PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Po raz trzeci odbył się w Warszawie festiwal filmów twórców niezależnych i studentów szkół filmowych "Piękni dwudziestoletni". To była szeroka prezentacja twórczości najmłodszych filmowców. Niektórzy debiutowali dopiero na dużym kinowym ekranie przed "prawdziwą" publicznością.

Zwracała uwagę różnorodność tematów, ale bardziej chyba świeżość filmowego ujęcia. To cecha trudna do zdefiniowania, jednak wyczuwalna – w kształcie filmów, w ekranowych sytuacjach podpatrzonych lub inscenizowanych, w swobodnym zachowaniu aktorów. Oczywiście, były też filmy animowane, zaskakujące pomysłowym wykorzystaniem konwencji. Choćby "Łukasz i Lotta" Renaty Gąsiorowskiej, opowieść o randce, ale randce bez miłości, kończącej się rozstaniem. Lotta ma kształt stożka, Łukasz - gruszki, są więc raczej ograniczeni w ruchach, ale mówią młodzieńczymi głosami Olgi Kiełek i Stefana Łazarskiego, a mówią rzeczy bardzo zabawne. Efekt polega na skontrastowaniu naturalnego brzmienia tego dialogu z uproszczonym rysunkiem. Równie zabawny, a przy okazji znacznie bardziej realistyczny jest dialog dwóch nastolatków z filmu "Bracia" Marii Szydłowskiej i Kasi Surowskiej. Chłopcy siedzą na dachu bloku w Żyrardowie, są znudzeni, bo w wakacje nie ma co robić, a młodszy, energiczniejszy, strofuje brata, który jest na przepustce z zakładu poprawczego, za nieśmiałość wobec dziewcząt. Nic się nie dzieje, ale to kawał życia. Film nie bardzo pasujący do żadnej tradycyjnej kategorii, ale zasługujący na wyróżnienie, ostatecznie więc otrzymał nagrodę za aktorstwo Adama Wrzodaka, młodszego z braci, który ze swadą wypowiada swoje kwestie.



Nagród jest zawsze za mało, jeśli ma się do czynienia z dużą różnorodnością propozycji. Jednak to nie nagrody były celem festiwalu, lecz wszystko, co mieści się w hasłach z końcówką "-cja" – a więc promocja młodego kina, prezentacja osiągnięć z trzech lat, od 2010 roku, aktywizacja i integracja środowisk. Ambitne zamierzenia, które realizowały się w swobodnej atmosferze ciasnego hallu kina "Femina". A nad uporządkowaniem wrażeń czuwało przyznające nagrody "dorosłe" jury, w składzie: Katarzyna Filimoniuk, scenograf, Marcin Troński, aktor, Paweł Wendorff, reżyser i producent, oraz niżej podpisany jako przedstawiciel krytyki. Sporów nie odnotowano. Grand Prix w kategorii twórców niezależnych otrzymała Kamila Grzybowska-Sosnowska za film "Coraz ciszej", animowaną wariację na motywach "Niebieskiego ptaka" Maeterlincka, gdzie w bardzo kunsztownie skomponowanym czarno-białym obrazie przebija kolor niebieski. Wyrazisty efekt, który punktuje opowieść o smutku i samotności. Grand Prix w kategorii twórców ze szkół filmowych otrzymała Ewa Kochańska za subtelny film "Ptaszek", w którym tajemniczy, milczący i ciekawy wszystkiego malec pojawia się nagle w domu zamożnej, samotnej kobiety. Nie wiadomo skąd przyszedł i nie wiadomo, gdzie znika, a to, co wypełnia film jest swoistą grą, którą widz obserwuje z fascynacją. Temat dziecka w różny sposób stykającego się ze światem dorosłych ciekawie poruszało wiele filmów. W "Echu" Marcina Filipowicza surowy ojciec uczy jedenastoletniego syna, mieszczucha, jak dawać sobie radę w lesie: pokaz szkoły przetrwania. W "Cudownym dniu" Stanisława Białoskórskiego chory chłopak zmaga się z opuszczeniem.

Tonacja zmienia się radykalnie, gdy na ekran wkraczają nastolatki. Odzywa się wtedy skłonność do zabawy, często nonsensownej ("Dies irae" Michała Miodka), i do kpiny, dość anarchicznej w tonie. Łagodnej, ale jednak. Taki był na przykład groteskowy obrazek "Trzech ojców" Macieja Jankowskiego, w którym dochodzi do konfrontacji synów i ojców, zabawnej, jednak krytycznej wobec jednych i drugich.


Jurorzy tegorocznego festiwalu: Paweł Wendorff, Andrzej Kołodyński, Katarzyna Filimoniuk, Marcin Troński, fot. www.facebook.com/pieknidwudziestoletni

Młodzi twórcy z uwagą przyglądają się ludziom starszym, z sympatią też patrzą na outsiderów walczących o swoje miejsce, takich jak cierpiący na nadwagę pan Zbyszek, który jednak robi wszystko, żeby wykazać sprawność ("Wielki łapiak" Tomka Adamskiego). To bardzo filmowe tematy i na ogół dobrze zrobione, interesujące obrazy. A jednak czegoś brakowało. Czegoś ważnego. Mianowicie filmów poruszających znaczące sprawy społeczne, nie mówiąc już o politycznych. Jakby młodzi twórcy odwracali się od aktualnych konfliktów rzeczywistości. A przecież wokół aż się kłębi i świat się zmienia. Wydawałoby się, że powinny to być tematy dla dokumentów – ale nie, zaprezentowane filmy tego gatunku poświęcone były jednostkom charakterystycznym, takim zwyczajnym-niezwyczajnym, z którymi stykamy się na co dzień i których po prostu nie zauważamy. Albo zamkniętym, szczególnym środowiskom. Owszem, interesującym - jak zaplecze teatru, gdzie twórczy, choć anonimowi pracownicy budują mechanizm scenicznej magii, co bardzo ciekawie przedstawia film "Po drugiej stronie rampy" Michała Toczka i Natalii Smagackiej. Sporo było też sprawnie robionych, często zaskakujących nutką surrealizmu historii, takich jak "Strażnicy" Krzysztofa Szota – mroczny film rozgrywający się na jakimś dziwnym posterunku granicznym w lesie. Z warsztatowego punktu widzenia są to filmy świadczące o realizatorskiej sprawności, o wysokim poziomie i świadomości warsztatu.

No cóż, może nie powinno się narzekać. Może nastąpił właśnie moment, kiedy najmłodsi twórcy zbierają siły i sprawdzają się przed skokiem. Skokiem na rzeczywistość.

3. Festiwal Młodego Kina "Piękni Dwudziestoletni" odbył się w dniach 24-26 maja 2013 w warszawskim kinie "Femina". Strona festiwalu: http://pieknidwudziestoletni.pl.



Andrzej Kołodyński
www.portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  16.07.2013
Zobacz również
53. KFF: Fantazja i obserwacja
53. KFF: Podróż i miłość niezwykłych bohaterów
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll