PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  23.04.2017
O kinach sieci Helios pisze w nowym numerze „Magazynu Filmowego” (nr 5/2017) Jacek Sobczyński. Oto fragment artykułu, który w całości będzie można przeczytać na łamach pisma już 10 maja.
Kochajmy stare kina! – takim hasłem sympatycy „klasycznych” kin jednosalowych często mobilizują się w sieci, by polepszyć frekwencję w kinach studyjnych, a co za tym idzie – przedłużyć ich żywot.

Nie jest bowiem tajemnicą, że w epoce multipleksów każdy widz dla małego obiektu jest na wagę złota. Czasem się to udaje, czasem nie – dwa lata temu apele trójmiejskich kinomanów nie zostały wysłuchane, a kultowe Kameralne, Helikon i Neptun przy gdańskiej starówce uległy wyburzeniu. Nader wymowny był tytuł ostatniego seansu filmowego w Neptunie – na pożegnanie kilkudziesięcioletniej działalności zaprezentowano tam „Do widzenia, do jutra…” Janusza Morgensterna.

Okazuje się, że są i takie kina, dla których owo „do jutra” nie musi oznaczać standardowej serdeczności przed strąceniem w otchłań niepamięci. Być może nie wracają w takiej wersji, jaką zapamiętali kinomani, ale… wracają!

Za ciekawy sposób odrestaurowywania wspomnień o kinach, których już nie ma, wzięła się sieć kin wielosalowych Helios. W niedawno otwartym multipleksie w Łodzi oraz świeżo odrestaurowanym gorzowskim kinie, poszczególne sale zaczerpnęły swoje nazwy od dawnych, nieistniejących już przybytków X Muzy, które znajdowały się w tych miastach. I tak w Łodzi, kupując bilet, możemy trafić m.in. do sali Bałtyk, Capitol, Przedwiośnie czy Muza. W Gorzowie Wielkopolskim to choćby: Kopernik, Kolejarz i Słońce. Szefowie Heliosa z Gorzowa mieli o tyle łatwiej, że ów multipleks ma pięć sal – dokładnie tyle, ile jednosalowych kin działało w tym mieście (nie wliczając kina Letniego, otwartego tylko w wakacje).

„Jak wróciłam z Łodzi do Gorzowa, to pomyślałam, że bardzo bym chciała mieć takie sale, właśnie z nazwami starych gorzowskich kin. I jak padła informacja, że moje kino będzie remontowane, to zamarzyłam sobie, aby wykorzystać ten sam pomysł” – mówiła w wywiadzie z serwisem „Echo Gorzowa” Monika Kowalska, kierowniczka tamtejszego Heliosa.
Tylko skąd wziął się pomysł przypomnienia starych kin w najbardziej filmowym polskim mieście – Łodzi?
„Na pewno mamy zobowiązania względem dawnych czasów” – śmieje się Tomasz Jagiełło, prezes sieci kin Helios. – „Część zespołu zaczynała swoją karierę w IFDF-ach (Instytutach Filmowych – przyp. red.), to ludzie bardzo związani z Łodzią i jej życiem filmowym. Nie było dla nas trudne choćby odtworzyć stare neony, doskonale kojarzone z nieistniejącymi już kinami, i dziś umieścić ich mniejsze wersje nad poszczególnymi salami Heliosa”.

Faktycznie, nie tylko twórcy Heliosa, ale nawet sama nazwa sieci ma powiązanie z dawnymi czasami. Helios-Film – tak nazywało się Okręgowe Przedsiębiorstwo Rozpowszechniania Filmów w Łodzi – czyli, mówiąc prościej, OPRF był operatorem kin i dystrybutorem w regionie. W latach 90. większość OPRF-ów przekształciła się w Instytuty Filmowe. Wiele z nich nie przetrwało nowych czasów, wśród nich Helios-Film.

„Pamiętam, że już wtedy, w latach 90., nasz Instytut doprowadził do remontu wielu sal kinowych w regionie: wymienialiśmy fotele, restaurowaliśmy sale” – wspomina Jagiełło.


Jacek Sobczyński
Magazyn Filmowy 05/2017
Ostatnia aktualizacja:  21.04.2017
Zobacz również
fot. Materiały promocyjne
Kino na Granicy - poznaj szczegóły programu
Nie żyje Witold Pyrkosz
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll