PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Smok Diplodok, Profesorek Nerwosolek, Lord Hokus Pokus i Entomologia... brzmi znajomo? Tak, zwłaszcza, jeśli masz 40-kę na karku. Dla najmłodszych postaci te już w najbliższych latach staną się bohaterami polskiej animacji.
Smok Diplodok, Profesorek Nerwosolek, Lord Hokus Pokus i Entomologia... brzmi znajomo? Tak, zwłaszcza, jeśli masz 40-kę na karku. Dla najmłodszych postaci te już w najbliższych latach staną się bohaterami polskiej animacji - "Podróży smokiem Diplodokiem".

„Antresolka profesorka Nerwosolka” i „Podróż smokiem Diplodokiem” to słynne komiksy Tadeusza Baranowskiego, wydane po raz pierwszy w latach 80. Trzeba być dzieckiem tamtych czasów, by zrozumieć fenomen twórczości Baranowskiego. Oba wspomniane dzieła, plus tak słynne tytuły, jak „Na co dybie wielorybie czubek nosa eskimosa” i „Skąd się bierze woda sodowa i nie tylko”, w przaśnej, szarej rzeczywistości uwodziły cudownym pure-nonsenownym poczuciem humoru i nieprawdopodobną skalą wyobraźni.


Dżungla - plansza z komiksu Tadeusza Baranowskiego,wydawnictwo Ongrys
oraz

... kadr z filmu, rys. J. Ordon, Human Ark

Dlaczego do tej pory na podstawie komiksów nie powstał film kinowy, na który pokolenie lat 80. zaciągnie swoje pociechy? Odpowiedź jest prosta: realizacja pełnometrażowej animacji w polskich warunkach jest procesem niezwykle kosztownym. Przedsięwzięcie to wymaga co najmniej kilku lat przygotowań: zbierania budżetu, pozyskiwania dochodów z przedsprzedaży, poszukiwania partnerów, promowania na arenie międzynarodowej i bardzo starannego developmentu.

Po komiksy Baranowskiego sięgnęło studio Human Ark, jedno z najprężniejszych producentów polskich studiów animacji. W 2015 roku na Berlinale magazyn „Variety” nazwał Human Ark „wschodzącą gwiazdą szybko rozwijającej się w Polsce branży animacji”. Prestiżowy „Animation Magazine” opublikował ranking 25 najciekawszych studiów animacji, których pracy warto się przyglądać i które na nowo zdefiniują świat animacji i efektów specjalnych. W rankingu jako jedyne z Polski znalazło się właśnie studio Human Ark.


Plansza z komiksu Tadeusza Baranowskiego,wydawnictwo Ongrys
oraz


...kadr z filmu, rys. Human Ark

„Podróż smokiem Diplodokiem” to komedia familijna o niezwykłym wizualnym stylu i optymistycznym przekazie; pełnometrażowe kino łączące animację z elementami gry aktorskiej. Obraz powstaje z myślą o międzynarodowej publiczności i jest pierwszym tego typu projektem w Polsce, prowadzonym z tak dużym rozmachem”, czytamy w materiałach informacyjnych projektu. Film reżyseruje Wojtek Wawszczyk, dyrektor artystyczny Studia. Wawszczyk doświadczenie zawodowe zdobywał współpracując m.in. ze studiem animacji Disneya, legendarnym Digital Domain, gdzie tworzył animację do filmów „Ja, Robot” (2004) i „Aeon Flux” (2006), czy w Prana Studio w Bombaju. Jego krótkie filmy „Headless”, „Mysz”, „Pingwin”, „Drzazga” otrzymały liczne nagrody na międzynarodowych festiwalach. Pracował m.in. przy „Jeżu Jerzym” i obecnie, także w Human Ark, przy serialu „Kacperiada”.

Bardzo ciekawy jest zarys dramaturgiczny filmu. Diplodok jest młodym, ciekawym świata dinozaurem, który marzy o wielkiej przygodzie, a tymczasem mieszka z nadopiekuńczymi rodzicami w nudnym prehistorycznym bagnisku. Diplodok nie wie, że jest częścią jednego z komiksów tworzonych przez Tadka, 35-letniego rysownika, którego jedynym pragnieniem jest sukces. Tadek, na prośbę wydawcy wymazuje z komiksu prehistoryczną dżunglę i rodziców Diplodoka. Cudem uratowany i przerażony Diplodok wyrusza na poszukiwania swojej rodziny i szybko odkrywa, że ma zdolność przemieszczania się po różnych światach komiksowych, stworzonych wcześniej przez Tadka. W trakcie wędrówki na swej drodze spotyka kolejnych bohaterów - Lorda Hokusa Pokusa, Profesora Nerwosolka i Entomologię. - Świetne u Baranowskiego jest to, że postaci mają świadomość, że są malowane. Na tym postanowiłem oprzeć całą fabułę. Bohaterowie idą do autora, aby prosić o przywrócenie rodziców Diplodoka i ich dżunglę. Dzieci, którym pokazywaliśmy teaser filmu doskonale rozumiały, że postać wychodzi z komiksu i z komiksowego świata – mówi Wawszczyk podkreślając, że dziecko to widz inteligentny i w lot chwytający konwencję. Co ciekawe, w filmie będą także sceny aktorskie – aby podkreślić rozdzielenie świata realnego od namalowanego.


Plansza z komiksu Tadeusza Baranowskiego,wydawnictwo Ongrys
oraz


... kadr z filmu, Human Ark

Pomysł dramaturgiczny, warstwa plastyczna i liczne skojarzenia literacko-filmowe oscylują wokół lat 80. Jedni widzą w tym podobieństwa do „Królika Rogera”, inni – do „Niekończącej się opowieści”. - Ale tak ma być – mówi Wawszczyk (rocznik 1977). - Kiedy pokazałem projekt zagranicznym partnerom, od razu zauważyli konwencję oldschoolu. Myślę nawet o muzyce i piosenkach z lat 80., jak to było choćby w „Jacku i Placku” Leszka Gałysza.

Wojtek Wawszczyk przyznaje, że fascynuje go przenikanie mediów: komiksu i filmu. Ale choć często mówimy – to jest stworzone na ekran, w rzeczywistości nasza percepcja tych dwóch światów jest zupełnie inna. „Komiks oddziałuje poprzez kształt, ale i wielkość kadrów. Film ma ściśle określony czas trwania, skazany jest na jedną długość i proporcje kadru. Komiks czyta się zarówno linearnie, ale też szereg jego znaczeń wynika z ustawienia kadrów na stronie; co więcej, czytając komiks mamy szansę przewrócić kilka stron wstecz i spędzić z kadrami tyle czasu ile potrzebujemy. Opowiadanie w filmie jest podporządkowane czasowi ­ sceny muszą trwać odpowiednio długo i być zrozumiałe już za pierwszym razem. Opowiadanie w filmie (szczególnie przeznaczonym dla młodego widza) ma być bardziej dosłowne, określone” - czytamy w eksplikacji reżyserskiej.

Plansza z komiksu Tadeusza Baranowskiego,wydawnictwo Ongrys
oraz

Kadr z filmu, Human Ark

Wawszczyk planował tę adaptację od 15 lat. Bez większych problemów przekonał Baranowskiego do swojego pomysłu. Projekt ten powstawał od początku w duchu i tradycji Zespołów Filmowych. Na pierwszych spotkaniach w Human Ark okazało się bowiem, że każdy widzi w komiksach Baranowskiego zupełnie inną wartość. „Szybko zrozumiałem, że ekranizacja tak ważnego dzieła powinna być po pierwsze naszą wizją autorską, a po drugie ­ wynikową pomysłów wielu wspaniałych artystów. Dlatego też scenariusz do filmu został stworzony od zera i pisany był na zasadzie cotygodniowych spotkań, nawet w dziewięcioosobowej grupie scenariuszowej”, mówi Wawszczyk. - Początkowo spieraliśmy się nawet o to, kto ma być głównym bohaterem. Zdecydowaliśmy, że Diplodok i że będzie on dzieckiem, co w komiksie nie było oczywiste”.

Kiedy animatorzy zaczęli próbnie ożywiać postaci Baranowskiego okazało się, że wymagają one pewnej modyfikacji. Na przykład, tytułowy bohater: jego cieniutka, długa szyja w wersji filmowej wygląda niepokojąco, jakby pod wpływem ruchu groziło jej pęknięcie. Szyja została więc lekko skrócona, uszy zmniejszone, a całość sylwetki lekko „uładzona”. Podobnie Entomologia: ożywiona, ukazana jeden na jeden z oryginałem mogłaby być dla dzieci nieco groźna. Dlatego też animatorzy zmodyfikowali tę postać, uczynili ją bardziej przyjazną i mniej karykaturalną. Do wykonania projektów plastycznych udało się zaprosić czołowych polskich rysowników: Mariusza Arczewskiego, Tomka Leśniaka, Michała “Śledzia” Śledzińskiego i Janusza Ordona.

Powstaje więc dzieło zbiorowe, choć wiadomo, kto trzyma batutę. Obecnie trwają intensywne prace developmentowe. Tymczasem maskotka zielonego, przyjaznego dinozaura Diplodoka objechała festiwale (np. w Annecy) jako efektowny gadżet reklamujący polską animację. Premiera filmu zaplanowana jest na 2019 rok. Trzymamy kciuki i czekamy na kolejne adaptacje legendarnych polskich komiksów.


Postać Entomologii,  fot. Human Ark




Anna Wróblewska
artykuł redakcyjny
Ostatnia aktualizacja:  5.01.2016
fot. Human Ark
PWSFTViT: podyplomowe Zarządzanie Cyfrową Postprodukcją
S-eksmisja z Łąkowej 29
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll