PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Reżyser, scenarzysta, producent, Skarbnik Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Zanim zajął się teatrem i filmem, zrobił doktorat z chemii organicznej. Jego nazwisko można odnaleźć w napisach początkowych ponad 150 filmów, spektakli i seriali telewizyjnych, widnieje także na blisko 70 dyplomach towarzyszących prestiżowym nagrodom festiwalowym zdobytym m.in. w Berlinie, Chicago, Denver, Gdyni, Houston, La Rochelle, Los Angeles, Montrealu, Moskwie, Nowym Jorku, Szanghaju, Toronto, Waszyngtonie. Jest artystą ogromnie zapracowanym. Nic zatem dziwnego, że urodziny obchodzi w Święto Pracy, a jego jedyne osobiste pojawienie się na ekranie to rola śpiącego mężczyzny w samolocie w popularnym serialu „Magda M.” (2006). Michał Kwieciński 1 maja tego roku skończył 70 lat!
Wszystko wskazywało na to, że będzie chemikiem, nawet szybko po studiach zrobił doktorat. „Chemia to dziesięć lat mojego życia, ale rzuciłem ją dla sztuki” – wyznał w rozmowie z Katarzyną Bielas na łamach „Gazety Wyborczej”. Najpierw poczuł chemię z teatrem, która zaprowadziła go na Wydział Reżyserii Dramatu warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza (1986). Praktycznie reżyserskiego fachu uczył się na deskach Teatru Współczesnego, asystując Januszowi Wiśniewskiemu, Krzysztofowi Zaleskiemu i Maciejowi Englertowi. Jako reżyser zadebiutował rok po studiach, wystawiając „Lulu” Franka Wedekinda w toruńskim Teatrze im. Wilama Horzycy. Pracował także w Warszawskiej Operze Kameralnej oraz gdańskim Teatrze Wybrzeże.

Bardziej niż żywy teatr pociągały go jednak spektakle telewizyjne. Ma ich na swym koncie ponad dwadzieścia, m.in. „Branzillę” (1987) Tomasza Manna, „Drzwi muszą być albo otwarte, albo zamknięte” (1989) Alfreda de Musseta, „Poskromienie złośnicy” (1990) Williama Szekspira, „Garbusa” (1990) Sławomira Mrożka, „Dom otwarty” (1994) Michała Bałuckiego, „Amfitrion” (1995) Heinricha von Kleista. Na wyreżyserowanego przez niego Mrożkowskiego „Krawca” (1997) spadła w ogólnopolskim konkursie na wystawienie polskiej sztuki współczesnej (1998) istna lawina trofeów, poza nagrodą za reżyserię uhonorowano Magdalenę Maciejewską za scenografię i kostiumy, Krzysztofa Ptaka za zdjęcia, Bolesława Rawskiego za muzykę, Andrzeja Seweryna, Krzysztofa Globisza i Cezarego Kosińskiego za kreacje aktorskie.

Spektakle Teatru Telewizji to jednak jeszcze nie było to. Z perspektywy czasu spoglądając na twórczość Kwiecińskiego, można wyczuć, że największą chemię czuł do kina. Trafił do niego nie wprost, a poprzez telewizję, reżyserując kilkanaście odcinków popularnych seriali „Palce lizać” (1999) i „Rodzina zastępcza” (1999-2000), zwłaszcza udał mu się jeden z odcinków fantastycznego cyklu „Święta polskie”, wymyślonego przez Janusza Morgensterna, a napisanego przez Grzegorza Łoszewskiego. Jego odcinek „Biała sukienka” (2003) nosił podtytuł „Przypowieść na Boże Ciało”. Stąd już kinowy debiut był na wyciągnięcie ręki. Stali się nim „Statyści” (2006), brawurowa komedia o niezwykłych przygodach chińskich filmowców zamierzających nakręcić swój rozdzierający serce melodramat w… Koninie, wszak Polacy to wyjątkowo smutny naród, więc przedsięwzięcie powinno się udać.

I udało się. Na tę niekonwencjonalną, słodko-gorzką opowieść spadł w Gdyni (2006) deszcz laurów, poza Nagrodą Specjalną Jury, Złotym Klakierem i Nagrodą Rady Programowej TVP dla filmu, obdarowani zostali: Jarosław Sokół za scenariusz, Arkadiusz Tomiak za zdjęcia, Anna Romantowska i Krzysztof Kiersznowski za role drugoplanowe. Kiersznowski do tej imponującej kolekcji dorzucił statuetkę Orła (2007), a sam film został jeszcze uhonorowany Nagrodą Publiczności w Nowym Jorku (2008) oraz Złotym Granatem na Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Komediowych w Lubomierzu (2007).

Debiut jest trudny, ale film drugi ponoć trudniejszy, taka przynajmniej panuje powszechna opinia. „Jutro idziemy do kina” (2007), drugi film Kwiecińskiego, według scenariusza Jerzego Stefana Stawińskiego, jednego z liderów Szkoły Polskiej, zawierający wiele wątków autobiograficznych, okazał się równie znakomity. Przejmująca opowieść o przedwojennych maturzystach, którym wrzesień 1939 roku odebrał nadzieję, wiarę, miłość, niekiedy życie. A tym, którzy przeżyli, już nigdy nie udało się nadrobić straconych lat. W Gdyni znów lawina trofeów – Don Kichot Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych i Nagroda Rady Programowej TVP, a także laury dla Małgorzaty Dipont za scenografię, Magdaleny Biedrzyckiej i Andrzeja Szenajcha za kostiumy, Julii Pietruchy za kreację aktorską (2007). Kolejnymi film Kwiecińskiego uhonorowano w Los Angeles, Szanghaju, La Rochelle, Seulu, Berlinie, Moskwie, Barze i Truskawcu (2008).

Następne reżyserowane przez siebie filmy dzieli Kwieciński między kino a telewizję. Dla kina kręci komedię świąteczną „Miłość jest wszystkim” (2018) oraz opowieść inspirowaną biografią wielkiej gwiazdy przedwojennego polskiego kina i kabaretu – „Bodo” (2016), dla telewizji – serialową wersję tego filmu, a także kilkanaście odcinków popularnych seriali, m.in. „Czas honoru” (2008-2009) i „Niania w wielkim mieście” (2017). W ostatnich latach reżysera jednak coraz bardziej pochłania praca producencka.

W 1992 roku utworzył Akson Studio, którym z wielkim powodzeniem kieruje do dzisiaj. Jego firma ma na swym koncie wiele znakomitych filmów i seriali, jak choćby nominowany do Oscara „Katyń” (2007) i nagrodzony w Berlinie „Tatarak” (2009) Andrzeja Wajdy, uhonorowana za szczególne wartości artystyczne w Montrealu „Wenecja” (2010) Jana Jakuba Kolskiego, obsypana nagrodami w Chicago, Moskwie, Palm Beach, Taszkiencie i Los Angeles „Joanna” (2010) Feliksa Falka, równie nagradzane na całym świecie „Miasto 44” (2014) Jana Komasy.

Kwieciński jest klinicznym przykładem producenta kreatywnego, wywierającego duży wpływ na ostateczny kształt artystyczny przyszłego dzieła. Ma na to papiery, sam dużo pisze i reżyseruje. Ale liczyć też umie, nic dziwnego, że od 2007 roku pełni funkcję skarbnika Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Oprócz profitów artystycznych i finansowych niezwykle ważne dla niego są wartości etyczne. To z jego inicjatywy powstał, opracowany przez Koło Producentów SFP, „Kodeks etyczny producenta filmowego”. „Jako producenci nie chcemy być tylko ludźmi od finansowania i buchalterii, pragniemy być postrzegani jako realni partnerzy do dyskusji. Dawni kierownicy produkcji byli traktowani jako ludzie jedynie od spraw finansowych, bo też oni sami w tej akurat roli czuli się najlepiej. Dzisiaj wielu producentów chciałoby mieć także satysfakcję z wpływania na proces twórczy. Pozycja producenta jest teraz porównywalna z pozycją reżysera. Często jeśli się nie dogadują, to reżyser musi odejść. Lub odwrotnie. Jeżeli producent nie jest szanowany przez reżysera, to może powiedzieć: dziękuję, nie będę robił z tobą filmu. To kiedyś było niewyobrażalne i jest to nowość zupełna. Dziś mamy wolność wyboru” – mówi Kwieciński.

„Nowa rozgrywka, nowa szansa. Często można stracić w tej grze, ale czasem wygrać szczęście. Warto zaryzykować? Zawsze warto!” – to slogan reklamowy nowego serialu produkowanego przez Kwiecińskiego. On już kiedyś wybrał. Chemię poświęcił dla teatru i kina, a tytuł doktora zamienił na reżysera i producenta. Warto było? Pewnie, że warto!
Jerzy Armata
SFP
Ostatnia aktualizacja:  1.05.2021
Zobacz również
fot. Kuźnia Zdjęć/SFP
Komunikat dyrektora PISF
Majówka z Nowymi Horyzontami VOD
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll