PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Bohaterem nowego numeru „Magazynu Filmowego” (nr 5/2017) jest Kazimierz Karabasz. Oto wprowadzenie do rozmowy Mikołaja Jazdona z tym znakomitym dokumentalistą i pedagogiem, którą w całości będzie można przeczytać na łamach pisma już w połowie maja.
W maju Państwowa Wyższa Szkoła Filmowa, Telewizyjna i Teatralna im. Leona Schillera w Łodzi uhonoruje Kazimierza Karabasza – swego wieloletniego wykładowcę, nauczyciela kilku pokoleń polskich dokumentalistów – doktoratem honoris causa. Twórczość tego wyjątkowego reżysera w szczególny sposób zaświadcza o randze polskiej szkoły dokumentu, która przeżywała swój rozkwit w latach 60. i 70. ubiegłego stulecia.


Nazwisko artysty najczęściej kojarzy się z jego dwoma wielkimi filmami – „Muzykantami” i „Rokiem Franka W.”, albo też z uprawianą przez autora dokumentalną metodą „cierpliwego oka”, nazwaną tak od tytułu jego książki. W kontekście współczesnego kina dokumentalnego, którego emblematami stały się tragedia i ciekawostka, kino Karabasza, wyciszone i skupione na uważnym przyglądaniu się codzienności człowieka z tłumu, jawi się jeszcze bardziej niż przed laty jako twórczość osobna. Z czym ją porównać? Jak analizować? I gdzie szukać odpowiednich dla niej kontekstów?


Rzeczywistość dnia powszedniego, której reżyser tak nieznużenie się zawsze przyglądał, i z której pozyskiwał materię dla swoich dzieł, nie przemienia się w jego filmach w kronikę zdarzeń, reporterską notatkę, a już na pewno nie staje się banalnym dokumentalnym studium z natury. Filmy te dotykają bowiem istoty zjawisk, którym autor postanowił się przyjrzeć, i o których postanowił opowiedzieć. Znajduje je – tak jak bohaterów swych filmów – poza nurtem wielkiej historii i z dala od modnych i głośnych postaci. Innymi słowy, Karabasz, pokazując w swych filmach „tu i teraz”, wybrane i zarejestrowane przez niego, dąży do wydobycia i ukazania obecnego w nim „zawsze i wszędzie”. Jego filmy nie są tylko portretami młodych i starych robotników, opowieściami o ludziach przekraczających próg dorosłego życia lub starości w kolejnych dekadach drugiej połowy XX wieku. Są raczej – a może przede wszystkim – filmami, dotykającymi spraw trwałych, opisującymi (chciałoby się rzec) stały rytm ludzkiej egzystencji. W tym, co kruche, ulotne i przemijające, w kostiumach i rekwizytach codzienności, odnajduje artysta to, co w jakimś sensie wymyka się czasowi, i co powraca w ludzkim życiu na wiele różnych sposobów. Gesty, spojrzenia, nastroje, myśli – tak nierozłącznie związane z czasem, w którym zostały uchwycone i sfotografowane – powtarzają się wraz z nadejściem kolejnych pokoleń. Odnieść można wrażenie, że istota tych zachowań pozostaje niezmienna. Szara codzienność, która tak bardzo pociąga artystę, nie przestaje być – pomimo niewątpliwej poprawy jakości życia – szara, nawet z upływem lat. Zmieniają się co najwyżej odcienie tej szarości. I na tym właśnie koncentruje on swą uwagę najbardziej. Konsekwentnie powraca w swych filmach do tych samych tematów, wydobywa niuanse zmian zachodzących w tych wymiarach ludzkiej egzystencji, które są najbardziej trwałe. „Bardziej mnie wzruszają emocje i przeżycia człowieka najskromniejszego, ukrytego w cieniu, tego, który bardzo rzadko jest tematem sztuki” – powiedział przed laty Karabasz, ujmując w tym zdaniu jedną z kluczowych myśli swego artystycznego credo.
Mikołaj Jazdon
Magazyn Filmowy (5/2017)
Ostatnia aktualizacja:  11.08.2018
Zobacz również
fot. Mikołaj Jazdon
Nie tylko na srebrnym globie
"Szybcy i wściekli 8" na drodze do miliona
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll