PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
MENU
WYDARZENIA
  24.06.2013
Z Piotrem Litwinem, twórcą etiudy dyplomowej "Flora i fauna", pokazywanej w konkursie 11. Festiwalu "Łodzią po Wiśle", rozmawiają Krystian Buczek i Beata Poprawa.

Portalfilmowy.pl: W pana filmie piętnastolatka decyduje się sprzedać swoje dziewictwo o 41 lat starszemu nauczycielowi. Dlaczego podjął pan tę tematykę?

Piotr Litwin: Będąc w knajpie, poznałem starszego pana, który opowiedział mi, że sponsoruje osiemnastoletnią dziewczynę. Nie uprawiają seksu. Nie czułem, że rozmawiam z kimś obleśnym czy odrzucającym. Ta historia cały czas siedziała w mojej głowie. Pod nią było jakieś piękno. Przetworzyłem ją i wykorzystałem kilka elementów, motyw starszego faceta, młodej dziewczyny, element seksualności.


Piotr Litwin, fot. Festiwal "Łodzią po Wiśle"

PF: Czy rzeczywistość była dla pana inspiracją? Czy czytał pan w Internecie ogłoszenia typu: "Sprzedam dziewictwo"?

PL: Faktycznie, przygotowując się do filmu robiłem research i okazało się, że takie ogłoszenia istnieją. Bardzo duża jest rozpiętość cenowa takiej transakcji, od 1200 złotych do kilkudziesięciu tysięcy. Później dowiedziałem się, że siostra znajomego coś takiego zrobiła. Takie zjawisko po prostu istnieje.

PF: Podczas debaty po filmie powiedział pan, że nauczyciel grany przez Lecha Dybika próbuje "załapać się na konsumpcjonizm". Czy od początku była to główna metafora filmu?

PL: Dla mnie tak. Żyjemy w świecie w którym wszystko można kupić. Z każdej strony wylewa się taki przekaz. Trzeba mieć bardzo silny kręgosłup moralny, charakter, żeby nie dać się temu ponieść. Jan, bohater filmu, robi to, co wszyscy mu wmawiają, choć w dość dziwaczny sposób.

PF: Powiedział pan to w kontekście kraju, w którym żyjemy, a może to problem całego świata? Ten język kontraktu może kojarzyć się z "Rajem: miłością" Ulricha Seidla.

PL: Ktoś wspomniał mi o tym samym skojarzeniu.  Absolutnie, kapitalizm jest dominującym pomysłem na świat i życie. To jest problem.


Kadr z filmu "Flora i fauna", reż. Piotr Litwin, fot. Festiwal "Łodzią po Wiśle"

PF: Kryzys też odbija piętno?

PL: Mam nadzieję, że kryzys otworzy paru osobom oczy. Czy tak się stanie? Nie wiem, bardzo bym tego chciał.

PF: Interesujący jest wątek religijny we "Florze i faunie". Czy to wpisuje się  w to, co chce pan powiedzieć o Polsce, jako o kraju, w którym mogą obok  siebie występować skrajne symbole?

PL: Ponad dziewięćdziesiąt procent Polaków deklaruje, że jest katolikami, ale to nie przekłada się na rzeczywistość. Z natury więc żyjemy w konflikcie i kłamstwie. Katolicyzm jest dwulicową religią. Duchowość jest dla mnie bardzo ważna, nie mówię o religii, ale o duchowości. Tej jest mało w sferze publicznej, właściwie w niej nie funkcjonuje.

PF: To było zainspirowane aktualną podczas pracy nad filmem debatą wokół krzyży w przestrzeni publicznej?


PL: Tak. Nie wiem, czy wykorzystałbym to jeszcze raz, ale wtedy to mnie bardzo dotknęło, bo to kolejna cegiełka na wyparcie duchowości z życia publicznego.

PF: Czy żeby zainteresować współczesnego widza trzeba sięgać po ekstremalne tematy? W jednym filmie kumulować tak wiele problemów?

PL: Dobre pytanie. Polska jest bardzo sfrustrowanym krajem. Chciałem to z siebie wyrzucić. Faktycznie skomasowałem pewne wątki, ale dzięki temu "Flora i fauna" zawiera w sobie więcej niż zwykły krótki metraż. Ten film miał prowokować do rozmowy.

PF: Co chciał pan osiągnąć tym filmem? Oburzenie, dyskusję?

PL: Nie. Dla mnie sam fakt, że on chce kupić dziewictwo nie jest tak ważny, jak pytanie w jakim świecie żyjemy.  Może to banalne, ale brakowało mi spojrzenia na Polskę, która nie jest  lukrowana.


Kadr z filmu "Flora i fauna", reż. Piotr Litwin, fot. Festiwal "Łodzią po Wiśle"

PF: Lubi pan stawiać trudne pytania?

PL: Nie chciałbym robić kina, w którym nie stawia się pytań. Wolę pytania niż odpowiedzi. We "Florze i faunie" nie ma żadnej odpowiedzi, ale pytanie: dlaczego świat taki jest?

PF: Jak rozszyfrować znaczenie tytułu "Flora i fauna"?

PL: Ten tytuł wpada w ucho,  jest łatwy do przetłumaczenia. Kojarzy mi się też z zagubionymi zwierzętami w miejskiej dżungli. Pokazuje pewną dwoistość: flora i fauna; ona i on. Gdzieś dalej, flora – defloracja. Ten tytuł ma uruchamiać skojarzenia, pobudzać do myślenia.


Krystian Buczek, Beata Poprawa
www.portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  24.06.2013
Zobacz również
Mathieu Kassovitz zagra u Cédrica Kahna
Co na Animatorze?
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2024
Scroll