PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
W tym roku podczas Polish Days zaprezentowanych zostało pięć ukończonych filmów, osiem projektów w fazie developmentu, siedem w ramach prezentacji „Works in Progress”. Dzisiaj zajmiemy się tymi ostatnimi – w fazie zdjęć lub postprodukcji, bo to one zawsze budzą największą ciekawość i to one będą wypełniać repertuary kin i festiwali filmowych podczas kolejnych dwóch lat.
Marcin Pieńkowski, dyrektor artystyczny MFF Nowe Horyzonty i Weronika Czołnowska, szefowy Polish Days, fot. Kaja Marchewka

Nasza redakcja od kilku lat uczestniczy w Polish Days. Obserwujemy uważnie rozwój tej imprezy. Nie mam wątpliwości, że jej poziom systematycznie rośnie. Jaka jest tego przyczyna? Całkiem dobra kondycja polskiego kina? Na pewno. Ale to także kwestia coraz lepszego przygotowania uczestników, których organizatorzy przygotowują do występu. To zresztą nie tylko sprawa jednego kursu – dzisiaj tak się w filmie pracuje. Sztuka publicznego występu, autoprezentacji staje się obowiązkową kompetencją współczesnych reżyserów i producentów. Nieprzypadkowo we Wrocławiu prezentują się przede wszystkim twórcy młodego lub średniego pokolenia, w tym wielu debiutantów lub autorów drugich filmów.

-  To było bardzo ważne spotkanie, które udowodniło, że nie tylko na rynku polskim powstaje wiele świetnych projektów, ale że zainteresowanie polskim kinem po sukcesach ostatnich lat nie słabnie, a największe festiwale i firmy bacznie obserwują co dzieje się na naszym rynku i chcą poznawać projekty już na wczesnym etapie rozwoju – podsumowuje Weronika Czołnowska, szefowa Polish Days w rozmowie z naszą redakcją. - We Wrocławiu obecni byli goście, dla których kluczowe znaczenie miało oglądanie prezentacji na dużym ekranie i osobiste poznanie filmowców. Równocześnie grupa zainteresowanych, która nie mogła podróżować (zwłaszcza spoza Europy) oglądała materiały online. Tegoroczna energia Polish Days była niezwykła, co podkreślali goście komentując, że po wizycie w Polsce są przekonani, że to tu bije serce środkowoeuropejskiego kina i że wymaga to uważnego śledzenia.


Anna Jadowska, Maria Blicharska, fot. Kaja Marchewka

Największym zwycięzcą POlish Days był film „Kobieta na dachu” w reżyserii Anny Jadowskiej, produkowany przez Donten & Lacroix Films. Producentami są: Maria Blicharska, Damien Mc Donald, Mimmi Spang, Anna-Maria Kantarius. Projekt otrzymał nagrodę Screen International,  dzięki której film będzie miał zapewnioną promocję przez współpracę redakcyjną na kolejnych etapach produkcji. Dodatkowo film otrzymał nagrodę No Problemo Music. Bohaterka filmu Anny Jadowskiej Mira (60) wstaje wcześnie rano, rozwiesza pranie, kupuje pokarm dla rybek i napada na bank. Mimo, że jej desperacka próba kończy się fiaskiem, rzuca nowe światło na jej życie i zmusza ją do spojrzenia w głąb siebie… Czy może jeszcze w swoim życiu coś zmienić?

- Przez wiele lat życie Miry ograniczało się do mechanicznej rutyny. Przed tym desperackim aktem nikt nigdy nie zapytał jej, jak się czuje. Mira  Musi odkryć siebie na nowo i to to właśnie ten proces wewnętrznej rekonstrukcji  interesuje mnie - mówi Anna Jadowska. - To prosta i autentyczna historia, zabarwiona melancholią i odrobiną absurdu. Mira i jej mała rewolucja przywodzą na myśl naszą epokę, czas kobiet, które podnoszą się,  by domagać się swych praw na całym świecie.


"Roving Woman", fot. materiały promocyjne

„Roving Woman” (nagroda  No Problemo Music) to debiut reżysera Michała Chmielewskiego, którego spiritus movens jest aktorka i scenarzystka polskiego pochodzenia Lena Góra mieszkająca na co dzień w Los Angeles , która gra zarówno w produkcjach polskich (serial "Król") jak i w amerykańskich. To kino drogi, którego główną protagonistką jest młoda dziewczyna. Sara, wyrzucona domu, kradnie samochód, który staje się jedynym schronieniem. Odkrywając jego zawartość zakochuje się w jego właścicielu i postanawia go odnaleźć. Film inspirowany jest zniknięciem artystki Connie Converse w latach 70.

„Roving Woman” w całości nakręcono w USA, polskim producentkami są Lena Góra i Marta Lewandowska, a producentami wykonawczymi Wim Wenders i Orian Williams.


"Imago", fot. R. Pałka

Poznaliśmy także nowy projekt Olgi Chajdas „Imago”, który prezentowała wraz z Violettą Kamińską z Apple Film Production. Przestawione na Polish Days fragmenty zwracają uwagę niezwykle dopracowaną inscenizacją – scenografią, kostiumami, wystrojem wnętrz a także sugestywną oprawą muzyczną charakterystyczną dla  schyłku lat 80. Akcja filmu toczy się w 1989 roku, w Polsce tuż przed przełomem. Podczas kiedy w Trójmieście kwitnie alternatywna scena muzyczna młoda artystka szukając bliskości ze swoją z pozoru pozbawioną uczuć matką dowiaduje się, że sama jest w ciąży. -  „Imago” to portret kobiety w czasie transformacji, w kraju przechodzącym transformację. Ela, bohaterka naszego filmu, to artystka totalna. Mogłaby malować, śpiewać, robić zdjęcia, ale wszystko porzuca jak tylko odnosi sukces. Bo czuje w sobie brak, brak który ma swoje źródło jeszcze w relacji z matką. Ta najsilniejsza więź, ta która nas, kobiety, córki najbardziej kształtuje, będzie szukała swojego imienia tak długo aż Ela sama nie zostanie matką – mówi Olga Chajdas. -  Film rozgrywa się pod koniec lat 80’tych w Trójmieście, w czasie gdy tamtejsza scena muzyczna buzowała, a muzyka była portalem do innego świata, wibracją, ucieczką, ale też elementem buntu. A kraj się zmieniał. I choć nasi bohaterowie nie biorą czynnego udziału w ruchach wolnościowych, to są częścią systemu. Tylko wolność ich uratuje, ale muszą zrozumieć, że tej właśnie szukają.

Scenariusz napisały Lena Góra i Olga Chajdas. Film jest koprodukcją z Holandią, Czechami i Francją. Producentami są: Izabela Wójcik, Violetta Kamińska, Dariusz Jabłoński (Apple Film Production, Polska), Frans van Gestel, Arnold Heslenfeld, Laurette Schillings (Topkapi, Holandia), Miloš Lochman (Moloko Film, Czechy), Antoine Simkine (Les Films d’Antoine, Francja). Film powstaje  w koprodukcji z CANAL+ przy wsparciu finansowym Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, Holenderskiego Funduszu Filmowego i Czeskiego Funduszu Filmowego, partnerem filmu jest Miasto Gdańsk.


"Lipstick on the Glass", fot. Ł. Bąk

Zobaczyliśmy także fragmenty długo oczekiwanego nowego filmu Kuby Czekaja  „Lipstick on the Glass”.  Bohaterka filmu, Emeryka tracąc kontrolę nad swoim życiem w wyniku intrygi tajemniczej postaci nazywanej The Something, porzuca męża i córkę i ucieka do zgromadzenia prowadzonego wyłącznie przez kobiety. To opowieść o potrzebie równości, harmonii między mężczyznami, a kobietami, rodzinie i samorealizacji, a przede wszystkim – o wolności, drodze do poznania samego siebie i pragnieniu wyzwolenia się ze schematów płciowych.

Film powstaje w Centrala Film, producentami są Paweł Kosuń i Agnieszka Janowska. Film jest współfinansowany przez Polski Instytut Sztuki Filmowej, Dolnośląski Fundusz Filmowy (Wrocław Film Commission), Polsko-Niemiecki Fundusz Filmowy, oraz niemieckie Beauftragte der Bundesregierung für Kultur und Medien (BKM), Medienboard Berlin-Brandenburg, Mitteldeutsche Medienförderung (MDM), a także otrzymał dofinansowanie ze schematu automatycznego MFG-Filmförderung Baden-Württemberg oraz DFFF (Deutscher Filmförderfonds). Produkcja jest również beneficjentem polskiego systemu Zachęt Filmowych.


Damian Kocur i Katarzyna Malinowska ze Studia Munka SFP, fot. Kaja Marchewka

Uczestnicy Polish Days zapoznali się z aż trzema projektami fabularnymi z działającego przy SFP Studia Munka. W sekcji Works-in-Progress zostały zaprezentowane „Chleb i sól” (reż. Damian Kocur), „Braty” (reż. Marcin Filipowicz), „Chcesz pokoju, szykuj się do wojny” (reż. Agnieszka Elbanowska). Wszystkie trzy prezentowane we Wrocławiu filmy powstały w ramach prowadzonego przez Studio Munka SFP Programu "60 Minut". Koproducentem filmów jest Canal+ Polska, a program został wsparty przez PISF. Producentami są Ewa Jastrzębska i Jerzy Kapuściński.
 
„Chcesz pokoju, szykuj się do wojny”, fot. Krzysztof Powierża

„Chcesz pokoju, szykuj się do wojny” Agnieszki Elbanowskiej to groteskowa historia dziejąca się w środowisku grup paramilitarnych, obnażająca absurdy naszego wyobrażenia męskości i męstwa.Bohater filmu, Tytus, młody chłopak o wyjątkowo łagodnej naturze odbywa szkolenie w  grupie paramilitarnej. Wspiera go młoda dziewczyna, która wraz nim przechodzi survivalowy kurs w lesie, jednak Natalia, w przeciwieństwie do Tytusa, wyśmienicie odnajduje się w militarnym środowisku. -W „Chcesz pokoju, szykuj się do wojny“ przewodnikiem po świecie samozwańczej grupy paramilitarnej, staje się młody, wrażliwy chłopak absolutnie niepredysponowany do szykowania się na ewentualność jakiegokolwiek konfliktu - opowiada reżyserka. - W nowych, trudnych dla siebie realiach będzie on konsekwentnie i nieświadomie realizował alternatywny model męskości i stopniowo odkrywał swój indywidualny sposób na bohaterstwo.

Agnieszka Elbanowska skończyła zdjęcia w sierpniu, rozpoczyna fazę postprodukcji.

 Na planie filmu "Chleb i sól", fot. Michał Sadowski
 
Inspirowany prawdziwymi wydarzeniami film „Chleb i sól” Damiana Kocura to opowieść o młodych ludziach w małym miasteczku, w którym jak w soczewce odbija się obraz współczesnej Polski. Główny bohater filmu - Tymoteusz, pianista, student warszawskiej Akademii Muzycznej, wraca do rodzinnego miasta na wakacje. Centralnym punktem spotkań lokalnej młodzieży jest nowo powstały bar z kebabem. Lokalna młodzież dobrze żyje z obcokrajowcami, są jednak drobne wyjątki. Z czasem konflikt między grupą pracowników a chłopakami z osiedla zaostrza się. – „Chleb i sól” to film o ludziach, którzy pozbawieni tożsamości, dezintegrowani, nie są w stanie zaakceptować tożsamości innych. To film o przemocy - od emocjonalnej po czysto fizyczną - mówi reżyser. Film jest w fazie zdjęć, Kocur przyjechał na pitching prosto ze Strzelec Opolskich, które mocno wspierają ekipę produkcyjną. Film otrzymał wsparcie z Silesia Film Commisssion. Na Polish Days projekt otrzymał nagrodę No Problemo Music.

"Braty", fot. Ł. Bąk

Najbardziej zaawansowanym „munkowym” projektem są „Braty” Marcina Filipowicza, obecnie w fazie postprodukcji. Film otrzymał właśnie dofinansowanie z Mazowieckiego i Warszawskiego Funduszu Filmowego. „Braty” to film z gatunku „coming of age”  -  intymna i szczera historia o przyspieszonym dorastaniu i poszukiwaniu własnej drogi życiowej siedemnastoletniego Filipa. Filip ma siedemnaście lat, ale to jeszcze dzieciak, który kocha jeździć na deskorolce. Jego starszy brat niebawem zaczyna życie na własny rachunek, jednak ciągle jest mocno obecny w życiu Filipa i próbuje przygotować go do dorosłości. Dwójka braci musi poradzić sobie z niedawną stratą matki i z ojcem, który pogrążony w żałobie i depresji izoluje się od świata uciekając w narkotyki. - Chcę opowiedzieć o niezwykle interesującym mnie wewnętrznym świecie nastolatka. To stan totalnego zagubienia i pomieszania pomiędzy wieloma płaszczyznami – w relacji z bratem, ojcem, z młodzieńczą miłością, przede wszystkim z samym sobą. To ten czas, kiedy szuka się swojego miejsca na świecie oraz po omacku buduje się własną tożsamość, wrażliwość i spojrzenie na świat - mówi Marcin Filipowicz.

Film jest na końcowym etapie prac, uzyskał dofinansowanie z Mazowiecko-Warszawskiego Funduszu Filmowego. Projekt otrzymał na Polish Days nagrodę Coloroffonu.

"Roving Woman" - Marta Lewandowska, Lena Góra, fot. Kaja Marchewka

  Tegoroczna edycja Polish Days, jednego z najważniejszych wydarzeń branżowych w Polsce, odbyła się w dniach 15-17 sierpnia we Wrocławiu, w ramach 21. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Nowe Horyzonty. Prezentacje projektów prowadziła Anna Dziedzic.

Anna Wróblewska
artykuł redakcyjny
Ostatnia aktualizacja:  26.08.2021
Zobacz również
Zapisy na warsztaty scenariuszowe Film Spring Open
Startuje 3. Warsaw Animation Film Festival
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll