PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  26.04.2013
– Olbrzymia liczba polskich projektów, z którymi się stykamy, ma – według ich producentów czy też autorów – potencjał transmedialny. Sam termin stał się słowem-kluczem posiadającym potencjał otwarcia wielu możliwości: innego opowiadania historii i jej odczytywania, nowych możliwości finansowych, dystrybucyjnych, produkcyjnych – mówi Joanna Wendorff-Østergaard, kierująca biurem Mediadesk Polska.
Agnieszka Sadurska, reżyserka filmów animowanych i blogerka Portalu Filmowego, przygotowuje się do realizacji serialu "Podróże na cyfrowej chmurze", na który Studio Miniatur Filmowych dostało skromną dotację na development z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Projekt z założenia jest transmedialny. – Na końcu każdego odcinka "główny bohater", czyli znana historyczne postać, będzie zachęcać dzieci do odwiedzin na stronie "Witcheeleaks" ("Wiedźmości"). Na stronie, oprócz wiadomości i anegdot poszerzających wiedzę widzów o bohaterach poszczególnych odcinków, będzie można znaleźć informację, jak w rzeczywistości wyglądało powstanie dzieł i wynalazków, o których mowa w poszczególnych odcinkach – mówi Sadurska. – Na stronie można umieszczać grę komputerową "Pomóż Krasnalom odczarować Babę Jagę", której kolejne etapy pojawiałyby się na stronie co tydzień – wraz z emisją kolejnego odcinka. Znalazłoby się na niej również forum widzów (społeczność "Wiedźmoksiąg" – "Witcheebook") oraz miejsce do umieszczenia ciekawostek czy blogów.


Kadr zwiastuna gry "Wiedźmin 2: Zabójcy Królów". Inspiracją dla gry była "Saga o wiedźminie" Andrzeja Sapkowskiego, wcześniej, w 2001 roku powstał film w reżyserii Marka Brodzkiego

  Na tym właśnie polegają transmedia. Henry Jenkins, prekursor idei, autor książki "Kultura konwergencji. Zderzenie starych i nowych mediów", określa transmedia jako proces, w którym wielowątkowe elementy fikcji są przekazywane przez różne platformy medialne: telewizję, internet, telefon, konsole gier, a każda z nich ma swój oddzielny wkład w tworzenie i rozwijanie medialnego świata. W gruncie rzeczy tych platform może być dużo więcej i niekoniecznie muszą one być ściśle powiązane z nowymi technologiami. Transmedia mogą także występować w postaci tradycyjnej książki, performance, wystawy, przedstawienia. Czyli historia, pomysł, bohaterowie i świat przedstawiony stanowią centrum przekazu, a od widza zależy, który nośnik i wersję uzna za najciekawszą. Co ważne, wątki te nie powtarzają się, ale uzupełniają wzajemnie, w założeniu stwarzając wspólny i kompletny świat.

Transmedia i ich rola w kulturze audiowizualnej, zwłaszcza filmowej, stały się przedmiotem konferencji zorganizowanej przez biuro Mediadesk Polska. Jak przyznaje Małgorzata Kiełkiewicz z Mediadesk, temat ten na gruncie polskim jest świeży, po raz pierwszy omawiany był tak szeroko. Trudno dziś wyrokować, w jakim stopniu polski sektor audiowizualny wchłonie nową ideę i przetworzy ją na konkretne dzieła, należy jednak przyznać polskiemu przedstawicielstwu programu Media, że szybko reaguje na nowe trendy.

Jednak temat nie jest nowy. Alison Norrington, gość konferencji, zwraca uwagę, że powstanie transmediów jest konsekwencją głębokich przemian na linii nadawca–odbiorca w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci. Tradycyjny model odbioru polega na tym, że po jednej stronie jest bierny odbiorca, po drugiej zaś twórca czy też nadawca - kreator przekazu. Na poziomie pośrednim twórca wsłuchuje się w głosy widzów, ale sam podejmuje decyzję, nadal kontrolując przekaz. Dzisiaj jednak reżyser, twórca proponuje świat w postaci ruchomych, przestawnych, idealnie dopasowanych elementów, do którego wpuszcza widza i pozwala, by ten w nim rządził. – W gruncie rzeczy to przerażająca perspektywa – mówi ekspertka.


"Gra o tron: Początek". Strategia gry została stworzona na podstawie sagi "Pieśń Lodu i Ognia" pióra George’a R.R. Martina. Trzeci sezon serialu "Gra o tron" na podstawie prozy Martina można oglądać od kwietnia w HBO

Oglądamy film, pod jego wpływem sięgamy po grę, chcąc chwilę dłużej zostać w wykreowanym świecie, następnie kupujemy książkę. Znamy? Znamy. – To jak dziury w serze, wyglądamy przez kolejne dziury i widzimy za każdym razem coś trochę innego – mówi obrazowo Norrington. Przykładów jest wiele. Najbardziej znany, pionierski, to film "Matrix" i powiązana z nim ściśle gra "Animatrix". Jeśli nie zagrałeś, nieco gubiłeś się, oglądając drugą część filmu. "Zaginieni" to nie tylko serial, ale także kontrowersyjny "reality show". Transmedialne projekty to m.in.: "Zmierzch", "Harry Potter", "Avatar", "Gra o tron". Pisarz i producent Jean Pierre Magro, również panelista konferencji, twierdzi, że charakter transmedialny miał już Spielbergowski "Jurassic Park" z połowy lat 90., który zaowocował powstaniem parków tematycznych, gdzie sztuczne dinozaury atakowały zwiedzających.

Przykład filmu Spielberga uświadamia, jak wiele wspólnego mają transmedia ze starym, poczciwym merchandisingiem, czyli produkcją gadżetów związanych z filmem. O ile jednak merchandising oznacza konkretną technikę marketingu, o tyle transmedia to termin z pogranicza medioznawstwa i kultury produkcji, oznaczający szczególny sposób prowadzenia narracji. Subtelna różnica występuje również pomiędzy pojęciami transmediów i crossmediów. Crossmedia to pojęcie z dziedziny rozpowszechniania, oznaczający dystrybucję filmu czy programu na wielu polach, także za pośrednictwem nowych mediów, ale bez wymogu, aby każdy nośnik niósł nową treść. W projektach transmedialnych jest to warunek.

Na transmedia można pozyskiwać fundusze ze środków europejskich, oczywiście po odpowiednim umotywowaniu wniosku. Projekty interaktywne z użyciem nowych technologii czy crossmediów wspierane są z Programu Media. Mediadesk Polska oczekuje wniosków o dofinansowanie cyfrowych projektów interaktywnych, charakteryzująch się wysokim poziomem interaktywności i silną strukturą narracyjną. Możliwe wsparcie wynosi między 10 tysięcy a 150 tysięcy euro dla każdego projektu. Co istotne, aplikować mogą tylko te firmy, które zrealizowały przynajmniej jeden projekt interaktywny, dystrybuowany w ciągu dwóch lat poprzedzających datę składania wniosku.

Mimo iż transemedia są nośnikiem zmian, wyznacznikiem nowoczesności, ich rozwój i funkcjonowanie budzi wiele wątpliwości i pytań. Co zrobić, na przykład, z widzem biernym, któremu nie chce się brać czynnego udziału w rozrywce? Na gruncie polskim wątpliwości budzi także kwestia kapitału. Czy stać nas na profesjonalne transmedia? Nie każdy producent ma możliwości - finansowe i nie tylko - by sprostać takiemu wyzwaniu. A przecież transmedia niemal z założenia mają przynieść wzrost zysków producentowi, kumulując w jego ręku różne możliwości dystrybucyjne i poszerzając krąg odbiorców. Nieprzypadkowo za pionierów transmediów uważa się Japończyków, z ich inwazją Pokemonów, mangi i anime, z których produkcji wzorce czerpał Hollywood. W Polsce zalążkiem transmediów mógłby być "Wiedźmin" – słynna saga książkowa, następnie film i serial i w końcu gra, która podbiła świat. Jednak nie są to transmedia, gdyż każda z tych platform to w gruncie rzeczy osobny byt, a ich wzajemny dialog jest zbyt słaby, by nie powiedzieć przypadkowy. Różni są też ich producenci.

Transmedia mogą stać się przyszłością rozrywki, ale, jak zwraca uwagę Alison Norrington, nie są środkiem uniwersalnym. – Nie sprawią, że słaba opowieść zmieni się w świetną, nie wpuści życia w historię bezduszną. To jedynie podejście do opowiadania historii, która, jeśli zrobiona jest prawidłowo, ma potencjał rozszerzenia Waszych opowieści ponad czasem, granicami, publicznością i platformami dystrybucji.


Anna Wróblewska
Portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  1.01.2014
Zobacz również
Jerzy Kalina z Nagrodą im. Lecha Kaczyńskiego
"Felix, Net i Nika" w Indiach i w Hollywood
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll