PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Na Dwóch Brzegach swoją Lekcję Kina poprowadził twórca takich filmów animowanych jak "Łagodna" czy "Hipopotamy".
- Kiedy ja zaczynałem robić animacje to robiłem to sam, ewentualnie z pomocą operatora filmowego. Od pomysłu, przez ustawianie planu,poszczególne animacje, po muzykę wszystko spoczywało na jednej osobie. Kiedyś porównałem sztukę animacji, szczególnie tej artystycznej, do tworzenia poezji czy też prozy. Dzisiaj jest to bardziej praca zespołowa -  zaczął swoją Lekcję Kina Piotr Dumała, jeden z najwybitniejszych twórców filmów animowanych (choć nie tylko) w historii światowej kinematografii. Swoją opowieść o sztuce animacji oraz pasji do kina i literatury, przeplatał pokazami kilku swoich najbardziej znanych filmów ("Dr Charakter przedstawia", „Dr Charakter przedstawia II”, "Łagodna", "Hipopotamy"). - Tworzenie filmu przypomina pisanie wiersza. Tyle że jest to wiersz wizualny, a nie pisany na kartce papieru –  dodał reżyser.

Kadr z filmu "Łagodna". Fot. Studio Miniatur Filmowych.

Dzięki różnym technikom animacji już od ponad trzech dekad Piotr Dumała wymyśla, kreuje i przenosi na ekran opowieści o różnych światach. Jego twórczość to dowód na to, że – jak ktoś powiedział - jedynym ograniczeniem dla twórcy animacji jest jego wyobraźnia. - We mnie zawsze tkwiła potrzeba i pisania, i rysowania. To się nie zmieniło do dziś. Już jako dziecko o wiele częściej oglądałem animacje niż jakiekolwiek inne filmy – przyznał Dumała. I zaraz dodał: - Chet Baker na pytanie swojego syna, co ma zrobić, żeby być szczęśliwym, odpowiedział mu: „Poczuj to, co najbardziej chciałbyś w życiu robić. I rób to najlepiej jak potrafisz”. Ja to poczułem, kiedy jeszcze jako bardzo młody człowiek oglądałem w telewizorze marki Wisła pierwsze animacje. Do dziś spełniam swoje dziecinne marzenia.

Kadr z filmu "Dr Charakter przedstawia II", do którego głos podkładał m.in. Jerzy Płażewski. Fot. Serafiński Studio.

Piotr Dumała to animator-eksperymentator. Sam dopracował się oryginalnych technik tworzenia animacji, które potem wykorzystywał przy realizacji swoich filmów. - Wymyśliłem kilka takich metod. Trochę przez przypadek, a trochę z wewnętrznej potrzeby wydobywania obrazu z ciemności. Wierzyłem w to, że światło buduje film, wydobywa go z mroku. Tak samo jak we śnie z mroku nocy wydobywają się kolorowe obrazy, pełne ekspresji, którą sami przeżywamy czasami nawet mocniej niż otaczającą nas rzeczywistość  – tłumaczył Piotr Dumała. Myśląc w ten właśnie sposób, poszukiwał adekwatnych sposobów do opowiedzenia swoich historii w filmach animowanych. I przez przypadek znalazł, dzięki niepozornej deseczce odkrytej gdzieś na domowym strychu. Dostrzegł, że przez wspomnianą deseczkę prześwituje, niczym przezroczysty obrazek, biel gruntu. Można było tam dostrzec kolejne kreski (które można było dorysowywać), niczym zarysy jakichś zwierząt czy postaci i ich ruch. Miał już wtedy za sobą dwa filmy („Czarny kapturek”, „Latające włosy”). - Do dzisiaj przechowuję tę deseczkę w domu. Stoi u mnie na honorowym miejscu. Od niej wszystko się przecież zaczęło – wyznał Piotr Dumała. Potem zamiast wspomnianej deseczki do animacji używał specjalnych płytek z gipsu. To jest jednak dość pracochłonna metoda. - Kiedyś wyliczyłem, że minuta filmu animowanego powstaje przez miesiąc.Ale filmy animowane, nie tylko realizowane tą metodą, w ogóle powstają bardzo wolno.Czasami tylko jeden rysunek rysuje się przez 40 minut, a w jednym filmie potrzebnych jest kilkanaście tysięcy (!) takich rysunków. Same obrazki do „Hipopotamów” powstawały kilkanaście miesięcy, a cały film trzy lata – powiedział Dumała.

Piotr Dumała na planie filmu "Ederly". Fot. Materiały producenta.

- Kiedyś obliczyłem, że retrospektywa wszystkich moich filmów animowanych trwa półtorej godziny. Ato jest 30 lat mojej pracy. Uświadomiłem sobie wtedy, że chciałbym mieć trochę więcej tego czasu – wyznał Piotr Dumała. Zdał sobie również wtedy sprawę, że ze zwyczajnego braku czasu już nie zrobi kolejnych dziesięciu animacji. To był też jeden z powodów, dla których postanowił kręcić filmy fabularne. Najpierw w 2009 roku powstał "Las", a potem pokazywane również na Dwóch Brzegach, "Ederly". W tym ostatnim wystąpił m.in. zmarły rok temu Jerzy Płażewski (1924-2015), nestor polskich krytyków filmowych i historyków kina.  
Marcin Zawiśliński
SFP
Ostatnia aktualizacja:  4.08.2016
Zobacz również
fot. Claire Xavier/SFP
Orły 2016 – Janusz Gajos laureatem Nagrody za Osiągnięcia Życia
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll