PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
MENU
WYDARZENIA
  24.04.2012

Trwająca właśnie w Warszawie siódma edycja Festiwalu Filmów Afrykańskich AfryKamera to impreza, która nie tylko pozwala poznać niedostępną w kinowym obiegu kinematografię Czarnego Lądu, ale przede wszystkim zrozumieć problemy z jakim borykają się społeczności postkolonialne.

Na kontynencie, którego mieszkańcy nadal w większości są analfabetami (wg statystyk problem ten dotyczy ponad 50% Afrykanów) kino stało się naturalnym sprzymierzeńcem wielowiekowej ustnej tradycji opisywania świata. Prezentowane na AfryKamerze filmy to wycinek tamtejszej kultury wizualnej stanowiącej dziś najważniejszy klucz do wyjaśniania rzeczywistości. Znakomicie obrazuje to prezentowany na otwarcie warszawskiej imprezy egipski obraz „Asma'a” w reżyserii Amra Salamy. To, oparta na prawdziwych wydarzeniach, historia kobiety zarażonej wirusem HIV, której państwo odmawia udzielenia pomocy medycznej. Zdesperowana Asmaa decyduje się na opowiedzenie swojej historii w telewizyjnym talk show, by w ten sposób uzmysłowić innym problem osób wykluczonych i zawalczyć o zabieg, który może uratować jej życie. Film Salamy pokazuje potęgę telewizji, która jest dziś w Afryce jedynym powszechnie dostępnym medium, ale sam również jest próbą walki z funkcjonującymi stereotypami i społecznymi ograniczeniami.


Kadr z filmu "Afrikaaps", fot. Afrykamera

Podobną rolę pełni muzyczne przedstawienie „Afrikaaps”, którego powstawanie śledzimy w dokumentalnym obrazie Dylana Valleya. To niezwykła lekcja historii. Opowieść o odkrywaniu swojej przeszłości przez rdzennych mieszkańców RPA i próbie zmiany postrzegania przez nich języka afrykanerskiego – przez dziesiątki lat uważanego za narzucony przemocą język oprawców, a faktycznie mającym rodzime, w dodatku muzułmańskie korzenie.

Muzyka jako uniwersalny język komunikacji pojawia się także w innych festiwalowych dokumentach. W „Krzyku gołębicy” Sani Elhadja Magori towarzyszymy starszej kobiecie, przed laty wybitnej nigeryjskiej śpiewaczce w wyprawie do stolicy Wybrzeża Kości Słoniowej. Na prośbę reżysera ma ona zaśpiewać tam pieśń, która obudzi w przebywających na emigracji rodakach tęsknotę za ojczyzną i nakłoni ich do powrotu. Czterdzieści lat wcześniej,  poruszeni właśnie słowami jej piosenki Nigeryjczycy udali się bowiem do innych krajów w poszukiwaniu lepszego losu.


Kadr z filmu "Krzyk gołębicy", fot. Afrykamera

W filmach „Twórcy” (RPA), „Sibi, dusza skrzypiec” (Burkina Faso), „Niedziela w Brazzaville” (Kongo) zagłębiamy się w świat dźwięków poznając lokalnych muzyków i artystów oraz rzeczywistość w jakiej funkcjonują. Ich działania tworzą obraz świata będącego mieszanką rodzimej tradycji z kulturowymi naleciałościami z okresu kolonializmu. Świata biednego, brutalnego i nade wszystko niesprawiedliwego, co słychać choćby w pełnych buntu słowach wyśpiewywanych przed kamerą hiphopowych piosenek. Jednocześnie jednak świata, w którym cały czas jest miejsce na marzenia.

Kino afrykańskie wyrosło z marzeń. I choć dziś przyjmuje na siebie trudną rolę opisywania rzeczywistości, to korzeniami tkwi w mitach. Widać to choćby w zaprezentowanej w bloku. Global Afryka brazyliskiej fabule „Besouro” opowiadającej o ciężkiej doli czarnoskórych potomków niewolników, którzy stworzyli capoeirę. Tytułowy Żuk to przydomek Manoela Henrique Pereiry, który w latach 20. XX wieku przewodził społecznej rewolcie. Zrealizowany w estetyce kina sztuk walki obraz nie jest wolny od mankamentów, jednak znakomicie oddaje rolę, którą pełni kultura w społecznościach afrykańskich. Trafnie ujął to Ryszard Kapuściński: „Wspólne dzieje i legendy umacniają wspólnotę, a człowiek może istnieć tylko we wspólnocie, dzięki niej.”


Kadr z filmu "Besouro", fot. Afrykamera

AfryKamera w Warszawie potrwa do 26 kwietnia. Wybrane propozycje festiwalowe do czerwca prezentowane będą ponadto w Gdańsku, Wrocławiu, Krakowie, Katowicach, Poznaniu, Lublinie, Białymstoku i Koninie.

 

Rafał Pawłowski
Portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  20.06.2012
Zobacz również
Festiwal Sundance w Londynie w zasięgu ręki
Festiwal "Wisła": W Moskwie na żywo
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2024
Scroll