PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  15.06.2017
W lutym 2017 roku w niespełna 40-tysięcznym Wołominie powstał nowe, czterosalowe kino Helios. To już 42. multipleks w sieci kin Helios, dysponującej - na razie łącznie 233 ekranami i ponad 47 tys. miejsc. Chwilkę przedtem ruszył Helios w Tomaszowie Mazowieckim (64 tys. mieszkańców). W IV kwartale 2017 roku zapowiadane jest otwarcie obiektów w Krośnie (115 tys. mieszkańców) i Stalowej Woli (63 tys.).
Kolejne poważne inwestycje zaplanowane są na 2018 rok i dotyczą w dużej mierze metropolii. To przede wszystkim wielkie, efektowne kino w warszawskim centrum Blue City. Tymczasem łódzkie kino w Centrum Handlowym Sukcesja, nawiązujące stylem do kin przedwojennych, otrzymało w 2015 II nagrodę Nowojorskiego Stowarzyszenia Kinotechnicznego w kategorii najlepszych nowootwartych kin na świecie. Podobny styl mają obiekty w Wołominie i Tomaszowie. Spółka przygotowuje się również do otwarcia multipleksu w Krakowie, w Bronowicach – w tej części miasta nie ma dużego kina. Dogadana jest również lokalizacja w Zabrzu, tuż przy Ikei. Kolejny cel to Gdańsk. Następne w kolejce czeka Piaseczno – kino przy galerii Auchan. Mieszkańcy tej bogatej podwarszawskiej gminy nie będą już musieli jechać do warszawskich multipleksów w Galerii Mokotów i na Ursynowie. Aż dziwne, że do tej pory Piaseczno nie ma swojego kina wielosalowego.


Kino Gdańsk Metropolia, fot. Agora SA

Od kilku lat nasz portal obserwuje i analizuje strategie spółki Helios, która obecnie jest częścią koncernu Agora SA (86 proc. udziału). W 2013 w rozmowie z nami Tomasz Jagiełło, prezes firmy, wyjaśniał: „Helios wszedł na rynek multipleksów dość późno, bo w 2002 roku, kiedy działały już na nim inne firmy: Ster Century, Silver Screen, Kinepolis, Multikino, Cinema City. Z jednej strony niektóre tereny były już wtedy zagospodarowane. Z drugiej – kusiły nas <białe plamy>, więc uznaliśmy, że trzeba pojawić się najpierw tam. Po latach doceniliśmy fakt, że weszliśmy w Polskę <mniejszą>, nieaglomeracyjną. Bo kto w tej chwili otworzy drugie kino na przykład w Tczewie, jeśli jest tam już Helios? Ale pracujemy również nad nowymi lokalizacjami naszych kin w wielkich miastach: Krakowie, Łodzi czy Warszawie. Chcemy być najważniejszą polską siecią kin i działać jak najbliżej widza”.

Po czterech latach od tej rozmowy widać, że zapowiedzianą strategię Helios buduje konsekwentnie. Sprzyja mu niewątpliwie rosnąca liczba widzów w kinach. Do polskich kin w 2016 roku przyszło ponad 51 milionów widzów wobec 39 milionów raptem w 2009.


Tomasz Jagiełło, fot. Agora SA

- Jeśli mam wybierać nowy obiekt – szóste kino we Wrocławiu czy pierwsze w Krośnie, wybrałbym Krosno – mówi Tomasz Jagiełło, do którego po kilku latach zwróciliśmy się o ponowną rozmowę. – Ludzie w mniejszych miastach zasługują na kino. To bardzo wdzięczna inwestycja, która zawsze spotyka się z pozytywną reakcją. Oczywiście nie znaczy to, że nie można na tych kinach zarobić. Konkurencja z Londynu i Izraela (sieci: Cinema City i Multikino - przyp.red.) nie jest zainteresowana budowaniem małych obiektów. A Helios buduje kino z czterema salami. Te mniejsze i średnie miasta to wciąż białe plamy na kinowej mapie Polski.


Wizualizacja kina w Stalowej Woli, Agora SA

W Białymstoku działają aż trzy Heliosy. Jak tłumaczy nam Jagiełło, kolejne kino przychodzi wtedy, kiedy robi się na nie miejsce i kiedy obiekt zacznie dobrze zarabiać. Zbyt małej widowni nie można dzielić na dwa. Jednocześnie rynek trzeba uważnie obserwować. Konkurencja w mniejszych miastach pojawia się zazwyczaj później, jak np. w Radomiu, gdzie kilka lat po Heliosie otwarto Multikino w Galerii Słonecznej. Często okazuje się, że obie sieci dzielą się widownią. Tak jest w Rzeszowie, gdzie w niedalekiej odległości funkcjonują Multikino i Helios, plus studyjna Zorza.

 - Trzecie kino w Białymstoku otworzyliśmy, kiedy liczba widzów w dwóch pierwszych kinach przekroczyła w roku 630 tysięcy. Po otwarciu trzeciego, przekroczyliśmy 800 tysięcy. Zwiększając liczbę ekranów, jednocześnie zwiększamy ofertę, mamy więcej godzin do dyspozycji, jest wygodniej. Kiedy mamy tylko cztery sale, możemy grać tylko najbardziej popularne pozycje – film dla dzieci, aktualny polski hit, najbardziej popularny amerykańskie i amerykański blockbuster, może ze dwa filmy sensacyjne czy komedie – tłumaczy Jagiełło.


Helios Posnania, fot. Agora SA

Repertuar kin programowany jest w Łodzi, centralnie. Firma koncentruje się na repertuarze komercyjnym, na najgłośniejszych pozycjach z bieżącego repertuaru. – Długo zastanawialiśmy się, co zrobić z filmami bardziej niszowymi, kinem artystycznym. W czterosalowych kinach w mniejszych miastach nie ma w zasadzie miejsca na takie filmy – mówi Tomasz Jagiełło. – Mamy nadpodaż filmów. Często na ekrany tytuły trafiają w wyniku sprzedaży pakietowej. Wiadomo też, że film, który przeszedł przez duże ekrany, ma większą wartość w sprzedaży telewizyjnej.

Kino artystyczne, „arthousowe”, Helios rozpowszechnia zatem poprzez cykl „Kino konesera”. Przygotowywany we współpracy z Tomaszem Raczkiem, polega na projekcjach wybranych filmów we wszystkich kinach raz lub dwa razy w miesiącu. Kina sieci chętnie włączają się w lokalne inicjatywy, takie jak festiwale czy przeglądy filmowe (np. Kameralne Lato w Radomiu, WAMA Film Festival w Olsztynie, różne imprezy filmowe w łódzkiej Sukcesji).


Sala w Heliosie, fot. Agora SA

  Współczesne  kino się zmienia. Coraz częściej przestaje być magiczną świątynią X muzy, stając się naturalną częścią galerii handlowej. Choć ciężko to sobie wyobrazić, w najnowszych kinach nie ma już kabiny kinooperatora. Każdy seans zaprogramowany jest w centrali; projektory „same” włączają się i wyłączają, system zapala i gasi światła… Kinotechnik to człowiek przed ekranem komputera. W najnowszych kinach Heliosa – w Wołominie, Tomaszowie, Przemyślu, Krośnie nie ma już kabin projekcyjnych, tego tradycyjnego „serca kina”. Tymczasem widz nawet nie zauważył, że zniknął tradycyjny terkot wydobywający się z projektora na salę. W ciągu dekady kino, przez lata niezmienne w swoim kształcie, przeszło drogę od tradycyjnej taśmy 35 mm do pełnej automatyzacji. Nieustannie zmieniające się wymogi techniczne, coraz doskonalsza jakość dźwięku i obrazu filmowego, ewoluująca fizyczna forma dystrybucji filmów stanowią dla inwestorów w branży kinowej wielkie wyzwanie. Kluczowym czynnikiem sukcesu jest zachowanie równowagi pomiędzy koniecznością ponoszenia nakładów na inwestycje w nowe oprogramowanie i wyposażenie, otwieraniem nowych obiektów a reakcją na zachowania i reakcje polskiej widowni.



Anna Wróblewska
artykuł redakcyjny
Ostatnia aktualizacja:  15.06.2017
Zobacz również
fot. Helios / Agora
36. Młodzi i Film. Wydarzenia towarzyszące
Jacek Mierosławski – wszechstronność i perfekcja
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll