PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  9.06.2018
W Ostrowie Wielkopolskim kończy się Festiwal Filmowy imienia Krzysztofa Komedy. W tym urokliwym mieście muzyki filmowej i jazzu słucha się wyjątkowo dobrze.
Koncert EABS - Repetitions - Letters to Krzysztof Komeda, fot. Andrzej Staszok, Ostrowskie Centrum Kultury

Pierwsze wrażenie jest takie, jakby miasto budowało swoją tożsamość  na sztuce Krzysztofa Komedy, który spędził tu swoje młodzieńcze lata i stąd właśnie wyruszył na podbój świata.  Choć festiwal ma dopiero siódmą edycję, sprawia wrażenie ukształtowanego i dojrzałego przedsięwzięcia. Filmy ogląda się tu, słuchając bardziej, niż oglądając. To ciekawe doświadczenie, bo kiedy idziemy tu do kina, zmieniamy swoją perspektywę odbioru.  Zwracamy uwagę, w jaki sposób muzyka koresponduje z treścią filmu, jak wpływa na nasze emocje; a także, jak w materii filmowej wykorzystywane są znane wcześniej motywy, utwory, piosenki (bardzo ciekawie pod tym względem ogląda się np. „Człowieka z magicznym pudełkiem” Bodo Koxa). O Grand Prix Komeda (nagrodę za najlepszą muzykę w polskim filmie) walczą nowe polskie filmy. Są to:  „Niewidzialne” (reż. Paweł Sala, muz. Marcin Krzyżanowski), "Zgoda"  (reż. Maciej Sobieszczański, muz. Bartłomiej Gliniak), „Pewnego razu w listopadzie...” (reż. Andrzej Jakimowski, muz. Tomasz Gąssowski), „Amok”  (reż. Kasia Adamik, muz. Antoni Komasa-Łazarkiewicz), "Człowiek z magicznym pudełkiem"   (reż. Bodo Kox, muz. Sandro di Stefano), „Zwierzęta / Tiere”  (reż. Greg Zglinski, muz. Bartosz Chajdecki), "Atak paniki" (reż. Paweł Maślona, muz. Radzimir Dębski).

Bodo Kox i Sebastian Stanki Stankiewicz, fot. Andrzej Staszok, Ostrowskie Centrum Kultury

Nowy dyrektor artystyczny festiwalu, krytyk i publicysta Łukasz Maciejewski, wokół sekcji konkursowej zbudował ciekawy program muzyczny, teatralny i literacki. A jednocześnie nie ma w tym chaosu, wszystko do siebie pasuje, dając wrażenie artystycznej spójności i dobrej jakości. Po południu skoczymy na wernisaż obrazów (!) Jana Kantego Pawluśkiewicza, potem na film, następnego dnia na promocję książki Magdaleny Grzebałkowskiej o Komedzie, a wieczorem, na Rynku, wysłuchamy ambitnego koncertu EABS - Repetitions - Letters to Krzysztof Komeda. Przyzwyczajeni do presji wielkich festiwali filmowych, ze zdumieniem obserwujemy, że na wszystko mamy czas, gdyż program, choć wypełniony szczelnie, nie jest przeładowany.

Myślę, że jednym z najważniejszych wydarzeń festiwalowych była promocja głośnej książki Grzebałkowskiej „Komeda. Osobiste życie jazzu”. 8 czerwca w Muzeum Miasta autorka spotkała się nie tylko z gośćmi festiwalu, ale przede wszystkim z mieszkańcami Ostrowa. Z wieloma z nich wcześniej przeprowadziła rozmowy. Na sali usiedli koledzy Komedy Trzcińskiego ze szkoły, którzy razem z nim pisali maturę, sąsiedzi, ci, którzy go pamiętają albo dziedziczą pamięć o wielkim artyście. Był także Tomasz Lach, syn Zofii Komedowej Trzcińskiej, który kilka dni wcześniej prezentował swoją książkę „Kumpel. O Komedzie, Zośce i innych”, szczególnie ciepło witany przez gości spotkania. Magdalena Grzebałkowska, nie schlebiając gospodarzom, potrafiła jednocześnie wykazać, że w karierze legendarnego kompozytora lata spędzone w Ostrowie miały znaczenie podstawowe (autorce, na podstawie znajomości miasta, miejsc, faktów udało się na przykład zweryfikować legendę o odkryciu talentu młodziutkiego artysty). W tym mieście setki osób mają swoją własną pamięć o Komedzie. Po kilkudziesięciu latach od śmierci artysty, pewne wydarzenia i fakty zacierają się, wyobrażenia potrafią wpływać na naszą pamięć. Niektórzy z mieszkańców przekazywali autorce swoje wersje wydarzeń związanych z Komedą Trzcińskim. Ale, jak zwróciła uwagę pisarka, każdy ma swoją pamięć o Komedzie, a ona sama nie rości sobie praw do monopolu na tyn obszarze. 

Magdalena Grzebałkowska, fot. Andrzej Staszok, Ostrowskie Centrum Kultury

Zaskoczeniem było spotkanie z Janem Kantym Pawluśkiewiczem. Jeden z najsłynniejszym polskich kompozytorów dał się poznać jako autor świetnych obrazów krakowskich lajkoników, namalowanych w technice żel – artu. „Wielki artysta, a posługując się językiem współczesnym– wielki artysta multimedialny – Jan Kanty Pawluśkiewicz maluje żel-art. To autorskie <<maluje żel-art>> jest hasłem, które indywidualizuje i jednocześnie objaśnia jego twórczość malarską – pisze o twórczości Pawluśkiewicza Piotr Uznamski. - Skrupulantom wyjaśnię, że jego obrazy w technice mieszanej na papierze malowane są tuszami i wielobarwnymi, świetlistymi żelami na czarnym podkładzie tuszowym, czasem z dodatkiem akwareli i pastelu. A wrażliwcom wystarczy, gdy powiem, że te obrazy są po prostu żel-artami. Są też ukłonem dla hinduskiego wynalazku żelu, barwnika organicznego, przez mądrych Japończyków zamkniętego w długopisach przy użyciu nowoczesnych technologii”. Prosto z wernisażu goście przenieśli się do Ostrowskiego Centrum Kultury, gdzie artysta zaprezentował swoje kolejne zaskakujące dzieło – wernisaż multimedialny „Ściany – 3D”.

Jan Kanty Pawluśkiewicz, dyrektor OCK Sebastian Górski, fot. Andrzej Staszok, Ostrowskie Centrum Kultury

  Dzisiaj wieczorem w Ostrowskim Centrum Kultury (które jest organizatorem imprezy) poznamy werdykt jury. „Co tu kryć, kolejny sen się spełnia. Z nawiązką – napisał na FB Łukasz Maciejewski. - Aż trudno uwierzyć że to już koniec. Goście dojeżdżają, frekwencja świetna, pogoda wręcz fenomenalna. Atmosfera jazzowa. Pięknie jest!”

Joanna Trzepiecińska i Łukasz Maciejewski, fot. Andrzej Staszok, Ostrowskie Centrum Kultury
 

Anna Wróblewska
artykuł redakcyjny
Ostatnia aktualizacja:  10.06.2018
Zobacz również
43. FPFF w Gdyni poszukuje wolontariuszy
58. KFF: Forum Dokumentu i Animacji (cz. II). Zmiany w ustawie o zbiorowym zarządzie!
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll