W czwartki, zawsze o godz. 17.00, w warszawskim kinie Kultura (sala Rejs) będą prezentowane najlepsze polskie dokumenty zrealizowane przez mistrzów tego gatunku. Pokazy filmów, których twórcami są m.in. Wojciech Staroń, Piotr Morawski, Kazimierz Karabasz czy Irena Kamieńska, będą poprzedzone projekcjami historycznych wydań Polskiej Kroniki Filmowej.
Bilety na pokazy: 5 zł
Więcej informacji:
http://www.kinokultura.pl/
www.facebook.com/RejsZDokumentem
Patronami medialnymi cyklu „Rejs z dokumentem” są: „Qadrans qltury” TVP Warszawa, Radio Kampus i Serwis Internetowy SFP
"Rejs z dokumentem"
30 stycznia 2014, 17.00 – Nasi sąsiedzi
Kino Kultura, Sala Rejs
1. Polska Kronika Filmowa
2. „Mgła”, reż. Irena Kamieńska
3. „Przyszedł człowiek i wziął”, reż. Jędrzej Niestrój, Rafał Przybysz
„Mgła”, fot. topdocfilm
„Mgła” – Kamieńska z pomocą operatora Adamczyka rejestruje stan świadomości swoich bohaterów. Zatrzymuje w czasie i w kadrze dramat i mentalność ludzi ukształtowanym w postsowieckim systemie, bezradnych wobec wolności. Zagubionych. Zawieszonych w tytułowej mgle wartości, pragnień, marzeń, powrotów do czasu przeszłego. Mgła otacza siedlisko, snuje się wokół zabudowań, ale też niedojrzałych do przemian umysłów. Autorka filmu z pełnym szacunkiem, cierpliwie zbiera wypowiedzi, twarze, gesty w magiczną filmowa całość. Tworzy symfonię zagubienia i bezradności, która dotyczyła znacznie szerszej grupy Polaków z trudem odnajdujących się w nowej rzeczywistości lat dziewięćdziesiątych ubiegłego już wieku.
„Przyszedł człowiek i wziął”, fot. topdocfilm
„Przyszedł człowiek i wziął” - w czerwcu 2002 roku, tuż przed zakończeniem zajęć szkolnych, zaginęła mała dziewczynka. Ośmioletnia Ola. Uczennica drugiej klasy szkoły podstawowej. Został tylko, zawieszony na płocie tornister. Ślad po Oli zaginął. Nie pomogło nagłośnienie w mediach. Poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Sprawą zaginięcia dziecka przez kilka dni żyła cała Polska. Jędrzej Niestrój i Rafał Przybysz, absolwenci Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy w Warszawie, wybrali się do maleńkiej wioski, zagubionej gdzieś w centralnej Polsce z kamerą i ekipą filmową. Pozostali tam przez blisko osiem lat. Podjęli rzetelną próbę dokumentacji zdarzeń. Uniknęli w swym materiale komentarza, ocen. Niczego nie sugerowali i nie przesądzili. Przedstawili swój film. Wnikliwą, autorsko rzetelną i pełna pokory dokumentację. Wstrząsającą. Od zaginięcia Oli minęło osiem lat. Osiem lat niepewności, nadziei, rozpaczy i zadumy. Zarejestrowali w swym filmie lata poszukiwań, wzajemnych podejrzeń rodziny, świadków. Przez jednych podtrzymywanej nadziei, przez innych odrzucanej ze złością, niechęcią.
