PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  4.06.2017
O katowickim kinie Światowid w nowym numerze „Magazynu Filmowego” (nr 6/2017) pisze Anita Skwara. Oto fragment artykułu, który w całości będzie można przeczytać na łamach pisma już 12 czerwca.
Światowid to kino, które premiery filmowe ubarwia happeningami, a wśród zwykłych widzów gości takie gwiazdy jak John Malkovich.

Miłość bywa uczuciem wymagającym. Miłość do miejsc – także. Choć oczywiście są i takie, które urzekają, gdy tylko przekroczymy ich symboliczny próg. Miejsca paradne, przestrzenie zniewalające urodą i niepowtarzalnością. Stając się ich „lokatorem”, wpisujemy się w uniwersum, które nas a priori uszlachetnia, inspiruje… Na kulturalnej mapie Katowic takim wyjątkowym, domagającym się bezwarunkowej miłości miejscem jest np. nowa siedziba NOSPR. Marka kulturowa, katowicki „efekt Bilbao”, reflektor – iluminujący przestrzeń miasta.

Jednak rzecz będzie nie o tej przestrzeni kultury i nie o tej (oczywistej i obligatoryjnej) miłości. Proponuję spojrzenie na biegun przeciwległy tej paradności architektonicznej. Spojrzenie na katowickie kino studyjne Światowid... Wim Wenders zauważył kiedyś, iż „mieszkamy w filmach jak w domach”… Parafrazując tę uwagę, można założyć, że „mieszkamy w KINACH jak w domach”. Jeśli tak, to jakiego typu domem, mieszkaniem jest to miejsce? Cóż, przy jednej z głównych ulic wprawdzie, ale w drugim rzędzie zabudowy, lokalizacja w podwórku, po sąsiedzku ulokowały się jakieś maleńkie sklepiki, warsztaty. Samo kino to parterowy budynek o skromnej fasadzie, na który spojrzeć trzeba dwa razy, żeby go zobaczyć. Ciasny hol, w którym mieści się kasa i kilka krzeseł dla widzów, co ciut za wcześnie się pojawili. Ich też nie widać – krzeseł. Bo zazwyczaj kłębi się tu tłum. Tłum pasjonatów, kinomanów, „Światowidofanów”, którzy obojętnie mijając komfortową i „ergonomiczną” przestrzeń odległego o 200 metrów multipleksu, przyszli po raz setny tu – gdzie ani wody mineralnej (o kawie i nachosach nie wspominając), ani szczególnie wielkiego ekranu… Jedna sala duża, całkiem spora (212 foteli) i druga –bardzo kameralna. Wierni widzowie przychodzą w nich pomieszkać z pełnym zaufaniem i przeświadczeniem, że te godziny to czas zyskany, bo pomnożony na mocy, jakże mocno tu obecnej magii kina, najprawdziwszej aury tego miejsca i pasji tych, którzy je animują.

Anita Skwara
Magazyn Filmowy 06/2017
Ostatnia aktualizacja:  2.06.2017
Zobacz również
fot. Materiały prasowe
57. KFF. Forum SFP (cz. II). Jak pomóc dokumentowi i animacji?
57. KFF. Wiemy, kto wygrał w Krakowie
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll