PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Wracamy na moment do Serocka, gdzie odbywało się spotkania Koła Młodych i Koła Scenarzystów Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Jednym z najciekawszych, powracających wątków w rozmowach była twórcza współpraca na linii scenarzysta - reżyser czy reżyser-producent.
fot. Borys Skrzyński SFP

Rozmawiali o tym: Katarzyna Klimkiewicz i Patrycja Mnich - reżyserka i scenarzystka "Bo we mnie jest seks" a także Jan Kwieciński i Piotr Domalewski - producent i reżyser filmu "Jak najdalej stąd". Klimkiewicz przyznała, że nie podzielała fascynacji postacią Kaliny Jędrusik, mogła więc podejść z boku. - Ja ze sobą nienawidzę współpracować - zaśmiała się reżyserka. - Patrycja ma w sobie czułość detalu.

Reżyserka dobrze się czuła w konstrukcie, ale oceniała, że brakowało jej umiejętności "wejścia" w sytuację. Potrzebna była lekkość, dialogi. Pracowały wspólnie, a był to początek wieloletniej znajomości. Dużo oglądały filmów,zanurzyły się w tę epokę, jak to określiły, "przeniosły się w czasie". Zadomowiły się w tej wrażliwości i film powoli się krystalizował.

Patrycja Mnich, Katarzyna Klimkiewicz, Piotr Domalewski, Jan Kwieciński, fot. Borys Skrzyński SFP

- Na dzień dobry musimy sobie zadać pytanie, czy jest to osoba, z którą chcemy spędzić najbliższe lata - zastanawiał się Janek Kwieciński. - Nie zawsze się uda dojść do końca, ale z paroma się udało. Nigdy nie wiemy, jak skończy się ta przygoda.

Piotr Domalewski przyznał, że uwielbia moment pisania scenariusza, kiedy jest sam ze sobą. - Pisanie jest okraszone największym luzem. - Kontestujemy wszystko, co razem zrobiliśmy, powstaje kolejny i kolejny draft - opowiadał. To problem nieustającego "drążenia", aby dojść do ostatecznej wersji.

- Jest coś takiego, jak stan umysłu pary - powiedziała prowadząca wszystkie spotkania Magdalena Sendecka. - Jeden plus jeden to nie jest dwa, tylko więcej. Jeśli para jest dobrana na zasadzie jakiegoś "flow", to pojawia się możliwość wymyślenia czegoś więcej.

Magdalena Sendecka, Patrycja Mnich, fot. Borys Skrzyński SFP

Myśl ta powróciła podczas spotkania poświęconego script doctoringowi, w  którym wzięli udział Maciej Sobieszczański (scenarzysta, jeden z pierwszych polskich script doctorów), autor "Hiacynta" Marcin Ciastoń i reżyser i scenarzysta Kuba Piątek ("Prime Time"). Dyskutanci zauważyli, że zawód script doctora wciąż jeszcze w Polsce jest nieskodyfikowany. Nawet w oficjalnych programach myli się go z konsultantem scenariuszowym - podczas gdy script doctor bierze na siebie część odpowiedzialności, a konsultant - stoi z boku, doradza, ale nie ingeruje. Ciekawe, że tak potrzebny i ceniony zawód ciągle wydaje się w polskiej praktyce filmowe umykać klasyfikacjom.

Kiedy się zwracasz do script doctora? Kiedy czujesz, że doszedłeś do ściany, popytałeś o radę dobrych kolegów, a efekt wciąż jest niezadowalający. - Pisanie samemu to piekło. Dobrze być we wspólnocie - spuentował Maciej Sobieszczański i było to tak naprawdę podsumowanie całego wyjazdu.
Magdalena Sendecka, Marcin Ciastoń, Jakub Piątek, Maciej Sobieszczański, fot. Borys Skrzyński SFP

Uczestnicy konferencji w Serocku bardzo sobie chwalili możliwość spotkania z przedstawicielkami instytucji "zamawiających" - z Anną Waśniewską-Gill i Orianą Kujawską z TVN i Alicją Gancarz z Canal+ Polska. Obie instytucje ściśle współpracują ze Studiem Munka SFP: Canal+ jest stałym partnerem debiutów pełnometrażowych i Programu "60 Minut", a od 2021 także Programu "30 Minut". Od kilku lat TVN jest koproducentem munkowych "trzydziestek" - Anna Waśniewska przyznała, że dzięki temu może rozpoznać i wyłapać ciekawe talenty.

Wszystkie panie zgodnie przyznawały - widownia ewoluuje. Trzeba szukać nowych pomysłów, ujęć, konceptów. Dlatego kluczową sprawą jest kontakt z autorami. Można przyjść "z ulicy", albo wysłać projekt bezpośrednio do zainteresowanych osób lub skorzystać z dróg formalnych, jak działająca od dwóch lat platforma Discovery Talents.

Kuba Radej, Tomasz Klimala, fot. Borys Skrzyński SFP

- Na co czekacie? - pytali uczestnicy spotkania. - Na film dobrze zrealizowany z myślą o widzu. Nie wchodzimy w projekty bardzo artystyczne, ale poszerzone zostały ramy: owszem, produkujemy komedie romantyczne, ale także dramaty obyczajowe czy społeczne, jak nowy film Xawerego Żuławskiego - mówiła Anna Waśniewska. Ostatnio poszukiwane są na scenariusze poruszające tematy młodych ludzi.  TVN zarówno produkuje, jak i koprodukuje filmy. Oriana Kujawska, która w TVN zajmuje się serialami, doradza, aby w proponowanym serialu był już zawarty koncept na dłuższą historię, z otwartym zakończeniem, aby można było realizować kolejne serie. Seriale emitowane są na antenie ale i na rozwijającej się platformie Player. Odcinki liczą 42-44 minuty. Jaka to ma być historia - Budzić silne emocje, chwytać za gardło - doradzała Oriana Kujawska. Trudno narzucać z góry gatunkowe normy, ale historia musi być zwarta i nie "gubić" bohaterów.

Weronika Czołnowska, Anna Waśniewska - Gill, fot. Borys Skrzyński

- Widz się bardzo zmienia, szuka czegoś innego, dlatego jest tak dużo produkcji - podsumowała Alicja Gancarz. Rzeczywiście, pole zainteresowań Canal+ jest bardzo szerokie - od komedii dla szerokiej widowni do ambitnych "sześćdziesiątek" Munka i autorskich dokumentów. Na kierunek produkcji filmowej C+ wpływa także fuzja z dystrybutorem Kino Świat - oczywiście, filmy wędrują na platformę VOD, ale pole kinowe wciąż jest dla nadawcy bardzo ważne.


Magdalena Sendecka, Alicja Gancarz, Oriana Kujawska, Anna Waśniewska-Gill, fot. Borys Skrzyński SFP


Bartosz Paduch, Marcin Pieczonka, Magdalena Wleklik, fot. Borys Skrzyński  SFP

Anna Wróblewska
artykuł redakcyjny
Ostatnia aktualizacja:  20.09.2021
Zobacz również
Krzysztof Piotrowski – polskie drogi
Mocne portrety kobiet w debiutach Marii Wider i Edyty Wróblewskiej. Premiery 46. FPFF w Gdyni
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll