PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
16 października 2021 roku przypada setna rocznica urodzin Andrzeja Munka, jednego z największych polskich reżyserów, twórcę polskiej szkoły filmowej, którego twórczość wpłynęła na wiele pokoleń artystów z całego świata. Jest też patronem działającego w Stowarzyszeniu Filmowców Polskich Studiu Munka, gdzie w ciągu kilkunastu lat zadebiutowały setki młodych twórców, reprezentujących wszystkie zawody filmowe.
Andrzej Munk urodził się 16 października 1921 r. w Krakowie. Młodość twórcy "Zezowatego szczęścia" przypadła na lata okupacji niemieckiej, podczas której zmuszony był ukrywać się z powodu żydowskiego pochodzenia. Munk brał udział w Powstaniu Warszawskim. Po wyzwoleniu podjął studia w Warszawie, na wydziale architektury na Politechnice, potem zaś na wydziale prawa Uniwersytetu Warszawskiego.

"Spacerek staromiejski", zrzut z ekranu

W 1947 roku  rozpoczął naukę Szkole Filmowej w Łodzi, którą ukończył w 1951 r.  Krótkie dokumentalne filmy Andrzeja Munka należą dzisiaj do klasyki dokumentu. W latach 1950-55 Munk pracował w Wytwórni Filmów Dokumentalnych, początkowo jako operator Polskiej Kroniki Filmowej, potem jako reżyser filmów dokumentalnych. Do najsłynniejszych jego dokumentów należą: "Kierunek – Nowa Huta!" (1951) „Kolejarskie słowo” (1953), „Gwiazdy muszą płonąć” (1954) oraz dwie do dzisiaj chętnie oglądane warszawskie impresje parafabularne „Niedzielny poranek” (1955) - pierwszy film barwny Munka oraz "Spacerek staromiejski"(1958).

"Kolejarskie słowo", zrzut z ekranu

Andrzej Munk zadebiutował w 1955 roku fabularnym „Błękitnym krzyżem”, filmem wojennym, rekonstruującym akcję Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego z 1945 roku.  Kolejne dzieła Munka to filmy "Człowiek na torze" (1956), „Eroica” (1957), „Zezowate szczęście” (1960) i "Pasażerka" (1963, premiera po śmierci reżysera). W dramacie psychologicznym „Człowiek na torze” opowiedziana została historia doświadczonego maszynisty, którego zwolniono pod urojonym zarzutem sabotowania nowych metod pracy. Munk zdobył za ten film nagrodę dla najlepszego reżysera na festiwalu w Karlowych Varach.

"Błękitny krzyż", zrzut z ekranu

"Eroica" (podtytuł: „Symfonia bohaterska w dwóch częściach”) jest jednym z czołowych osiągnięć Polskiej Szkoły Filmowej. To swoisty rozrachunek z mitologizowaniem wojennej przeszłości Polski. Film składa się z dwóch nowel. Część pierwsza opowiada o warszawskim cwaniaku, granym przez Edwarda Dziewońskiego "Dzidziusiu", który przypadkowo wciągnięty w Powstanie Warszawskie zdobywa się na czyn bohaterski, choć właściwie - niepotrzebny. Akcja części drugiej rozgrywa się w niemieckim oflagu; do legendy wśród polskich oficerów urasta tam rzekoma bohaterska ucieczka porucznika Zawistowskiego. Tylko najbardziej wtajemniczeni wiedzą, że porucznik wcale nie uciekł i cały czas jest w obozie - ukryty w przewodzie wentylacyjnym.

"Eroica", fot. FPFF / FiNA

Komedię "Zezowate szczęście", zrealizowaną na podstawie scenariusza Jerzego Stefana Stawińskiego, krytycy nazwali „filozoficzną powiastką filmową”. Film, w groteskowo-karykaturalnym ujęciu, przedstawia losy oportunisty, który w różnych warunkach, na przestrzeni wielu lat, usiłuje przypodobać się aktualnym władzom. Grany przez Bogumiła Kobielę Jan Piszczyk, polski antybohater, pechowiec, swoich kolejnych bezkrytycznych „przemian” dokonuje zawsze za późno. Za wszelką cenę chce dostosować się do wymagań aktualnej sytuacji politycznej. Jednak, z różnych powodów, to mu się nie udaje.

"Zezowate szczęście"  jest nie tylko opowieścią o dziejach oportunisty, ale również, a może głównie, o dziejach kraju, który ten oportunizm uwarunkował - pisał krytyk Aleksander Jackiewicz. Munk był współtwórcą polskiej szkoły filmowej. Jednak jego styl „wyraźnie odcinał się od liryzmu całej prawie  szkoły polskiej, a jego filmy, pod względem gatunku, nasuwają raczej porównanie z osiemnastowieczną powiastką filozoficzną niż, jak dzieła Wajdy, z poematem”  - zauważył Jackiewicz.

Ostatnim tytułem w dorobku Munka jest "Pasażerka", nad którą prace reżyser rozpoczął w 1961 roku.  Zdjęcia do filmu przerwała tragiczna śmierć reżysera. 20 września 1961 roku Andrzej Munk, w wieku 39 lat, zginął w wypadku samochodowym koło Łowicza. Realizację filmu dokończył współpracownik Munka, Witold Lesiewicz. Premiera „Pasażerki” odbyła się w 1963 roku. Obraz zdobył Honorowe Wyróżnienie Jury i prestiżową nagrodę krytyków FIPRESCI na festiwalu w Cannes oraz nagrodę Stowarzyszenia Dziennikarzy Włoskich na festiwalu w Wenecji.

 "Zezowate szczęście", zrzut z ekranu

Marek Hendrykowski, autor książki „Andrzej Munk”, zalicza autora „Pasażerki” do najwybitniejszych twórców w historii polskiej sztuki. „Od niego właśnie kino polskie lat 50. i następnych dekad uczy się nie tylko sztuki racjonalnego diagnozowania, ale i kunsztu błazeńskiej terapii przeprowadzanej, w znieczuleniu śmiechem, na chorym organizmie społecznym” – napisał badacz polskiego filmu.

W 2021 roku mija 100 lat od urodzin wielkiego reżysera a  także 60 lat od przedwczesnej śmierci. Z tej okazji podczas 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych odbyła się pełna retrospektywa twórczości reżysera, a "Zezowate szczęście" było filmem otwarcia. – Filmowy dorobek Andrzeja Munka zrealizowany w stosunkowo krótkim okresie zapewnił mu miejsce w gronie najważniejszych twórców polskiego kina. Był kluczową postacią słynnej polskiej szkoły filmowej, twórcą niesłychanie istotnym dla rozwoju kina artystycznego w kraju. Filmy Munka zachwycają dziś świeżością, poczuciem humoru, formą i autorskim stylem oraz sposobem w jaki reżyser mierzył się z najważniejszymi tematami naszej najnowszej historii – mówił Tomasz Kolankiewicz, Dyrektor Artystyczny FPFF.

"Pasażerka, zrzut z ekranu

Przez cztery lata (1957-1961) Andrzej Munk wykładał reżyserię w łódzkiej PWSF. Wśród jego studentów byli Henryk Kluba, Roman Polański, Jerzy Skolimowski i Krzysztof Zanussi. I wydaje się, że na swój sposób Munk wciąż „kształci” młodych reżyserów. Nawet jeśli w ich filmach nie widać bezpośredniego wpływu kina autora „Zezowatego szczęścia”,to jego duch jest w nich obecny.

- Moim zdaniem w Polsce za mało się szuka dialogu pokoleń filmowych, trzeba przypominać dawne tytuły i odczytywać je na nowo. Brakuje spojrzenia na kino przez pryzmat jego tradycji i refleksji o tym, co wpłynęło na wyobraźnię i świadomość twórczą współczesnych filmowców. Ale również polemiki z tamtą tradycją – mówi Jerzy Kapuściński, dyrektor artystyczny Studia Munka SFP, które czynnie zabiega o przypomnienie sylwetki twórcy „Człowieka na torze” i o upowszechnienie jego niezwykłego dorobku. -   Żeby „widzieć” filmy naszego patrona, nie muszę ich na nowo oglądać - są cały czas pod moimi powiekami. To fantastycznie, że Studio nosi imię Andrzeja Munka, bo dla młodych filmowców jest to ważna świadomość, że mieliśmy tak wielkich twórców jak Munk i że mogą odwoływać się do jego dorobku – mówił już 10 lat temu poprzedni dyrektor artystyczny Studia, reżyser Dariusz Gajewski. Bartosz Konopka, który w Studiu zadebiutował pełnometrażową fabułą „Lęk wysokości”, wspomina swoją pierwszą reakcję na twórczość Munka - Na tle innych dokonań polskiej szkoły filmowej jego filmy, zwłaszcza „Eroikę”, wyróżniała ironia, z jaką ukazywał poważne problemy. Ta ironia utkwiła mi w pamięci i stała się jedną z cegiełek, z których powstała moja miłość do kina.

"Człowiek na torze", fot. FiNA / FPFF

W Studiu Munka SFP powstaje film dokumentalny w reżyserii Michała Bielawskiego „Pasażer”, przybliżający sylwetkę twórcy „Zezowatego szczęścia”.  Koproducentami filmu są Canal+ Polska i WFDiF, film został wsparty przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.   - Niezwykłe jest to, że stworzone przed laty filmy Munka pasują do wielu momentów przełomu stając się podporą dla tych, którzy mają odwagę kwestionować rzeczywistość. Oglądane poza ówczesnym kontekstem oferują aktualny obraz człowieka targanego sprzecznościami, śmieszny a zarazem zasmucająco prawdziwy – mówi Michał Bielawski. Planowany termin ukończenia filmu to połowa 2022 roku.

Plakat "Andrzej Munk. W stulecie urodzin", autor - Maks Bereski - Plakiat

  Z okazji podwójnej rocznicy Stowarzyszenie Filmowców Polskich zaprezentowało plakat: „Andrzej Munk – w stulecie urodzin”, którego autorem jest znany artysta plastyk, twórca plakatów filmowych Maks Bereski. Specjalną wystawę i pokaz przygotowało Muzeum Kinematografii w Łodzi, we wrześniu odbyła się także retrospektywa filmów reżysera w Nowym Jorku.

Fotosy pochodzą z serwisu FPFF w Gdyni.

WRÓB, EJ
SFP / FPFF
Ostatnia aktualizacja:  18.10.2021
Zobacz również
Wieczór wspomnień o Tadeuszu Wijacie. Zaproszenie
Jan Nowicki wraca na wielki ekran
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll