PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
NIEPODLEGŁOŚĆ
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
Niepodległość
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
15 lutego 2014 roku w wieku 82 lat zmarła Irena Sławińska, jedna z najbardziej niezwykłych postaci polskiej kultury. Pisarka, publicystka, tłumaczka języka chińskiego odegrała niebagatelną rolę w popularyzacji kultury Państwa Środka w Polsce.
Irena Sławińska była Chinką. Ci, którzy wcześniej jej nie znali lub niedostatecznie o niej wiedzieli, z zaskoczeniem przekonywali się, że ta  operująca piękną polszczyzną dama, rysy ma zupełnie nieeuropejskie. Jej chińskie nazwisko brzmiało Hu Peifang. Wyszła za mąż za Polaka i zrezygnowała z obywatelstwa chińskiego. Odkąd otrzymała polskie, stała się bezinteresowną opiekunką Chińczyków podróżujących do Polski bądź starających się odnaleźć w naszej rzeczywistości.

Przede wszystkim była wybitną publicystką. Spod jej ręki, we współpracy z Jerzym Chociłowskim i Ryszardem Chmielewskim, wyszedł słynny przekład klasycznego, XVI-wiecznego dzieła „Kwiaty śliwy w złotym wazonie”, pod względem tematyki porównywanego do „Dekamerona”.  Wydana po raz pierwszy w 1994 roku, doczekała się aż pięciu wznowień.

Wydana w 2004 roku jej autorstwa „Chińszczyzna” porusza temat kultury i historii w Państwie Środka. „Ta książka powstała z połączenia głębokiej wiedzy, uczucia i nostalgii. Jest tak samo mądra, pouczająca, co poruszająca. Chińszczyzna mówi o Państwie Środka więcej i w sposób bardziej osobisty niż wiele przewodników i podręczników”, pisały media.  Jej ostatnia książka, "Zaprosić księżyc" z 2012 roku  jest sagą rodzinną; przez pryzmat losów starego, dostatnio żyjącego chińskiego rodu, przywiązanego do kultury, tradycji i określonego systemu wartości autorka ukazuje zmiany jakie zaszły w Chinach w XX wieku. Irena Sławińska sugestywnie przedstawiła w powieści lęk i bezradność ludzi wobec "chińskich młynów historii". – „Zapewne w książce ("Zaprosić Księżyc") Ireny Sławińskiej są wątki autobiograficzne, z pewnością zaś jest w niej to, co zapamiętała ze swojej pierwszej ojczyzny – krajobrazy, obyczaje i rytuały, artystycznie przetworzone postaci, fragmenty losów ludzi, których znała, a więc to, co stanowi tworzywo każdej wartościowej powieści, niezależnie od tego, gdzie i kiedy się rozgrywa. To, co stanowi o bogactwie poznawczym powieści", napisał Marek Wawrzkiewicz, prezes Związku Literatów Polskich we wstępie do powieści.


Na Przeglądzie Filmów Chińskich w kinie Kultura, 2005 rok, fot. SFP

Choć literatka z wyboru i z dokonań, Irena Sławińska charakteryzowała się wielką wrażliwością na sztukę filmową.  Przez wiele lat wspierała Stowarzyszenie Filmowców Polskich w pionierskim procesie rozwoju filmowej współpracy polsko-chińskiej. Pomagała przy organizacji cieszących się wielką popularnością Przeglądów Filmów Chińskich w Polsce oraz partnerskich festiwali naszego kina w Chinach. Uczestniczyła w powstawaniu pierwszej polsko-chińskiej koprodukcji, „Kochanków Roku Tygrysa”. Była więcej niż tłumaczką – raczej niestrudzoną propagatorką wymiany wartości kulturowych między naszymi krajami. 

Wydawało się, że czas się dla niej zatrzymał. Że jest bezczasowa i bezwiekowa. Informacja, która dotarła do nas 15 lutego, sprowadziła na nas głęboki smutek. Odeszła osoba wielkiej życzliwości, ciepła, pełna wewnętrznej harmonii, która ogarniała wszystkich, którzy mieli zaszczyt i szczęście poznać tę niezwykłą osobę. To nieprawda, że nie ma ludzi niezastąpionych.


Anna Wróblewska
SFP, PAP, polskalokalna.pl, rosikonpress.com, wyborcza.pl
Ostatnia aktualizacja:  17.02.2014
Zobacz również
fot. Vision
Polski film podbił Francję
Dawid Podsiadło promuje "Kamienie na szaniec"
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll