PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
MENU
Wiesławi Zdortowi i jego niezapomnianym zdjęciom w "Soli ziemi czarnej" Kazimierza Kutza poświęcono kolejne spotkanie z cyklu "Filmowe obrazy". Gośćmi Grażyny Torbickiej byli Jan Englert i Olgierd Łukaszewicz.
Otwierając kolejne spotkanie z cyklu "Filmowe obrazy" jego inicjator Grzegorz Kędzierski przytoczył słowa Krzysztofa Zanussiego o "Soli ziemi czarnej": „Po obejrzeniu tego filmu każdy chciał być Ślązakiem”. Arcydzieło Kazimierza Kutza ze zdjęciami Wiesława Zdorta jest piękną balladą o Śląsku. To nie jest linearna opowieść historyczna, lecz zbiór przejmujących obrazów i epizodów, pełny unikalnych połączeń dalekich planów pejzażowych z licznymi zbliżeniami na twarze bohaterów. Zrealizowany w 1969 roku film stanowi klucz do zrozumienia śląskiej tożsamości i historii ludzi opowiadających się za polskością - "Sól ziemi czarnej" Kazimierza Kutza jest niewątpliwie balladą o tamtym czasie, balladą o Ślązakach, o Śląsku, o rodzinie, o tożsamości - stwierdziła Grażyna Torbicka.  

Wspomnienia z planu: debiuty i wyzwania

Dla Olgierda Łukaszewicza rola w "Soli ziemi czarnej" była debiutem tuż po szkole filmowej. Jak wspominał, Kazimierz Kutz wybrał go do roli Gabriela spośród wielu kandydatów stawiając na jego „liryczność” oraz wiarygodność w scenach próbnych, gdzie młody aktor musiał zagrać emocjonalną scenę przekazywania ojcu wiadomości o śmierci brata. Z kolei Jan Englert przyznał, że początkowo nie rozumiał scenariusza ze względu na gwarę śląską. -  Musiałem jej się uczyć, rozmawiając z górnikami w knajpach - dodał ze śmiechem.

Kazimierz Kutz. Reżyser perfekcyjny

Rozmówcy Grażyny Torbickiej podkreślali, że Kazimierz Kutz był reżyserem perfekcyjnie przygotowanym do pracy. Miał film „narysowany” i dokładnie wiedział, jaki efekt chce osiągnąć. Jak wspominał Olgierd Łukaszewicz "Kutz na planie dbał o stworzenie specyficznej atmosfery, przypominającej drużynę harcerską, co bardzo pomagało aktorom zżyć się ze sobą". - On był jak ojciec, jak pedagog albo jak kumpel, albo jak starszy drużynowy. Wiedział, że tę atmosferę może wyreżyserować. [...] On reżyserował też nasze klimaty, nastroje - opowiadał. - Kutz wiedział, co kręci i to wystarczyło. Miał przed startem do zdjęć film nawet narysowany. [...] Tak przygotowanego reżysera, tak wiedzącego, o co mu naprawdę chodzi, przez długi czas nie spotkałem - podkreślił Jan Englert.  

RELACJA WIDEO:

Idealna współpraca Kazimierza Kutza z Wiesławem Zdortem

Grzegorz Kędzierski stwierdził, że współpraca Kazimierza Kutza z Wiesławem Zdortem była modelowym przykładem synergii dwóch artystycznych osobowości. Ich porozumienie twórcze, wspólny język filmowy osiągnął na planie "Soli ziemi czarnej" najwyższy poziom. - Myślę, że w filmie małżeństwo "operator-reżyser" jest małżeństwem najważniejszym. Aktorzy są na drugim planie. Aktorzy naprawdę muszą tylko czerpać i korzystać z tego, co reżyser z operatorem stworzyli i tylko nie psuć tego. Tak było w przypadku "Soli ziemi czarnej" - dodał Jan Englert.

Kazimierz Kutz swoim życiem i twórczością „przyłączył Polskę do Śląska”, otwierając resztę kraju na śląską kulturę i wrażliwość - zgodnie stwierdzili wszyscy uczestnicy rozmowy. 

GALERIA ZDJĘĆ:
fot. Paweł Wodzyński East News/SFP

"Sól ziemi czarnej" Kazimierza Kutza to poetycka ballada o losach siedmiu braci Basistów, którzy biorą udział w II Powstaniu Śląskim. Najmłodszy z nich, Gabriel, przechodzi przyspieszony kurs dojrzewania, dzieląc z rodzeństwem trud walki o przyłączenie Śląska do Polski. Kazimierz Kutz odchodzi od tradycyjnego, martyrologicznego ujęcia historii na rzecz stworzenia unikalnego mitu śląskiego. Reżyser nasyca surowy, industrialny krajobraz głęboką symboliką i lokalnym folklorem, czyniąc z walki narodowowyzwoleńczej niemal malarską wizję. To nie tylko kino batalistyczne, ale przede wszystkim hołd dla etosu pracy, więzów rodzinnych i tożsamości wpisanej w czarną, śląską ziemię. Pierwsza część słynnego „tryptyku śląskiego” pozostaje jednym z najbardziej stylowych i wizualnie olśniewających dzieł polskiej kinematografii.

*****

Inicjatorem cyklu Filmowe obrazy jest Grzegorz Kędzierski, członek Zarządu Koła Operatorów Obrazu Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Bohaterami cyklu byli do tej pory Zygmunt Samosiuk, Piotr Sobociński, Edward Kłosiński, Witold Adamek, Arkadiusz Tomiak, Sławomir Idziak i Andrzej J. Jaroszewicz.

RJ
SFP
Ostatnia aktualizacja:  30.04.2026
Zobacz również
Script Pro 2026: „Gorączka złota” Wojciecha Tubai
Kto zdobędzie Wielkiego Jantara na festiwalu Młodzi i Film?
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2026
Scroll