PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  11.04.2019
- Był niekwestionowanym autorytetem – mówił o zmarłym operatorze Zbigniew Wichłacz, dziekan Wydziału Operatorskiego PWSFTviT. Jerzy Wójcik, jeden z najwybitniejszych operatorów kinematografii polskiej i światowej, wieloletni członek Stowarzyszenia Filmowców Polskich, zmarł 3 kwietnia 2019. Miał 88 lat.
Pogrzeb Jerzego Wójcika odbył się 11 kwietnia, o godz. 12.00 w kościele pw. św. Krzysztofa w Podkowie Leśnej. Następnie operator został złożony do grobu rodzinnego na cmentarzu zamiejscowym. Twórcę żegnała rodzina, najbliżsi przyjaciele i ludzie kultury w tym m.in. Michał Englert, Jerzy Zelnik, Stanisław Śliskowski, Henryk Bielski, Jerzy Zalewski, Jerzy Zieliński, Michał Bukojemski, Zbigniew Wichłacz, Arkadiusz Tomiak czy Michał Dymek.

Prezydent RP Andrzej Duda nadał Wójcikowi pośmiertnie Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski za „wybitne zasługi w pracy artystycznej i twórczej na rzecz rozwoju i popularyzowania polskiej kinematografii”. Odznaczenie na ręce syna wręczyła wiceminister kultury Wanda Zwinogrodzka. Odczytała również list od wicepremiera i ministra kultury prof. Piotra Glińskiego: - Z wielkim bólem żegnamy dziś Artystę, bez którego udziału historia naszej powojennej kinematografii byłaby uboższa o swoje najchlubniejsze karty. Ich listę otwiera Polska Szkoła Filmowa, której międzynarodowy sukces Śp. Prof. Jerzy Wójcik współtworzył od zarania swojej kariery artystycznej. (…) O historii wojennej i powojennej kilka pokoleń Polaków myślało kadrami wykreowanymi przez Jerzego Wójcika. (…) Opowieść Jerzego Wójcika o naszym miejscu i kraju sięgała dalej poza wyraźną historyczną rzeczywistość. Tajemnicą jego warsztatu było uparte dążenie, by świat uchwycony na ekranie w widzialnej postaci zawierał w sobie także to, co niewidzialne, co nieuchwytne, a więc to, co najważniejsze. Stąd brała się cechująca jego sztukę maestria w operowaniu światłem, które przesyca kadry jego filmów, sytuując los bohaterów w perspektywie metafizycznej – dodawał minister w liście.

Zmarłego wspominał również Zbigniew Wichłacz, operator, wykładowca i dziekan Wydziału Operatorskiego Szkoły Filmowej w Łodzi: - W tym smutnym dniu w imieniu władz i całego Wydziału Operatorskiego PWSFTviT oraz swoim – pragniemy pożegnać profesora Jerzego Wójcika, wybitnego autora zdjęć filmowych, reżysera, autora książek, które są cennym zbiorem jego myśli w wymiarze zawodowym i uniwersalnym. Był dla nas jednym z jedynych - filozofem obrazu, jak go nazywaliśmy. Naszym kolegą i przyjacielem. Szkoła Filmowa w Łodzi była dla niego szczególnym miejscem - jako centrum wymiany myśli i formułowania opinii, a także troski o kształcenie następców. Wielokrotnie podkreślał ten fakt. (…) Jerzy Wójcik był postacią w naszej społeczności. Był tym, na którego ostatnie zdanie zawsze czekaliśmy w napięciu do końca. Był niekwestionowanym autorytetem. Jego wypowiedzi wiele razy były głosem artysty, który zdumiewał nas prostotą ujęcia generaliów, bez obracania się na rzeczy drobne. (…) Dzięki jego oddaniu pracy pedagogicznej świat filmowy zyskał wielu autorów filmowych. Żegnamy dzisiaj wielkiego artystę, który w swojej młodości zapoczątkował proces powstania polskiej formacji autorów zdjęć filmowych cenionych na całym świecie, a w której był, ze zmarłym niedawno Witoldem Sobocińskim, najwybitniejszym przedstawicielem.

fot. Borys Skrzyński/SFP.

***

Jerzy Wójcik urodził się 12 września 1930 roku w Nowym Sączu. W 1955 ukończył Wydział Operatorski PWSF w Łodzi. Uczelnia zainicjowała film zwiastujący Odwilż: „Koniec nocy” Juliana Dziedziny, Pawła Komorowskiego i Walentyny Uszyckiej (1956). Jerzy Wójcik był jednym z autorów zdjęć. Nadeszła polska szkoła filmowa – polemiczny, pogłębiony intelektualnie, ujęty w nowatorskie formy artystyczne obrachunek z doświadczeniami rodaków podczas okupacji i w pierwszych latach powojennych. - Miałem szczęście, że moje zainteresowania biegły równolegle z rozwojem szkoły polskiej. Nie oznacza ona dla mnie tylko obecności na ekranie pewnych dokonań artystycznych, innego sposobu inscenizacji czy reżyserii, ale przede wszystkim mówienie o problemach, o tym, co ludzie myśleli, co chcieli powiedzieć – mówił Jerzy Wójcik, który przygodę z polską szkołą rozpoczął jako operator kamery filmów ze zdjęciami Jerzego Lipmana – „Kanału” Andrzeja Wajdy (1956) i „Prawdziwego końca wielkiej wojny” Jerzego Kawalerowicza (1957). - W filmach szkoły po raz pierwszy zaistniał zintegrowany obraz. Mam na myśli wysoki stopień integracji obrazu filmowego wyrażony przez strukturę obrazu, jednoczącą wszystkie jej elementy w oryginalną wizualizację: kompozycję dzieła filmowego – dodawał.

Bez czarno-białych zdjęć Wójcika, w których światło, przestrzeń, materia to kategorie estetyczne, ale też metafory wizualne egzystencji człowieka i losu narodu, trudno wyobrazić sobie sukcesy kolejnych arcydzieł szkoły: „Eroiki” Andrzeja Munka (1958, tym filmem Wójcik zadebiutował jako samodzielny autor zdjęć), „Popiołu i diamentu” (1958) i „Samsona” (1961) Wajdy, „Krzyża Walecznych” (1958) i „Nikt nie woła” (1960) Kazimierza Kutza, czy odbiegającej od tematu wojny, historyczno-religijnej „Matki Joanny od Aniołów” Kawalerowicza (1960). U boku tego reżysera, we współpracy z Wiesławem Zdortem i Witoldem Sobocińskim, Wójcik rewelacyjnie sfotografował w kolorze „Faraona”, przeciwstawiając barwnej kakofonii hollywoodzkich widowisk historycznych zredukowaną gamę kolorystyczną, wspartą nieprzeładowaną kompozycją szerokoekranowych kadrów. - Bo nie sztuką jest dodawać, sztuką jest odejmować. Powiedział mi to Jerzy Wójcik, kiedy byłem jego studentem, i tym jednym zdaniem ukształtował mnie jako operatora – mówił autor zdjęć filmowych, przewodniczący Polish Society of Cinematographers, Arkadiusz Tomiak. 

Artysta klasy Wójcika nie pozwolił zamknąć się w więzieniu jakiejkolwiek „gotowej” formuły estetycznej – uważa prof. dr hab. Marek Hendrykowski. Toteż inną superprodukcję – „Potop” Jerzego Hoffmana (1973-1974) – Wójcik sfilmował równie znakomicie, ale z większym dynamizmem kamery i bardziej urozmaiconą paletą barw. Ważne miejsce w twórczości Wójcika zajmują filmy wybitnego reżysera Stanisława Różewicza. Wieloletnia współpraca, rozpoczęta „Echem” (1964), a zakończona „Aniołem w szafie” (1987), zaowocowała też dramatami wojennymi: „Westerplatte” (1967), „Opadły liście z drzew” (1975) i „Ryś” (1981), obrazem historycznym „Pasja” (1977) czy kameralnym studium współczesnym „Kobieta w kapeluszu” (1984). Dla Różewicza użycie zbliżenia lub wybranie odpowiedniej szerokości obiektywu nie było decyzją wyłącznie rutynową. Wyrażało jego stosunek do rzeczywistości, o której opowiadał – mówił Wójcik. 

Na dorobek operatorski Wójcika składają się ponadto filmy jugosłowiańskie. Na całościowy: spektakle Teatru Telewizji, dwa filmy, które z powodzeniem wyreżyserował – „Skarga” (1991) i „Wrota Europy” (1999), książki „Labirynt światła” (2006) i „Sztuka filmowa” (2017, współautor: Seweryn Kuśmierczyk) oraz blisko 30 lat pracy dydaktycznej w Szkole Filmowej w Łodzi z tytułem profesora zwyczajnego sztuki filmowej. 

Za całokształt twórczości Jerzy Wójcik otrzymał, oprócz Nagrody SFP, m.in. Złotą Kamerę 300 na MFF Sztuki Operatorskiej im. Braci Manaki w Bitoli, Orła – Polską Nagrodę Filmową, Platynowe Lwy na FPFF w Gdyni (ex aequo z Witoldem Sobocińskim), Nagrodę Specjalną PSC, a ostatnio tytuł Doctora Honoris Causa Szkoły Filmowej w Łodzi.
AK
SFP
Ostatnia aktualizacja:  12.04.2019
Zobacz również
fot. Borys Skrzyński/SFP
Inauguracja 22. Przeglądu Filmów o Sztuce w Zakopanem
Polskie dokumenty z nagrodami w Moskwie
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll