PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
NIEPODLEGŁOŚĆ
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
Niepodległość
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
W drugiej części naszego zestawienia prezentujemy, które polskie filmy zebrały największą widownię po 1990 roku. Wśród nich jest oczywiście tegoroczny rekordzista - "Kler" Wojciecha Smarzowskiego.
"Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana, fot. Syrena / TVP

1. Ogniem i mieczem, 1999, 7151354
2. Pan Tadeusz, 1999, 6168344
3. Kler, 2018 5014956 (16.11.)
4. Quo Vadis, 2001, 4300351
5. Listy do M.3, 2017, 3011467
6. Listy do M.2,  2015, 2968645
7. Pitbull. Niebezpieczne kobiety, 2016, 2873149
8. Katyń, 2007, 2770313
9. Listy do M., 2011, 2560734
10. Lejdis, 2008, 2530660
11. Botoks, 2017, 2319702
12. Bogowie, 2014, 2265771
13. W pustyni i w puszczy, 2001, 2227228
14. Kiler, 1997, 2 200 943
15. Kobiety mafii, 2018, 2037089   
16. Zemsta, 2002, 1 976 984
17. Planeta singli, 2016, 1926090
18. Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej, 2017, 1811402   
19. Miasto 44, 2014, 1753757
20. Przedwiośnie, 2001, 1743933

Zawsze, kiedy publikujemy zestawienia "wszechczasów", jednocześnie dodajemy kilka zastrzeżeń. Ranking ogranicza się do okresu po transformacji ustrojowej, bo jest to moment początkowy w procesie urynkowienia dystrybucji kinowej. Porównywanie więc wyników z kin z PRL-u z ostatnimi trzema dekadami zawiera w sobie podstawowy błąd metodologiczny. Trudno dzisiejszej młodej widowni wyobrazić sobie, że premiery tygodnia nie zawsze odbywały się w piątki a repertuar ustalany był w dużej mierze centralnie. Zwracamy też zawsze uwagę, że w ocenianiu wyników filmów należy brać pod uwagę nie tylko popularność tytułu, ale dostępność infrastruktury kinowej w kraju. Lata 90. przyniosły polskiej kulturze ogromne straty polegające na zamykaniu kin, oddanych we władanie samorządów. Ostatnie dwadzieścia lat z kolei to okres dynamicznego rozwoju sieci multipleksów, najpierw w największych miastach (Multikino, Cinema City) a następnie w średnich i w końcu mniejszych (Helios). Dla porównania, największa polska superprodukcja "Quo Vadis" wchodziła do kin w  liczbie 133 kopii, a "Kler" - w 478.

"Listy do M. 3", materiały promocyjne

Zestawienie to jest o tyle ciekawe, że dość jasno określa, czego polski widz oczekuje od rodzimego kina i w dyskretny sposób ukazuje ewolucję jego preferencji kinowych. Dość jasno wynika z niego, że osławiona w "Superprodukcji" Juliusza Machulskiego moda na adaptacje ekranizacji należy już do przeszłości. W przeciwieństwie do komedii romantycznych. Moda na na specyficzną odmianę tego gatunku rozpoczęła się po znakomitym przyjęciu przez widownię adaptacji "Nigdy w życiu!" Katarzyny Grocholi w reżyserii Ryszarda Zatorskiego. "To właśnie po <Nigdy w życiu> polscy producenci lawinowo zaczęli kręcić komedie romantyczne, które wcześniej nie były w Polsce zbyt popularne"- pisali w naszym rankingu komedii romantycznych Paweł Zwoliński i Albert Kiciński. Sukces "Listów do M." podsumowali: "To był hit! Nikt nie spodziewał się takiego wyniku finansowego, ale cóż, Polacy od lat byli spragnieni komedii romantycznej z elementami dramatu i do tego dziejącej się w czasie świąt Bożego Narodzenia". Wspaniałe wyniki kolejnych części tylko potwierdzają tę tezę. Tymczasem już w najbliższy weekend 23 listopada do kin wchodzi TVN-owska komedia "Miłość jest wszystkim", która korzysta z tego trendu. Znakomite otwarcie "Planety singli 2" (451475) w sumie nikogo nie zaskoczyło - po chwilowej obniżce formy polska komedia romantyczna nadal pozostaje jednym z podstawowych wyborów kinowych Polaków (Polek?). Z okazji dwóch tak głośnych premier planujemy zestawienie zarówno otwarć, jak i wyników polskich komedii romantycznych.

Katalog kina gatunkowego wzmocniony jest produkcjami spod szyldu Patryka Vegi. O fenomenie tym pisaliśmy wielokrotnie,  najtrafniejsza wydaje mi się opinia Michała Oleszczyka, który uważa Vegę za twórcę z wyjątkowym "nosem" do spraw współczesnych  Polaków. Jest to też jeden z pierwszych reżyserów - producentów, który zareagował na światowy trend kreowania kinowych brandów (obok producentów "Planety singli" i "Listów do M."). Być może Vega ma już w głowie kolejny tytuł - rozwojową markę.

"Kobiety mafii", fot. R. Palka

Kolejną tradycyjnie mocna grupę w tym zestawieniu stanowią filmy o tematyce historycznej. Obok rekordzistów z tabeli można wymienić kilkanaście innych (skromniejszych) produkcji historycznych, którym udało się zrobić świetny wynik, choć nie aż taki, by konkurować z "Katyniem" czy "Miastem 44". Niezależnie od takiej czy innej polityki kulturalnej państwa, Polacy będą chodzili na filmy historyczne, tak, jak czynią to regularnie od lat 50.  Do tej grupy zaliczyłabym coraz modniejsze i coraz lepiej realizowane biografie, które na polskim gruncie zawsze mocno powiązane są kontekstem politycznym i społecznym, w jakim działają ich bohaterowie.

Jak na tym tle prezentuje się tegoroczny rekordzista - "Kler" Wojciecha Smarzowskiego? Z pewnością z lekka odstaje. Reprezentuje z jednej strony nurt kina autorskiego, z drugiej - co wydaje się w tym wypadku ważniejsze - kino społeczne, tak mocno osadzone w polskiej tradycji filmowej. Filmy autorskie, o których mówimy, że odniosły sukces, to filmy z wynikiem 300-500 tysięcy widzów (np. "Cicha Noc" Piotra Domalewskiego). "Zimna wojna" Pawła Pawlikowskiego zebrała już  879701 widzów, co jest w przypadku kina artystycznego w Polsce imponującym wynikiem.

  Ten słynny nasłuch społeczny Smarzowskiego to jego wyjątkowy kapitał. Może w tym tkwi jego sukces? Zastanawiam się, czy po utwardzeniu pozycji komedii romantycznych, filmów historycznych i okołohistorycznych nie przyszedł czas na frekwencyjne sukcesy kina reagującego na najbardziej aktualne tematy z otaczającej rzeczywistości: od medycyny estetycznej poprzez świat polskiej policji aż po problemy współczesnego kościoła. Może ten trend (a w zasadzie zaczątek trendu) ma szansę rozwinąć się w coraz bardziej sprzyjających mu warunkach zewnętrznych.

Napisz do autorki: anna@sfp.org.pl
Wykorzystano dane PISF i Boxoffice.pl.
W kolejnej części cyklu - otwarcia i wyniki polskich komedii romantycznych


Anna Wróblewska
Box Office.pl / PISF / Kino Świat
Ostatnia aktualizacja:  25.11.2018
Zobacz również
Wieczór wspomnień o Piotrze Szulkinie
Jadwiga Zajiček – montaż to nie wszystko
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll