PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Mówiła Barbara Kurzaj o swojej roli w filmie "Kebab i Horoskop" podczas trwania Camerimage. Za nami już 6. dzień imprezy.
Z uczestnikami festiwalu spotkali się twórcy filmy "Kebab i Horoskop", który startuje w tym roku w Konkursie Filmów Polskich. Na konferencji zjawili się: reżyser Grzegorz Jaroszuk, autor zdjęć John Magnus Borge i odtwórczyni kasjerki Barbara Kurzaj. Film opowiada o właścicielu sklepu z dywanami (Andrzej Zieliński), który postanawia ratować upadający biznes i zatrudnić specjalistów od marketingu. Pech sprawia, że zamiast fachowców, na ogłoszenie odpowiada para oszustów o pseudonimach Kebab (Bartłomiej Topa) i Horoskop (Piotr Żurawski). Ich przybycie i wdrożony na poczekaniu "program naprawczy" odmienią życie firmy i jej pracowników. Oficjalna premiera filmu odbędzie się 13 lutego 2015 roku.

Obraz został sklasyfikowany jako absurdalna komedia oparta na niedopowiedzeniach. - Nie lubię jeżeli ktoś mi mówi w kinie co mam w danej chwili odczuwać, czyli nie lubię kamery, która za bardzo uczestniczy w akcji – mówił Grzegorz Jaroszuk. - I to jest podstawowa zasada z jakiej wynika styl tego filmu.

John Magnus Borge dodawał, że Jaroszuk był bardzo wymagający na planie. Chodź dochodziło do wielu wybuchów śmiechu podczas kręcenia, zasady była taka, żeby nikt się nie śmiał. Z tej poważnej atmosfery rodził się właśnie absurd, który urzekł widzów. Pojawiły się nawet porównania do stylu Wesa Andersona, co reżyser zdążył wyjaśnić, że ogólnie uwielbia trzech Andersonów – Wesa Andersona, Roya Anderson i Paula Thomasa Andersona.

O atmosferze podczas dni zdjęciowych mówią w dużej mierze słowa Barbary Kurzaj. - Co jest ciekawe, Grzegorz i Magnus pracują razem w niezwykłej ciszy i koncentracji. Aktorka dodawała, że każdy aktor ma w zanadrzu kilka technik, które stosuje w różnych sytuacjach na planie. Jednak w tej sytuacji, okazało się, że żadna z tych technik nie pasuje do wizji reżysera, więc Kurzaj musiała podchodzić do gry bardzo intuicyjnie i naturalnie. - To jest film, w którym widzicie po prostu moją duszę, nie ma tam aktorskich podpórek. To jestem po prostu ja – dodawała.

- Byliśmy razem studentami w łódzkiej szkole filmowej – mówił o współpracy z reżyserem John Magnus Borge. - Znaliśmy się od dawna. Mamy podobne spojrzenie na świat, podobny smak w kinie, więc bardzo łatwo było nam się dogadać. A jeżeli chodzi o to, co widzieli Państwo w filmie to w dużej mierze było już zawarte w scenariuszu. Grzegorz  napisał to w formie absurdalnej komedii, później znajdowaliśmy odpowiednie środki, aby to przekazać filmowo. Zresztą poszczególne postacie są bardzo wyraziste już w samym scenariuszu.

W ramach festiwalu odbyła się również X. edycja forum prawniczego „X Muza i Temida”. Poruszono wiele tematów związanych z prawem autorskim. Radca prawny Lucyna Sas-Swadźba mówiła o wykorzystaniu muzyki w utworze audiowizualnym bez łamania praw autorskich. Starała się wytłumaczyć słuchaczom kiedy muzyka jest utworem i komu przysługują do niej prawa autorskie oraz rozróżnić prawa twórców muzyki stworzonej specjalnie do filmu i prawa autorów dzieł, które powstały wcześniej i zostały w nim wykorzystane.

Adwokat Maciej Adamczyk starał się wspólnie z publicznością zrozumieć dość płynne granice pomiędzy inspiracją, opracowaniem i plagiatem. O aspektach praktycznych prawa autorskiego pomiędzy producentem, a operatorem obrazu mówił adwokat Łukasz Niedziela.  Bowiem umowa to formalny początek każdej profesjonalnej produkcji filmowej. Jej prawidłowe sformułowanie i zrozumienie to klucz do wolnej od sporów prawnych eksploatacji dzieła. Błędy popełniane na etapie zawierania umowy lub choćby odmienne rozumienie przez strony poszczególnych klauzul mogą skutecznie zakłócić, a w skrajnych przypadkach nawet zablokować dystrybucję filmu. Prezentacja Łukasza Niedzieli miała na celu przybliżenie zarówno twórcom, jak i producentom praktycznych aspektów formułowania i rozumienia najważniejszych postanowień zawieranych przez nich umów.



Albert Kiciński
SFP
Ostatnia aktualizacja:  24.11.2014
Zobacz również
fot. Camerimage
Sławomir Idziak: Jestem w środku lawiny
„Zielone wzgórza nad Soliną i zapomnianych ścieżek ślad...”
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll