PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  16.04.2018
- Stanowiła wyjątkowy przypadek osoby bez reszty oddanej filmom zrealizowanym z jej udziałem - mówiła w imieniu prezesa SFP Karolina Bielawska podczas pogrzebu.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się 16 kwietnia 2018 roku na Cmentarzu Północnym w Warszawie. Zorika Zarzycka została pochowana w grobie rodzinnym. Zmarłą żegnała rodzina oraz grono przyjaciół i ludzi kultury, w tym m.in. prof Zbigniew Karpowicz, Ewa Jastrzębska czy Karolina Bielawska.

Podczas uroczystości pogrzebowej w imienia prezesa SFP Jacka Bromskiego przemawiała wiceprezes Karolina Bielawska: - Z wielkim smutkiem żegnamy Zorikę Zarzycką, prawdziwą artystkę, osobę pełną energii, obdarzoną niesamowitym poczuciem humoru, kochającą kino oraz tworzących je ludzi. To właśnie film stał się jej największą pasją, to dla niego porzuciła karierę aktorską, a rozwijała się świetnie na deskach teatrów Warszawy i Łodzi. (…) Obrotna, operatywna, starała się wszystkiego dopilnować osobiście. Stanowiła wyjątkowy przypadek osoby bez reszty oddanej filmom zrealizowanym z jej udziałem.

Wiceprezes wspominała słowa Zoriki Zarzyckiej, które wypowiedziała odbierając Nagrodę Stowarzyszenia Filmowców Polskich za wybitne osiągnięcia artystyczne i wkład w rozwój polskiej kinematografii: - W mojej pracy najpiękniejsze było to, że reżyserzy obdarzyli mnie swoim zaufaniem. Wielu z nich, po pierwszym filmie nad którym razem pracowaliśmy chciało, abym towarzyszyła im przy kolejnych, co z przyjemnością czyniłam.

- Muszę przyznać z dumą, że należę do grona reżyserów, z którymi pracowała Zorika Zarzycka – wspominał zmarłą prezes SFP Jacek Bromski w słowach skierowanych do członków uroczystości pogrzebowej, które odczytała Bielawska. - Zrobiliśmy razem cztery fabuły. Podczas ich realizacji nabrałem do niej takiego zaufania, że nawet podczas kręcenia filmów, przy których nie pracowaliśmy razem, zdarzyło mi się konsultować z nią różne pomysły reżyserskie. Jej rady zawsze pomagały z gracją ominąć wszelkie rafy. Żegnaj Zoriko.

fot. Jacek Czerwiński/SFP.

***

Zorika Zarzycka pochodziła z Pomiechówka, z rodziny ziemiańsko - wojskowej. W dzieciństwie i młodości filmem się nie interesowała, uprawiała sport. Miała 15 lat, kiedy wybuchła wojna. Uczyła się na tajnych kompletach, walczyła w powstaniu warszawskim. Po wojnie wyjechała do Krakowa, by na Uniwersytecie Jagiellońskim studiować filologię angielską i filozofię. Dostrzegłszy na Starym Teatrze ogłoszenie o egzaminach wstępnych do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, postanowiła spróbować szczęścia. Została przyjęta, studiowała z przyszłymi sławami sceny i ekranu: Haliną Mikołajską, Wiesławem Drzewiczem, Tadeuszem Łomnickim, Andrzejem Szczepkowskim.

Debiutowała w Teatrze Domu Wojska Polskiego w Warszawie, do którego zaangażował ją Janusz Warnecki. Wkrótce przeniosła się do Teatru Komedia w Łodzi, ówczesnej stolicy polskiego kina. Był rok 1951, Aleksander Ford kręcił "Młodość Chopina". Nad choreografią w tym filmie czuwał Feliks Parnell, a pomagała mu Zarzycka, którą znał z teatru. Tak weszła do kinematografii. Ford powiedział mi, że powinnam w niej zostać – wspominała. Za jego radą podjęła pracę w Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu. Zagrała epizodyczną rolę w „Uczcie BaltazaraJerzego Zarzyckiego (zbieżność nazwisk przypadkowa), a oficjalnie po drugiej stronie kamery, w pionie reżyserskim, zadebiutowała w 1955 roku komedią Jana FethkegoIrena do domu!”.

Przy „Zimowym zmierzchuStanisława Lenartowicza pracowała jako sekretarka planu, ale praktycznie już tam przesunęła się bliżej pozycji, które niebawem zaczęła kolejno zajmować, określanych mianem „asystenta reżysera”, „współpracy reżyserskiej”, wreszcie „II reżysera”. W połowie lat 50. w zasadzie rozstała się z aktorstwem, choć w epizodach pojawiała się na ekranie niemal do zakończenia kariery reżyserskiej, co nastąpiło w późnych latach 90.

Będąc II reżyserem, Zorika Zarzycka często stawiała czoła trudnym sytuacjom. Największego wyczynu dokonała w 1961 roku w Gliwicach, podczas zdjęć do polsko-enerdowskiego filmu o tamtejszej słynnej prowokacji hitlerowskiej. Pewnej niedzieli niemiecki asystent nie dostarczył na plan ważnych, w kręconej wtedy scenie, rekwizytów i jeszcze pozwolił sobie na kąśliwą uwagę pod adresem Polski. Wtedy Zarzycka spowodowała otwarcie w niedzielę domu handlowego i zjawiła się na planie z niezbędnymi rekwizytami. Niemcy oniemieli. - Zorika Zarzycka to rzadki przypadek osoby bez reszty oddanej filmom kręconym z jej udziałem. Obrotna, operatywna, wszystkiego pilnująca osobiście. A przy tym bardzo wesoła – mówi Janusz Zaorski, który pracował z nią m.in. przy „Awansie” i „Pokoju z widokiem na morze”.

U Janusza Majewskiego II reżyserem była zazwyczaj Halina Garus, równie niezawodna jak Zarzycka. Jednak, kiedy przystępowałem do „C.K. Dezerterów”, okazało się, że była zajęta przy innym filmie. Poprosiłem więc o pomoc Zorikę i świetnie nam się pracowało. Imponowała zawsze doskonałym przygotowaniem do zdjęć. Bardzo przydatne było też jej dobre rozeznanie wśród aktorów – uważa Majewski. Zorika Zarzycka talentem organizacyjnym wspierała także Jacka Bromskiego, Feliksa Falka, Kazimierza Kutza, Janusza Morgensterna, Juliusza Machulskiego, Stanisława Różewicza czy – przy „Smudze cienia” i „Nocy listopadowej” (TV) – Andrzeja Wajdę. - W mojej pracy najpiękniejsze było to, że reżyserzy obdarzyli mnie swoim zaufaniem. Wielu z nich, po pierwszym filmie, nad którym razem pracowaliśmy, chciało, abym towarzyszyła im przy kolejnych, co z przyjemnością czyniłam – mówiła Zorika Zarzycka.

Członkini SFP od początku jego istnienia, została w 2014 roku odznaczona Złotym Medalem Zasłużony Kulturze – Gloria Artis. W 2016 roku otrzymała Nagrodę Stowarzyszenia Filmowców Polskich za wybitne osiągnięcia artystyczne i wkład w rozwój polskiej kinematografii.

Zorika Zarzycka zmarła 7 kwietnia 2018 roku w Warszawie. Miała 93 lata.

AK/ab
SFP
Ostatnia aktualizacja:  16.04.2018
Zobacz również
fot. Jacek Czerwiński/SFP
Piotr Domalewski – lawina nagród na dobry początek
Lektura Obowiązkowa z Sonią Bohosiewicz
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll