zdecydowanie więcej niż obraz uzyskał w trakcie weekendu otwarcia. Także jest ogromne wsparcie grup szkolnych chętnych do obejrzenia filmu Glińskiego. To rokuje nadzieje, że produkcja uzyska bardzo dobry końcowy rezultat.


Tomasz Ziętek i Marcel Sabat w filmie "Kamienie na szaniec", fot. Monolith Films.

Druga produkcja w zestawieniu "Pan Peabody i Sherman" również dobrze sobie radzi na polskich ekranach. Biorąc pod uwagę dość przeciętny debiut na poziomie 68 tysięcy widzów, drugi weekend przyniósł tylko symboliczny spadek oglądalności. Tak też animację obejrzało kolejne 64 992 osób i w sumie ma na koncie 160 tysięczną widownię. Jest szansa na bardzo dobry rezultat, jeśli produkcja dalej będzie notować minimalne spadki oglądalności. Film jednak nie był tani – ta kosztująca 145 milionów dolarów produkcja zarobiła w USA póki co dość skromne 65 milionów dolarów.

Na trzecim miejscu znalazł się lider zeszłego zestawienia, ekranizacja komiksu "300: Początek imperium". Film zgubił blisko połowę widowni i przyciągnął już tylko 60 196 osób. W sumie, po 10 dniach wyświetlania obraz obejrzało 242 tysięcy widzów. Raczej bez szans na pobicie wyniku produkcji z 2006 roku, ale rezultat końcowy powinien i tak być przyzwoity.

Następne dwa miejsca zajmują tytuły premierowe. Ich wyniki jednak nie powalają. Chociaż trudno było liczyć, że oscarowe "Witaj w klubie" Jeana-Marca Vallée wywalczy na starcie większą widownię. Obraz z nagrodzonymi przez Amerykańską Akademię Filmową  Matthew McConaughey i Jaredem Leto obejrzało 34,282 osób. Film uzyskał przy tym drugą najwyższą średnią widzów na ekran (377). Lepszy pod tym względem okazał się być jedynie "Pan Peabody i Sherman".

Druga premiera rozczarowuje jeszcze bardziej. Dystrybutorzy spekulowali na plakacie „Obietnicy”, że może pobić sukces „Sali samobójców”, tym czasem film Anny Kazejak – Dawid z debiutancką rolą Elizy Rycembel obejrzało na starcie przeciętne 31 756 widzów.


Eliza Rycembel w filmie "Obietnica", fot. Kino Świat.

Jeszcze jedna premiera znalazła się w czołowej dziesiątce, ale uzyskała bardzo skromny wynik. Film wojenny "Ocalony" z Markiem Wahlbergiem obejrzało na starcie jedynie 8 808 osób. W Stanach Zjednoczonych ta produkcja uzyskała ponad 100 milionów dolarów wpływów…

O widzów walczy jeszcze Władysław Pasikowski i jego "Jack Strong". Największy przebój sezonu obejrzało jeszcze 18 488 osób. W sumie, thriller z Marcinem Dorocińskim obejrzało znakomite 1,109 miliona widzów.

Granicę 100 tysięcy widzów pokonał thriller z Liamem Neesonem „Non–Stop”. W sumie 112 tysięcy osób (w ubiegły weekend 14 588 osób).

Z czołówką żegna się też powoli najbardziej hitowa, jak na razie animacja roku. Film "LEGO® PRZYGODA" obejrzało jeszcze 13 671 osób. W sumie, produkcja Warnera notuje 627 tysięcy sprzedanych biletów.

Łączna widownia znowu spadła poniżej 400 tysięcy widzów i wyniosła 390 681.  Miał na to wpływ przede wszystkim brak mocnych premier i coraz silniej nadciągająca wiosna. Co prawda, w weekend było pogorszenie pogody, jednak jak widać, nie dla wszystkich okazało się być to zachętą, żeby spędzić wieczór przed ekranem kinowym.

Premiery od najbliższego piątku: polski thriller „Zabić bobra”; film familijny „Muppety: Poza prawem”; ekranizacja gry „Need for Speed”; komediodramat z Piercem Brosnanem „Nauka spadania”; film dla młodzieży „Karol, który został świętym”; produkcja fantasy „Akademia wampirów”; chorwacki dramat „Ojciec Szpiler”; austriacka produkcja „Shirley – wizje rzeczywistości”.

Paweł Zwoliński
Informacja własna/ Boxoffice.pl
Zobacz również
fot. Monolith Films
Nie ma mocnych na stare tytuły
Grecy pokonali „Kamienie na szaniec”
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll