PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Bohaterami dokumentu "Miłości bez ustawki" są zakochani w sobie kibice piłkarscy: Krzysztof, miłośnik Śląska Wrocław  nazywany "Siwym" i fanka Ruchu Chorzów, Mariola.

- Dzielą nas kluby, łączy miłość - mówią "Siwy" i Mariola, bohaterowie dokumentu, jaki pod koniec czerwca mogliśmy oglądać w HBO. - Krzysiek, w czasie gdy zaczął spotykać się z Mariolą, uważany był  za jednego z czołowych chuliganów we Wrocławiu. Odsiedział w więzieniu dziewięć lat za udział w bójkach i rozbojach. On i Mariola są fanami klubów piłkarskich, których kibice są ze sobą skonfliktowani. Było ryzyko, że "Siwy" spotka się z ostrą krytyką ze strony znajomych. Sam, nim za pośrednictwem Naszej-Klasy poznał Mariolę i zakochał się w niej, był przeciwny kontaktom kibiców Śląska Wrocław z fankami innych drużyn. Kiedy Krzysiek i Mariola zaczęli być ze sobą, na początku przez pół roku się ukrywali - zdradza reżyser filmu, Kamil Król.


"Miłość bez ustawki", fot. HBO Polska

- Na szczęście po emisji "Miłości bez ustawki" okazało się, że reakcja widzów na film, w tym kibiców piłkarskich, jest pozytywna. W ciągu dwóch godzin po emisji dokumentu w telewizji Mariola, poprzez portal, dostała ponad tysiąc wiadomości z wyrazami sympatii. Podobnie Krzysiek, który dodatkowo odbiera telefony ze słowami poparcia. Do mnie, reżysera, zadzwonili kibice piłkarscy i powiedzieli, że "mam szacunek od ludzi ulicy za ten film". Na Naszej-Klasie pod koniec czerwca powstała grupa dyskusyjna o nazwie "Miłość bez ustawki", która liczy obecnie prawie 3000 internautów, a samych odwiedzających jest ok. 44 tys. Ludzie silnie przeżywają historię Krzysztofa i Marioli, komentują i dopytują, kiedy powstaną kolejne części filmu. Na jednym z portali film obejrzało w ciągu dwóch tygodni ponad 60 tys. osób. Te liczby robią wrażenie - dodaje.

Pomysł na film powstał ponad cztery lata temu, zaś opiekę artystyczną nad projektem objął Andrzej Fidyk. - Początkowo chciałem nakręcić dokument o fenomenie największego w Polsce serwisu społecznościowego Nasza-Klasa i jego użytkownikach. To miała być m.in. opowieść o ludzkiej samotności i potrzebie kontaktu z innymi, o tym, jak zmienia się tożsamość społeczna pod wpływem nowej technologii - mówi Król. - W 2008 r. za zgodą portalu zamieściłem tam ogłoszenie, w którym napisałem, że organizuję casting na bohaterów filmu. Skierowałem do internautów prośbę: "jeśli Nasza-Klasa zmieniła Twoje życie, opisz swoją historię". W odpowiedzi w ciągu dwóch tygodni dostałem około trzech tysięcy maili z różnymi opowieściami. W ogłoszeniu obiecałem, że przeczytam wszystkie maile. Chciałem być uczciwy, więc przeczytałem trzy tysiące. Wybrałem sto. Następnie udałem się w "tournee" po Polsce i, już indywidualnie, spotkałem się ze stoma osobami [...] Zgłoszenie na internetowy casting do mojego filmu przesłała Mariola. Zainteresowało mnie, że to są zakochani kibice dwóch klubów, pochodzący ze skonfliktowanych środowisk. Z Mariolą od samego początku złapałem świetny kontakt. Krzysiek początkowo zdecydowanie odmawiał udziału w kręceniu tego dokumentu. Trzeba podkreślić, że dotarcie do środowiska chuligańskiego jest niezwykle trudne. Kilka miesięcy zajęło mi, by w ogóle nakłonić go na spotkanie w sprawie filmu. Najpierw odpowiedział: "Ok, możemy się spotkać, ale w filmie nie wystąpię". Wreszcie jednak się zgodził [...] Towarzyszyłem tej parze przez około cztery lata. Spędziliśmy razem mnóstwo czasu. W końcu zaprzyjaźniliśmy się. Równolegle obserwowałem z kamerą życie innych bohaterów wybranych z castingu. Mam więc materiał na kilka kolejnych filmów.


JP/GU
PAP
Ostatnia aktualizacja:  28.07.2012
Zobacz również
Dokument ucieka z Polski. Minorowicz: Do kręcenia w Mongolii popchnął mnie temat
Archidoc 2012 dla twórców dokumentów
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll