PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
W weekend 07 – 09 marca 2014 roku wystartowały trzy mocne premiery. Zaskoczeniem można określić zwycięstwo filmu „300: Początek imperium”.
Kontynuacja głośnego filmu "300" będącego ekranizacją komiksu Franka Millera była jedną z najbardziej ryzykownych hollywoodzkich produkcji sezonu. Kosztujący 110 milionów dolarów film był w wielu analitycznych opiniach skazywany na klęskę. Jak widać trochę na wyrost. Film zbiera stosunkowo dobre recenzje, dzięki czemu może podjąć „rywalizację” z filmem z 2006 roku. "300: Początek imperium" obejrzało na starcie w polskich kinach bardzo dobre 123 109 widzów. Jako, że film Noama Murro był wyświetlany na 196 ekranach, średnia widzów na kopię była najwyższa w tym tygodniu i wyniosła 628 osób. "300" Zacka Snydera obejrzało w sumie 583 tysiące osób, więc kontynuacja historycznej opowieści nie powinna w ostatecznym rozrachunku wiele stracić do oryginalnego tytułu. Warto zwrócić uwagę, że w Stanach Zjednoczonych również film zarobił na starcie bardzo przyzwoite 45 milionów dolarów. Większe wrażenie robią wyniki uzyskane w reszcie świata. Otóż produkcja Warnera wyświetlana na 58 rynkach zarobiło w pierwszy weekend wyświetlania znakomite 87,8 milionów dolarów.


Kadr z filmu "300: Początek imperium", fot. Warner Bros.

Warto zauważyć, że to dopiero drugi weekend w tym roku, kiedy na czele zestawienia pojawił się zagraniczny film. Taka sytuacja wcześniej miała miejsce w pierwszy weekend tego sezonu, kiedy to królował „Hobbit: Pustkowie Smauga” Petera Jacksona. Łączna frekwencja w dniach 7 – 9 marca wyniosła 512 875 widzów, czyli poprawiła się o ponad 40 procent względem poprzedniego weekendu.

Wyższość filmu „300: Początek Imperium” musiały uznać "Kamienie na szaniec" Roberta Glińskiego. Film z Marcelem Sabatem i Tomaszem Ziętkiem w rolach głównych zdobył jednak całkiem przyzwoitą widownię 105 558 osób. To kolejny dobry wynik polskiej produkcji w ostatnich miesiącach. Już pięć tegorocznych rodzimych produkcji legitymuje się wynikiem otwarcia przekraczającym sto tysięcy osób. Można oczekiwać, że ekranizacja powieści Aleksandra Kamińskiego będzie się odznaczała wysoką widownią w tygodniu, dzięki czemu zapracuje na bardzo dobrą łączną widownię.


Kadr z filmu "Kamienie na szaniec", fot. Monolith Films.

Trzecią poważną premierą weekendu jest animacja "Pan Peabody i Sherman". Amerykańską produkcję obejrzało na starcie 68 954 i z najpopularniejszą tego typu produkcją roku nie ma co konkurować. Mowa o "LEGO® PRZYGODA". Animacja Warnera co prawda zanotowała w weekend najpoważniejszy spadek widowni w tym tygodniu, sięgający 60 procent (18 497 OSÓB), to łącznie film może się pochwalić 609 tysiącami sprzedanych biletów.

Na czwartym miejscu uplasowała się najpopularniejsza póki co produkcja sezonu. Thriller Władysława Pasikowskiego „Jack Strong” obejrzało jeszcze 35 087 widzów, a już w poniedziałek 3 marca legitymował się widownią przekraczającą milion widzów. Na tę chwilę film z Marcinem Dorocińskim dysponuję widownią 1,069 miliona osób.

Niewielki spadek widowni zanotował w drugi tydzień thriller z Liamem Neesonem „Non-Stop”. Film obejrzało jeszcze 28 053 osób, a w sumie po 10 dniach znajduje się na jego koncie dość skromne 84 tysiące osób.

Ciekawym faktem jest pojawienie się w czołowej dziesiątce komedii, która przed tygodniem znajdowała się poza nią. "Ten niezręczny moment" z Zackiem Efronem zanotował kilkunastoprocentowy wzrost popularności i przyciągnął jeszcze 14 538 osób. Film jednak nie podbije polskich kin, po 10 dniach dystrybucji obejrzało go jedynie 33 tysiące widzów.

 O ostatnich widzów walczy komedia Piotra Wereśniaka "Wkręceni". Ten film dość niespodziewanie stał się jednym z największych przebojów pierwszego kwartału 2014 roku. W ubiegły weekend przyciągnął jeszcze 13 863 osób. Po 9 tygodniu wyświetlania dysponuje imponującą widownią – 808 tysięcy osób.

W kinach zadebiutowało jeszcze kilka premier, które nie przebiły się do czołówki. Najnowszy film Jima Jarmuscha z Tildą Swinton i Tomem Hiddlestonem „Tylko kochankowie przeżyją” obejrzało skromne 11 685 osób. Izraelski thriller "Duże złe wilki" przyciągnął 4 854 widzów. Niezależną komedię "Blue Highway" zobaczyło 1 790 widzów. Francuska komedia „What the Fuck?” przyciągnęła przed ekrany 1 473 osób. Natomiast klasykę z 1951 roku "Cud w Mediolanie" obejrzało 93 kinomanów.

Premiery od najbliższego piątku: dramat Anny Kazejak „Obietnica”; zdobywca trzech Oscarów, biograficzny film „Witaj w klubie”; film wojenny „Ocalony”; nagradzany rumuński dramat „Pozycja dziecka”.


Paweł Zwoliński
Informacja własna/ Boxoffice.pl
Ostatnia aktualizacja:  12.03.2014
Zobacz również
fot. Warner Bros
Krótki metraż wyrusza w tourneé
Światłoczuły weekend z filmami we Wschowej
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll