PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
NIEPODLEGŁOŚĆ
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
Niepodległość
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Choć wielką pasją aktorki był teatr, w którym zagrała z powodzeniem kilkadziesiąt ról, do historii przejdzie przede wszystkim jako charyzmatyczna Łucja Król z filmu Janusza Zaorskiego "Matka Królów".
W środę w Podkowie Leśnej odbył się pogrzeb Magdy Teresy Wójcik, zmarłej w sobotę 17 września 2011 roku.

Choć wielką pasją aktorki był teatr, w którym zagrała z powodzeniem kilkadziesiąt ról, do historii przejdzie przede wszystkim jako charyzmatyczna Łucja Król z filmu Janusza Zaorskiego "Matka Królów".

 Każdy, kto ją znał, zapamiętał jej ujmujący uśmiech, a w oczach mógł dostrzec głęboką mądrość. Aktorstwo było jej powołaniem, choć nie zawsze była tego świadoma. Urodziła się w 1934 roku w Wilnie, jako Magdalena Teresa Dąbrowska. Trudno uwierzyć, że ta wrażliwa i delikatna kobieta, ukończyła Politechnikę Łódzką i przez kilka lat pracowała jako inżynier metaloznawca we wrocławskim PaFaWagu. Do świata filmu wprowadził ją młody operator, Jerzy Wójcik. Dość szybko zakochali się w sobie i wzięli ślub. Potem byli nierozłączni. Magda Teresa porzuciła myśl o pracy inżyniera i towarzyszyła mężowi na planie filmowym. Do świata teatru wprowadził ją Henryk Boukołowski, najpierw w czeskim Cieszynie, a potem w Warszawie, gdzie oboje stworzyli Teatr Adekwatny.


Magda Teresa Wójcik w "Matce Królów" Janusza Zaorskiego, fot. WFDiF / Filmoteka Narodowa

Przed kamerą zaczęła występować od lat 70. Zagrała m.in. w "Człowieku z marmuru", "Bez znieczulenia", ale najważniejszy film w jej karierze to "Matka Królów". Za tę rolę w 1987 r. została nagrodzona gdańskimi Złotymi Lwami dla najlepszej aktorki. Przejmującą postać - Stefanii Stawickiej - stworzyła też w filmie "Skarga", reżyserskim debiucie swego męża, Jerzego Wójcika. U niego zagrała również we "Wrotach Europy".  Występowała też m.in. w  "Skrzypcach Rotszylda", "Bajlandzie", a ostatnio w serialu "Plebania".

 "Uważała, że sztuka musi budować, nieść szlachetne uczucia. Była ogromnie uczciwa" - pisała o niej Barbara Hollender w "Rzeczpospolitej". - "Nie występowała w reklamach, twierdząc, że nie może brać odpowiedzialności za żaden produkt czy bank, który może widza zawieść. Była osobą życzliwą, rozumiejącą ludzkie słabości, zawsze gotową do pomocy. Żyła trochę z boku środowiska aktorskiego, nie pasowała do czasów tabloidów i paparazzich. Swój zawód traktowała jak wielkie zobowiązanie. Wobec widzów i siebie samej."

Nie tylko bardzo wnikliwie przygotowywała się do każdej roli. Potrafiła nawet w niewielką, wydawałoby się nieistotną, scenę wnieść życie. Filip Łobodziński na łamach "Newsweeka" wspomina realizację telewizyjnego filmu "Mysz" Wiktora Skrzyneckiego w 1979 roku, w którym grała nauczycielkę: "To, co zaprezentowała, przeniosło mnie momentalnie w czasy szczęśliwie ukończonego kilka miesięcy wcześniej prawdziwego liceum. Magda Teresa Wójcik zaimprowizowała pełną gamę belferskich nawyków. (...) na moich oczach z suchego tekstu na papierze wyłoniło się życie wysokiej temperatury. Na tle wciąż dość teatralnego stylu gry większości ówczesnych aktorów Magda Teresa Wójcik w tej krótkiej scenie pokazała zupełnie inny wymiar gry. Gdy później zobaczyłem Ją w 'Matce Królów', nie miałem wątpliwości, że to Ona nadawać będzie ton w polskim filmie. Stało się inaczej. (...) Magda Teresa Wójcik poszła własną drogą."
Jan Bończa-Szabłowski
www.pisf.pl
  21.09.2011
Polański: Jestem przyzwyczajony do śmierci
50. rocznica śmierci Andrzeja Munka
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll