PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  25.04.2015
- Jadę jak do swojego domu – mówi Danuta Szaflarska o Tarnowskiej Nagrodzie Filmowej. Jeden z najstarszych polskich festiwali, organizowany w tym roku po raz 29., łączy w sobie intensywność doznań artystycznych i relaks, który zapowiada nowy, letni sezon festiwalowy.
Jerzy Armata, dyrektor artystyczny TNF w zasadzie powtarza co roku to samo, swoiste credo imprezy: na dużych festiwalach ludzie śpieszą się, biegają od projekcji do konferencji, a my tak nie chcemy. Mamy mieć czas na filmy, na wystawy, na spotkania, a w końcu też – last but not least – na  wielogodzinne spotkania przy kawie, piwie, winie... Zwłaszcza, jeśli spotkania te odbywają się w rewelacyjnej restauracji Tatrzańska – jej właściciel, Jan Kudelski, co roku gości twórców i przedstawicieli branży filmowej.

Branża branżą, ale nie dla niej jednak organizowana jest Tarnowska Nagroda Filmowa. - Całe miasto żyje festiwalem, publiczności pełno – mówi Danuta Szaflarska, samorzutna ambasadorka imprezy, która tutaj obchodzi swoje setne urodziny. W piątkowe popołudnie 24 kwietnia 2015 roku sposobił się na nie cały Tarnów.  Z tej okazji zaprezentowano m.in. poświęcony jej film „Inny świat” w reżyserii Doroty Kędzierzawskiej, -  Film w chwili premiery, tj. w 2012 roku, trwał 97 minut, tyle lat liczyła sobie wtedy jego bohaterka. Kędzierzawska i operator Arthur Reinhart postanowili, że z każdym kolejnym rokiem jej życia „Inny świat” będzie się wydłużał o jedną minutę, materiału było bowiem dużo. Publiczność obejrzała wersję 100-minutową.- Jest tak pełną życia i energii osobą, że pewnie dożyje 200 lat –mówi Dorota Kędzierzawska. - Trzeba będzie się z tej okazji postarać o kolejnych 100 minut „Innego świata”, czego jego Autorom i – nade wszystko Bohaterce – z całego serca życzę – dopowiada Jerzy Armata.


Kino Marzenie, fot. P. Topolski /TNF


  Sama Szaflarska, pytana przez Radio Kraków o fenomen festiwalu, sławi zarówno samą imprezę jak i niezwykłe miejsce i jego mieszkańców. Zauważa, że wielu Tarnowian nie dostrzega piękna miasta, które z wielu względów, nie tylko meteorologicznych, nazywa się „polskim biegunem ciepła” (takie hasło widnieje choćby na spocie miasta). - Tarnów jest niezwykłym przepięknym miastem, w którym za każdym razem odkrywa się coś nowego. Ratusz, rynek, uliczki wąskie, domy blisko siebie – tego nie ma nigdzie, to wielki skarb – mówi Danuta Szaflarska. Zapytana, co najbardziej ceni w mieście, odpowiada bez wahania – Festiwal i pani Ania Grygiel, która urządza to wszystko. Stwarza gościom niezwykłe warunki. Jeśli nie ma czasu tam  w  Warszawie, żeby obejrzeć filmy, to mamy go tutaj – mówi aktorka. Zwraca uwagę na wspaniale rozbudowaną część dziecięcą, na filmy, warsztaty, imprezy w festiwalowym namiocie. W tym roku rzeczywiście pęka on w szwach – każdego dnia dzieje się coś innego. Nawet, jeśli są to pomysły na oko bardzo skomplikowane, jak warsztaty dźwięku w filmie animowanym. Dzieciaki podkładają od początku do końca głosy i efekty pod wielokrotnie tu nagradzaną animację „Mami Fatale” - to kolejna, obok warsztatu charakteryzacji czy animacji poklatkowej propozycja dla najmłodszych.

29. edycja Nagrody wzbogaciła się o niezwykłą... nagrodę. Małgorzata Konic, żona zmarłego w 2010 roku Andrzeja Konica, postanowiła upamiętnić jego dokonania i twórczość, przyznając wyróżnienie za najlepszy debiut aktorski w wysokości 6000 zł. Andrzej Konic, reżyser filmowy, telewizyjny i teatralny, aktor,  od 1960 był reżyserem TVP, dla której realizował widowiska Teatru TV i programy literackie. W latach 1961-63 prowadził Młodzieżowe Studio Poetyckie, w którym zadebiutowali m. in. Daniel Olbrychski, Magdalena Zawadzka, Marek Perepeczko i inni. Wyreżyserował takie seriale jak m.in. "Stawka większa niż życie", czy "Czarne chmury".  W poruszającej kronice festiwalowej Andrzeja Konica wspominali właśnie Olbrychski i Zawadzka, podkreślając jego wielką rolę w rozwoju polskiej twórczości telewizyjnej.


Danuta Szaflarska, fot. P. Topolski /TNF

Tradycją festiwalu jest także wręczana corocznie nagroda za całokształt twórczości, Decyzją Kapituły 29. TNF tegorocznym Laureatem tej Nagrody został światowej sławy polski scenograf Allan Starski, laureat Oscara, który podczas gali zakończenia festiwalu odbierze statuetkę "Potęgi".

Późnym wieczorem 25 kwietnia 2015 roku przekonamy się ponadto, kto zdobył festiwalowe laury. Niebo nad biegunem ciepła ostatecznie się rozchmurzyło, temperatura podniosła do oczekiwanej,a goście nie zawiedli: przybyli m.in. twórcy „Carte Blanche” Jacek Lusiński i Urszula Grabowska oraz filmu „Polskie gówno” - reżyser Grzegorz Jankowski oraz montażystka Agnieszka Glińska, ekipa filmu "Jeziorak"  a także Jan Jakub Kolski, reżyser filmu "Serce serduszko". Mistrzem festiwalowego bon motu stał się Robert Więckiewicz, który, charakteryzując granego przez siebie bohatera filmu „Ziarno prawdy” Borysa Lankosza, w rozmowie z Ryszardem Jaźwińskim z radiowej Trójki powiedział: - Są tacy, którzy  mają mózg, ale nie myślą. Są też tacy, którzy chcieliby myśleć, ale nie mają mózgu. Szacki ma mózg i umie myśleć.


Robert Więckiewicz
, fot. P. Topolski /TNF

Dobra atmosfera udziela się wszystkim, także widzom. Znika bariera między twórcą a odbiorcą. - Mnie ten tytuł urzekł, dlatego przyszedłem – powiedział szczerze jeden z widzów po projekcji „Polskiego gówna” - Taka szczerość. - Dziękuję panu bardzo – odparł rozbawiony reżyser.

Biegun tarnowskiego ciepła to nie tylko wartości na termometrze, ale przede wszystkim w atmosferze samego festiwalu. Doceniają to widzowie, ale także filmowcy, którzy co roku chętniej pojawiają się w Tarnowie.Nawet, jeśli nie mają filmu w konkursie czy wydarzenia filmowego. Bo, jak się wyraził redaktor naczelny Tele Pro Janusz Kołodziej, w Tarnowie ładuje się baterie. Ciepło robi swoje.



Anna Wróblewska
artykuł redakcyjny
Ostatnia aktualizacja:  25.04.2015
Zobacz również
fot. Paweł Topolski
Czeka nas liberalizacja prawa autorskiego w UE
Naukowa Biblioteka Audiowizualna: nowe prace online
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll