PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  29.04.2017
31. edycja Tarnowskiej Nagrody Filmowej czeka na swój wielki finał. Czwartek (27 kwietnia 2017) był ostatnim dniem projekcji konkursowych i jak to określił Jerzy Armata, zdominowały go filmy „mordercze” – „Prosta historia o morderstwie” Arkadiusza Jakubika i „Jestem mordercą” Macieja Pieprzycy. Jakubik, Pieprzyca a także producent „Prostej historii…” Włodzimierz Niderhaus (WFDiF) należą do grona wiernych przyjaciół Tarnowskiej Nagrody Filmowej, przyjeżdżając na festiwal za każdym razem, kiedy mają swój film w konkursie. Tak było i tym razem.
Arek Jakubik opowiadał o trwającej ponad trzy lata pracy nad tekstem „Prostej historii…”.  Jakubik wykorzystując gatunek filmu kryminalnego porusza temat przemocy domowej i  wciąż obecnego społecznego przyzwolenia na nią. Jak wyjaśniał reżyser, zawsze zależy mu na zaproponowaniu widzowi interesującej fabuły, stąd pomysł na wybór formy kryminału, która pozwala widzowi na rozwiązywanie filmowej łamigłówki.  Jednocześnie  twórcy filmu starają się przełamywać tabu, mówiąc o sprawie, która, jak to określił Jakubik, budzi w nich strach – przed agresją, przemocą i ich konsekwencjami. Film Jakubika opowiada o przemocy, niezależnej od wykształcenia, zamożności, statusu społecznego.  Jak zauważył Włodzimierz Niderhaus – przemoc domowa jest przerażająco powszechna.

Arek Jakubik – znany szerokiej publiczności przede wszystkim jako znakomity aktor – mówił, jak walczą w nim wewnętrznie dwie role – aktora i reżysera. Z  tego powodu nie zagrał w swoim ostatnim filmie. Nie chciał być zmuszany (jako reżyser) przez siebie samego (aktora) do dokonywania wyborów – czy zostawić, czy wyciąć niepotrzebną z punktu widzenia fabuły, ale dobrą aktorsko scenę z własnym udziale.  Rozterki Jakubika doskonale rozumiał Eryk Lubos, odtwórca drugoplanowej roli w filmie. – Kiedy aktor ogląda film po raz pierwszy, nie widzi filmu, widzi swoją rolę. I jest wściekły na to, co zrobił z nią reżyser, dlaczego wyciął najlepsze momenty itd. – mówił Lubos. – A reżyser jest po to, aby dokonywał trudnych wyborów.


Ryszard Jaźwiński, Arek Jakubik, Włodzimierz Niderhaus, mat. promocyjne Tarnowskiego Centrum Kultury

Autoironia i poczucie humoru twórców filmów podbiły  serca publiczności.  Arek Jakubik wrócił do tarnowskiej publiczności  dwie godziny później, po projekcji filmu "Jestem mordercą" Macieja Pieprzycy. Towarzyszył mu reżyser filmu oraz odtwórca głównej roli - rewelacyjny Mirosław Haniszewski.

Dramat Pieprzycy przypomina głośną sprawę tzw. wampira z Zagłębia z lat 70., kiedy to śląska milicja zatrzymała człowieka podejrzanego o zamordowanie dwunastu kobiet. Chociaż dowody były niejednoznaczne a proces poszlakowy, „wampira” osadzono a następnie, w wyniku procesu, stracono.  Pieprzyca trzykrotnie wracał do tego fascynującego, a jednocześnie niewyjaśnionego dramatu: w dokumencie „Jestem mordercą…”, w serialu „Kryminalni” a ostatnio w głośnym filmie fabularnym, nagrodzonym m.in. na Festiwalu Filmowym w Gdyni w 2016 roku. Widzów TNF niezwykle zainteresowały kulisy tej głośnej sprawy i stosunek twórców do jej bohaterów. Zauważyli, że siła filmu Pieprzycy polega na tym, że koncentruje się on na relacji między głównymi bohaterami – milicjantem, „człowiekiem sukcesu” (Haniszewskim) a domniemanym przestępcą (Jakubik).  To pierwsza tak poważna rola w karierze Haniszewskiego. Co ciekawe, dostał ją niejako przez przypadek. Brał udział w castingach, ale nie jako kandydat do głównej roli,  ale jako… podający tekst innym aktorom. Kiedy jednak okazało się, że planowany odtwórca roli śledczego ma kolizję terminów, Haniszewski dostał szansę i – bez wątpliwości - wykorzystał ją znakomicie. Widzowie podkreślali w dyskusjach wrażenie, jakie zrobił na nich ten duet aktorski. Zauważyli także niezwykłą dbałość o szczegóły scenografii, dekoracji wnętrz i kostiumów. – Niesamowite, ile wtedy się paliło papierosów – padło z widowni.  Maciej Pieprzyca zdradził, że na potrzeby  filmu przygotowano 2000 papierosów opakowanych w specjalne bibułki, ale ostatecznie aktorzy wypalili ich na planie trzy razy więcej…


Ryszard Jaźwiński, Mirosław Haniszewski, Maciej Pieprzyca, Arek Jakubik, mat. promocyjne Tarnowskiego Centrum Kultury

  Wysoki poziom dyskusji po projekcjach jest tradycją Tarnowskiej Nagrody Filmowej, ale w tym roku klimat, atmosfera i temperatura spotkań (błyskotliwie prowadzonych przez dziennikarza radiowej Trójki Ryszarda Jaźwińskiego) przebiły te z ubiegłych lat. Tarnowska widownia znakomicie odgaduje tropy filmowe, rozszyfrowuje znaczenia i pułapki zastawiane przez reżyserów, by następnie rozpracować film podczas trwającej ponad godzinę merytorycznej dyskusji.

Aż żal, że zabrakło spotkania po piątkowej projekcji specjalnej „Powidoków” Andrzeja Wajdy, pierwszego zwycięzcy TNF (za film „Kronika wypadków miłosnych”) i pierwszego laureata nagrody za osiągnięcia życia. Jerzy Armata zapowiadając film powiedział, że doskonale wpisuje się on we współczesną rzeczywistość. Ostatni film Wajdy wbił publiczność w fotel. Do kina Marzenie wróci ona w sobotni wieczór, 29 kwietnia, by dowiedzieć się, kto wygrał zaciętą festiwalową walkę.



Anna Wróblewska
artykuł redakcyjny
Ostatnia aktualizacja:  29.04.2017
Zobacz również
fot. mat. promocyjne TCK
Nabór na Studio Nowe Horyzonty+
„Matylda”, czyli seks ze świętym
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll