PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  28.03.2013
Kiedyś w teatrze Kalina Jędrusik stała za kulisami i paliła papierosa. Oczywiście, było to sprzeczne z wszelkimi przepisami, nic więc dziwnego, że takie zachowanie wywołało natychmiastową reakcję dyżurnego strażaka.

Podszedł on do aktorki i grzecznie kłaniając się, oznajmił: „Pani Kalino, nie wolno tutaj palić”. W odpowiedzi usłyszał: „Odp... się strażaku”. Strażak posłuchał, ale kiedy oprzytomniał wrócił za kulisy i obskoczył.... Renę Rolską. Jędrusik już bowiem z teatru zdążyła wyjść. Zaskoczona atakiem strażaka, Rolska poskarżyła się dyrektorowi Edwardowi Dziewońskiemu, który strażakowi udzielił ostrej reprymendy. W efekcie strażak się obraził i przestał do teatru przychodzić. Ze wszystkich anegdot krążących na temat Kaliny Jędrusik ta jest pewnie najbardziej popularna.


W filmie "Lekarstwo na miłość". Fot. SF Oko

Ja jednak wolę inną. O Kalinie Jędrusik, która w szlafroku i pantoflach na szpilkach, o siódmej rano wparowała do sklepu spożywczego w Chałupach na Helu i ignorując długachną kolejkę złożoną z miejscowych, poprosiła o kilka butelek szampana. A kiedy zebrani w kolejce zaczęli głośno pomstować na zachowanie aktorki, Kalina Jędrusik spokojnie oznajmiła: „Przepraszam, ale muszę się wykąpać. A kąpię się w szampanie”. Czy ta anegdota jest prawdziwa? Nie wiem, ale znakomicie pasuje mi do wizerunku seksbomby i gwiazdy z poczuciem humoru oraz dystansem do świata, a przede wszystkim do samej siebie. A taka chyba właśnie Kalina Jędrusik była.

Powiedziała kiedyś, że jest jedną z nielicznych kobiet, które uważają, że prawdziwa twórczość jest domeną tylko mężczyzn. „Nie spotkałam nigdy Mozarta w spódnicy czy Rembrandta w spódnicy”, mówiła. Kokieteria? A może raczej rozgoryczenie, którego źródłem była własna sytuacja. Kalina Jędrusik była jedną z najbardziej utalentowanych aktorek polskiego kina. A jednak jej talent i możliwości nigdy nie zostały w pełni wykorzystane. Dostrzegano wyłącznie jej cielesność.


Z Danielem Olbrychskim w filmie "Jowita". Fot. Kino RP

To prawda, miała więcej seksapilu niż wszystkie seksbomby włoskiego kina łącznie. Potrafiła go ogrywać przed kamerą – w kinie i na telewizyjnym ekranie. Swoją kobiecość zawsze manifestowała otwarcie, wręcz nią prowokowała. Uwielbiała sukienki z głębokimi dekoltami. Wiedziała, że znakomicie podkreślają jej pełną, kobiecą figurę. Jej przyjaciółka, Barbara Krafftówna, wspominała, że choć Kalina Jędrusik nie miała idealnych nóg tak dobierała szpilki i tak siadała, że jej nogi robiły nie mniejsze wrażenie od jej słynnych dekoltów. Do tego dochodziły jeszcze mocny makijaż i ostentacyjne, dla wielu drażniące, swobodne zachowanie.

Była bohaterką licznych skandali. Część z nich sama prowokowała. Jak wtedy, gdy do swoich ulubionych dekoltów dodawała złoty krzyżyk. Czy jej słynny występ przed kamerami telewizyjnymi, kiedy nakazano jej, żeby była ubrana od stóp do głowy tak, by nie gorszyć nikogo. Znalazła sposób, by postawić na swoim. Na występ przyszła ubrana w czarną sukienkę z golfem. Zaśpiewała, ukłoniła się i odwróciła, ukazując nagie plecy. Sukienka miała niewiarygodnie głęboki dekolt. Jędrusik zagrała wszystkim na nosie. Nic dziwnego, że publiczności ją uwielbiała. Na początku lat 60. Jędrusik zdobyła Złotą Maskę - nagrodę przyznawaną przez czytelników „Expressu Wieczornego” – w kategorii najpopularniejsza aktorka telewizyjna. Zagłosowało na nią 113 tysięcy osób.

Karierę zaczynała jako długowłosa blondynka (tak wyglądała podczas swoich pierwszych występów w Kabarecie Starszych Panów, które stały się jej przepustką do sławy). Potem fryzurę skróciła, a włosy ufarbowała na kasztanowy kolor. Miała też głos, któremu potrafiła nadać zmysłowe brzmienie. Jej możliwości wokalne były spore. Na studiach śpiewała podobno partię Jontka z „Halki” Moniuszki. Jeremi Przybora mówił, że był to „głos piękny z mgiełką tajemniczości”. Ale publiczności, licznym wielbicielom kojarzyła się przede wszystkim z piosenką „Bo we mnie jest seks”. Nazywano ją polską Marilyn Monroe, a ona chętnie na to przystawała. Monroe była ulubioną aktorką jej męża, znanego pisarza Stanisława Dygata. Jędrusik podzielała tę fascynację. Kupiła nawet sweter, w którym Monroe pozowała do jednej ze swoich sesji fotograficznych.


Z Danielem Olbrychskim jako uwodzicielska Lucy Zuckerowa w filmie "Ziemia obiecana". Fot. SF Perspektywa

Wizerunek seksbomby przywarł do niej na dobre. Stał się też jej artystycznym przekleństwem, bo Kalinę Jędrusik zaczęto postrzegać poprzez pryzmat jej ról - jako symbol wulgarności i braku moralności. Znamienne były reakcje na jej występ w „Ziemi obiecanej” Andrzeja Wajdy. Była tak dobra w – świadomie przerysowanej przecież! - roli Lucy Zuckerowej, że niektórzy skwapliwie uznali, iż taka jest naprawdę. Także dziś  na Kalinę Jędrusik patrzy się przede wszystkim jak na seksbombę.  Chętnie cytuje się jej słowa: „Nie wyobrażam sobie życia bez seksu. Brak seksu to kalectwo, które trzeba leczyć”. Szkoda tylko, że koncentrując się na Jędrusik jako symbolu seksu, łatwo przegapić znakomitą aktorkę, którą także była. Błyszczała przecież nawet w epizodach. "Spóźnieni przechodnie", "Jutro premiera", "Jowita", "Upał", "Lalka"... Przed laty, w wywiadzie bodaj dla „Twojego stylu”, podsumowała swoją karierę: „Nie umiano wykorzystać mojej urody i zdolności”. Trudno nie zgodzić się z tymi gorzkimi słowami.




Elżbieta Ciapara
Portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  30.12.2013
Zobacz również
Pół wieku z "Ptakami" Hitchcocka
Bryan Cranston: Gdyby tę historię wymyślono, zostałaby wyśmiana
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll