PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  12.09.2013
Tradycją Festiwalu w Gdyni stały się prezentacje odnowionych cyfrowo kopii najważniejszych filmów polskiej klasyki. W tym roku Jerzy Antczak, laureat tegorocznych Platynowych Lwów, i Jadwiga Barańska, odtwórczyni głównej roli, zapowiedzieli pokaz swojego filmu.

 "Noce i dnie" to jedno z największych przedsięwzięć realizacyjnych w historii polskiego kina, a zarazem laureat licznych nagród, między innymi Srebrnych Lwów na Festiwalu w Berlinie i Złotych Lwów w Gdańsku, a także zdobywca nominacji do Oscara. Film powstał w 1975 roku, produkcja trwała dwa lata, a Jerzy Antczak pisał scenariusz trzy. Wzięło w nim udział 900 aktorów, uszyto 19 tysięcy kostiumów, a film w kinach zgromadził 22 miliony widzów.


Jerzy Bińczycki i Jadwiga Barańska w filmie "Noce i dnie". Fot. KinoRP

Film w oryginalnej wersji trwał ponad cztery godziny. Dla potrzeb pokazu na Festiwalu w Berlinie, skrócono go do trzech. Pozostawiono przede wszystkim wątek Bogumiła i Barbary, uznając, że o tym opowiadał pierwowzór filmu, powieść Marii Dąbrowskiej. Wersja prezentowana na tegorocznym Festiwalu w Gdyni jest o 15 minut dłuższa niż kopia „berlińska”. - Przywróciliśmy wątek śmierci matki Barbary i sprawy Tomaszka, która teraz w filmie jest bardziej wyrazista – opowiadał na spotkaniu z widzami Jerzy Antczak.

Przy rekonstrukcji cyfrowej reżyser pracował ze swoim operatorem kamery, Grzegorzem Kędzierskim. Antczak wspominał, że mimo, że kręcony na Eastmanie, film miał kopie wykonane na materiale ORWO, na którym twarze miały buraczkowy kolor. - Po raz pierwszy, gdy zobaczyłem film po rekonstrukcji, orbitowałem – ekscytował się reżyser.


Jerzy Antczak i Jadwiga Barańska w Gdyni. Fot. Bartłomiej Tretkowski/SFP

Twórcy wspominali okoliczności powstawania filmu. Jadwiga Barańska miała podsunąć mężowi książkę do ekranizacji. W tym czasie czytał ją w radiu Gustaw Holoubek. Aktorka wspomniała ponadczasowy charakter powieści. – „Żyjemy, umieramy, a życia wciąż wystarcza […] – mówiła cytując Dąbrowską. - To jest jednakowe na całym świecie, nie ma kultury, w której byłoby inaczej. Jerzy Antczak przywoływał okoliczności podjęcia decyzji o produkcji filmu. Jerzy Kawalerowicz, ówczesny szef Zespołu Filmowego Kadr nie chciał na początku go produkować. - W nowoczesnym kinie retrospekcja to jest tandeta – miał skomentować pomysł Antczaka. Jednak sugestywny opis pięciu pierwszych minut filmu go przekonał i w film uwierzył.


Jadwiga Barańska jako Barbara Niechciowa. Fot. Kino RP

Reżyser wspominał swoje obawy podczas realizacji filmu, a zarazem stan niezwykłej ekscytacji, napędzanej adrenaliną. - Tak się chyba wygrywa wojny – mówił. Na dzisiejszych twórcach naprawdę robi wrażenie liczba 513 dni zdjęciowych.

 Łukasz Barczyk w imieniu Studia Kadr, odpowiedzialnego za rekonstrukcję cyfrową mówił: jestem bardzo szczęśliwy, że udało się dokonać rekonstrukcji filmu. Jest przecudowny. Cieszymy się, że film dla nowych pokoleń będzie wyraźny, piękny, czysty, a nie taki jak we wspomnianych kopiach ORWO..


Katarzyna Skorupska
Portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  12.09.2013
Zobacz również
Alvernia Studios i Brett Ratner producentami filmu Agnieszki Wójtowicz-Vooslo
Jak to się robi: „Warszawa 1935”
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll