PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Wiodącym tematem nowego numeru „Magazynu Filmowego” (nr 8/2016) są polskie seriale. Oto fragment artykułu Janusza Kołodzieja, który w całości będzie można przeczytać na łamach pisma już 10 sierpnia.
Kiedy zapowiedziano koniec emisji legendarnej „Mody na sukces”, zawiązał się spontaniczny komitet protestacyjny, kiedy uśmiercono jedną z bohaterek „M jak miłość”, żałobę nosiła cała Polska, a kiedy zapowiadana jest kolejna powtórka „Stawki większej niż życie”, natychmiast przypominamy sobie, gdzie są najlepsze kasztany w Paryżu i jaką świnią jest Brunner!

A wszystko dlatego, że serial, najpopularniejszy gatunek telewizyjny, towarzyszy nam nie tylko podczas wizyt w domowym kinie, ale także w codziennym życiu. Jako cytat, wspomnienie, wzorzec do naśladowania lub potępiania, jako temat do niezobowiązujących pogaduszek, a czasem do pryncypialnych sporów. Ma wcale liczne grono naukowych specjalistów od medioznawców po socjologów kultury i psychologów społecznych. Nie da się ukryć, serial jak mało który produkt kultury masowej funkcjonuje w obrocie społecznym na prawach członka rodziny, ważnego edukatora i codziennego towarzysza… na dobre i na złe!

Serialowa epopeja zaczęła się nad Wisłą od „Barbary i Jana”, który to serial w 1964 zrealizowali dla TVP Jerzy Ziarnik i Hieronim Przybył. Janina Traczykówna i Jan Kobuszewski może nie zyskali dzięki nemu statusu gwiazd „srebrnego ekranu” – jak wtedy chętnie pisano i mówiono o wciąż dość nowym gadżecie – ale szybko znaleźli naśladowców. Jerzy Gruza podpisał dwa lata później błyskotliwą „Wojnę domową”, a Stanisław Bareja w 1965 sensacyjnego „Kapitana Sowę na tropie”. Jak wspomniał ostatnio Michał Szewczyk – grający partnera tytułowego kapitana – bezowocnie prosili z Wiesławem Gołasem, by ich bohaterowie częściej ruszali się zza komisariatowych biurek, ale autorzy serialu nie chcieli o tym słyszeć! Druga połowa lat 60. to także premiera dwóch najsłynniejszych polskich seriali, czyli „Czterech pancernych i psa” (1966-1970) Konrada Nałęckiego oraz „Stawki większej niż życie” (1965-1968) Andrzeja Konica i Janusza Morgensterna. To one bez reszty zawładnęły telewizyjną widownią nad Wisłą, a potem w zaprzyjaźnionych demoludach, choć nie tylko, bo przygody Klossa oglądano także np. w Szwecji.

A potem już poszło, lawina ruszyła, a teraz to właściwie prawdziwe tsunami, bo nie ma chyba żadnej szanującej się stacji bez „tasiemca” w ramówce. Ale właśnie, ów „tasiemiec” jest niejako z urzędu określany serialem, choć bardzo często jest jedną z jego odmian, modyfikacji czy rodzajów.

Grażyna Stachówna w „Encyklopedii kultury polskiej” proponuje następującą definicję serialu: „Film dokumentalny lub fabularny zrealizowany przez telewizję lub dla telewizji, przeznaczony do rozpowszechniania na małym ekranie i składający się z więcej niż dwu odcinków”. Bardziej sprecyzowanego opisu dokonuje Wiesław Godzic w książce „Telewizja i jej gatunki po »Wielkim Bracie«” – stwierdza, że serial to „narracyjna forma telewizyjna, która prezentuje w sposób regularny epizody zawierające symultanicznie rozgrywające się historie z udziałem stałej grupy bohaterów”. Wspólny element tych definicji stanowi jedynie stwierdzenie, iż serial realizowany jest przez telewizję i dla telewizji; poza tym opisy te nie pokrywają się i w żaden sposób nie wyczerpują tematu.

O serialowych postaciach zapomina się z kolei w definicji zawartej w „Słowniku terminologii medialnej”, mówiącej, iż serial to „program telewizyjny, najczęściej fabularna opowieść filmowa (rzadziej dokument lub film animowany), prezentowana w regularnych odstępach czasu. Ukazuje, w skończonej liczbie odcinków, jedną opowieść, tworzącą zamkniętą fabularnie całość”.

Najkrótsza z dostępnych definicji pochodzi z Wikipedii, ale jak się zdaje trafia w punkt: „Istotą serialu jest udostępnianie go odbiorcom w odcinkach, w regularnych odstępach czasu”.


Janusz Kołodziej
Magazyn Filmowy SFP (8/2016)
Ostatnia aktualizacja:  21.07.2016
Zobacz również
fot. Stanisław Mularczyk/Filmoteka Narodowa
Robert Gliński zaczął zdjęcia do nowego filmu
Studio Orka ma new business directora
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll