PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Kolejny odcinek cyklu „Miejsca” został poświęcony kinu Muza w Poznaniu. Oto fragment tekstu Marcina Adamczaka, który w całości będzie można przeczytać w nowym numerze „Magazynu Filmowego” (nr 7/2015), już 10 lipca 2015 roku.
Zmieniały się nazwy: Teatr Apollo, Colosseum, Europa, Świt, Zentral Lichtspiele, Wolność, wreszcie Muza. Zmieniały się państwa i administracje dookoła: Prowincja Poznańska w II Rzeszy, II Rzeczpospolita, Kraj Warty w III Rzeszy, Polska Rzeczpospolita Ludowa, III Rzeczpospolita. W niespotykany jak na polską rzeczywistość sposób nie zmieniała się co prawda nazwa ulicy – Św. Marcin (Sankt Martin Strasse), przeobraziła się za to jej numeracja, stąd budynek kina „przemieścił się” ze Św. Marcin 65 na Św. Marcin 30. W istocie nie drgnął ani o centymetr, zwyczajem kin powstających na początku ubiegłego stulecia, schowany na podwórku stylowej mieszczańskiej kamienicy w centrum miasta. Przetrwał wszystkie dziejowe zawieruchy, a w końcu zaczął uchodzić za najstarsze funkcjonujące nieprzerwanie kino w Polsce. W Szczecinie doszukano się później informacji, iż tamtejsze kino Pionier miało rozpocząć swoją działalność dwa lata przed oficjalną inauguracją i nawet uzyskano stosowny wpis w Księdze Rekordów Guinessa. „Księga Guinessa locuta, causa finita” i poznańskiemu kinu pozostaje dziś jedynie miano „drugiego najstarszego kina w Polsce i jednego z najstarszych na świecie”.

W Poznaniu nikt się tym specjalnie nie przejmuje, bo zaskakująco, jak na „jedno z najstarszych kin na świecie”, dzisiejsza Muza nie jest skoncentrowana na celebrowaniu swej przeszłości i odwołaniach do belle époque, ale przede wszystkim ma plany na przetrwanie w XXI stuleciu. Owszem, z okazji przypadającej w grudniu 2008 roku rocznicy stulecia powstania kina, przed jego wejściem, odegrano urokliwą inscenizację przygotowaną przez poznański Teatr u Przyjaciół, w której to mieszczanie w strojach z epoki zmierzali na seans niczym sto lat wcześniej. Rocznicę celebrowano jednak nie bankietami, ale poprzez cykl pokazów stu specjalnie wyselekcjonowanych filmów. Jak na kino studyjne przystało. Muza co prawda w jednym ze swoich wcześniejszych przedwojennych wcieleń specjalizowała się w kinie sensacyjnym i przygodowym, ale po wojnie zupełnie inaczej zaczęła określać swoją pozycję. Szyld przed głównym wejściem opatrzono napisem „kino dobrych filmów”, a w Muzie rozpoczął działalność aktywny po dziś dzień i liczący sobie już ponad pół wieku DKF „Kamera”.

Specjalizacja jest też sekretem przetrwania Muzy na początku nowego stulecia oraz teraźniejszej dobrej kondycji kina. Stworzenie wyraźnego profilu repertuarowego było bowiem celem jaki postawiła przed sobą młoda dynamiczna kierowniczka kina – Małgorzata Kuzdra – kiedy w 2007 roku obejmowała swoją funkcję. Postawiła na kino artystyczne i tytuły, które trudno obejrzeć w multipleksach. Opłaciło się. Już w ciągu pierwszego roku zwiększyła sprzedaż biletów o ponad sto procent. Dobrej pozycji kina nie zachwiała roszada właścicielska. Wcześniejszego dyspozytora kina, firmę Gutek Film, zastąpiła bowiem miejska instytucja kultury – Estrada Poznańska. Sukces Kuzdry oraz jej współpracowników łatwo pojąć, przeglądając listy poznańskich kin z czasów pierwszej dekady transformacji. Stolicy Wielkopolski nie ominął zauważalny w całym kraju proces zanikania tradycyjnych jednosalowych budynków kinowych, w centrach dużych miast zastępowanych przez wielosalowe multipleksy, wplecione w architekturę galerii handlowych. Spośród działających, pod koniec ubiegłego stulecia, w centrum miasta, dwunastu tradycyjnych kin przetrwały zaledwie cztery.

Marcin Adamczak
Magazyn Filmowy
Ostatnia aktualizacja:  3.07.2015
Zobacz również
fot. Kino Muza
Startuje Kameralne Lato
Filmowe epizody Marka Grechuty
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll