PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
MENU
WYDARZENIA
  21.04.2024
Nie żyje Mira Haviarova, wielka przyjaciółka i promotorka polskiego kina. Zmarła 20 kwietnia 2024 roku w Pradze w wieku 86 lat.
Mira Haviarova urodziła się w 1938 roku w Słowacji. Do 1992 roku była dyrektorką programową Instytutu Kinematografii Czechosłowackiej w Pradze. Po zmianach politycznych w 1991 roku przeszła do wydziału kultury Ministerstwa Spraw Zagranicznych Czechosłowacji. W latach 1992–1997 pełniła funkcję I sekretarza Ambasady Republiki Czeskiej w Moskwie. Zajmowała się kulturą i edukacją. W 1997 roku przeszła na emeryturę, ale pozostała aktywna w organizacji międzynarodowych festiwali. Była konsultantem dyrektora generalnego Studia Filmowego Barrandov Praha w obszarze kinematografii Europy Środkowo-Wschodniej, Kaukazu, Rosji.

Mira Haviarova odegrała ogromną rolę w zacieśnieniu kontaktów między kinematografiami Czech i Węgier. Doskonale mówiła po polsku, przyjeżdżała regularnie do Polski na festiwale jako gość albo juror. Była związana też ze Stowarzyszeniem Filmowców Polskich. W 2004 roku współorganizowała z DKF Kwant i SFP legendarny już przegląd „Filmy pod specjalnym nadzorem”. Do Warszawy do kina Kultura ściągnęła swoich przyjaciół z Czech i Słowacji, a byli wśród nich Vaclav Havel (nazywała go „Vaszko”), Jirzi Menzel, Juraj Herz, Duszan Hanak, Martin Szulik.

Emilia Mira Haviarova, fotografia z archiwum FPFF w Gdyni

Dobra znajomość polskiego kina w Czechach i Słowacji to w dużej mierze  "Ona wszystkich znała. Przyjaźniła się ze wszystkimi najważniejszymi reżyserami. Ja byłem zdumiony, ilu ludzi ona w Polsce zna"  - mówi Andrzej Jagodziński bohemista, tłumacz i były dyrektor Instytutu Polskiego w Pradze. Potwierdza to w rozmowie z portalem SFP wielki przyjaciel Miry, Maciej Gil, historyk kina i animator kultury, który do ostatnich dni odwiedzał ją w Pradze. Zawsze miałem wrażenie, że Mira znała wszystkich - i ze wszystkimi współpracowała, przez wiele dekad promując ich dokonania. Artyści od Szumawy i Odry po Ural i Zakaukazie. Byli obecni w jej legendarnych notesach z kontaktami i w jej opowieściach. A wszystko zaczęło się od spotkań młodziutkiej Słowaczki z Andrzejem Wajdą, Konradem Swinarskim, Zbyszkiem Cybulskim... Portret tego ostatniego stał na półce nad jej łóżkiem w domu opieki, gdzie spędziła ostatnie miesiące życia. Brakowało jej tam oglądania nowych filmów - prosiła, by jej relacjonować, co nowego w polskim kinie - podróży na festiwale, tańcowania do ukochanej morawskiej muzyki. Wciąż miała pomysły na nowe kulturalne wydarzenia. Tym żyła do końca. Czasem w gronie zdecydowanie młodszych animatorów kultury mówiliśmy, że myśmy wszyscy z niej. Z uznaniem i z uśmiechem”.

Mira Haviarova z Krzysztofem Zanussim, fot. S. Bit. Zdjęcie ze zbiorów Muzeum Kinematografii

- Nie było w Czechach większej przyjaciółki polskich filmowców niż Mira Haviarová. I trzeba dodać, że nie tylko tych. Niestrudzenie promowała polską kinematografię w Czechach i czeską w Polsce – wspomina w rozmowie z nami Petr Vlček, filmoznawca, polonista, dyrektor Czeskiego Centrum w Warszawie. - Chyba nikt, kto ją znał, nie zapomni jej wesołych opowieści, interpretacji morawskich pieśni ludowych i życzliwości, jaką okazywała nie tylko młodym filmowcom, ale i swoim młodym festiwalowym współpracownikom. Bez jej uśmiechu i wszechogarniającej energii żaden festiwal nie byłby taki sam. Nigdy nie zapomnimy.

W pięknym tekście pożegnalnym w „Rzeczpospolitej” Barbara Hollender napisała: „Na jej Facebooku można znaleźć zdjęcia z Agnieszką Holland, Krzysztofem Zanussim, Jerzym Stuhrem, Wojciechem Smarzowskim, Januszem Gajosem, Andrzejem Sewerynem, Małgorzatą Zajączkowską, Danielem Olbrychskim, ale też artystami młodego pokolenia: kochała kino Janka Komasy, śledziła twórczość kolejnych, wchodzących do kina generacji. Na wszystkich tych zdjęciach Mira uśmiechnięta, szczęśliwa. Bo jak mi kiedyś powiedziała, najważniejsze w jej życiu były kino i przyjaźń”.



 


Anna Wróblewska
artykuł redakcyjny / rp.pl / wnp.pl / PAP
Ostatnia aktualizacja:  21.04.2024
Zobacz również
Nagroda dla filmu „Chleb i sól” na Script Fieście
Freedom Film Festival w Radomiu: nabór do 30.04
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2024
Scroll