PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
- Często jestem pytany kiedy zrobię drugą część „Piłkarskiego pokera”. Odpowiadam zawsze, że wtedy, kiedy pierwsza przestanie być aktualna – mówił Janusz Zaorski podczas premiery zrekonstruowanego cyfrowo „Piłkarskiego pokera”.
W premierze „Piłkarskiego pokera” uczestniczyli m.in.: Janusz Gajos – odtwórca roli sędziego Jana Laguny, Marian Opania - odtwórca roli Bola, Dariusz Szpakowski - odtwórca roli komentatora, Witold Adamek – autor zdjęć, Jan Purzycki – scenarzysta oraz Janusz Zaorski – reżyser. Wśród gości znaleźli się także Dariusz Górski, syn Kazimierza Górskiego oraz Berenika, ulubiona wnuczka wielkiego trenera.


Marian Opania i Janusz Zaorski, fot. Kuba Kiljan/ Kuźnia Zdjęć

- Od premiery „Piłkarskiego pokera” minęło prawie ćwierć wieku. Bardzo się cieszę, że możemy go dzisiaj obejrzeć w nowej zrekonstruowanej cyfrowo wersji. "Piłkarski poker" był wielokrotnie pokazywany w telewizji i wydawać by się mogło, że jest „zajechany”, ale po frekwencji wnoszę, że cieszy się ciągle duża popularnością – mówił Janusz Zaorski.

Reżyser przypomniał żart, który przygotowali razem z Janem Purzyckim w związku z premierą „Piłkarskiego pokera”. Impreza odbyła się 31 marca 1989 roku w nieistniejącym już kinie Relax, dzień przez Prima Aprilis. - W pewnym momencie w trakcie części oficjalnej zgasło światło. Kiedy się ponownie zapaliło na proscenium leżały tylko moje okulary. Uczestnicy premiery byli przekonani, że porwała mnie mafia piłkarska. Pułkownik Płócienniczak przez cały dzień nadawał komunikaty, że rozwiązanie tej tajemnicy nastąpi wieczorem w telewizji. A wieczorem został wyemitowany film, który nakręciliśmy z Jankiem Purzyckim. Opowiadał on o procesie, w którym za sprzeniewierzenie się polskiej piłce nożnej zostajemy skazani z Jankiem Purzyckim na najwyższy wymiar kary, na karę śmierci. W oczekiwaniu na wykonanie wyroku siedzimy w celi w jarmułkach więziennych i gramy w piłkarskiego pokera – opowiadał Janusz Zaorski.



Janusz Gajos, wspominając pracę przy „Piłkarskim pokerze”, także nawiązał do premiery. - W tamtych czasach było dość trudno kupić dobry garnitur. W tym filmie grałem w dość dobrym garniturze więc zaklepałem sobie w produkcji, że po zdjęciach go odkupię, z przeznaczeniem na różne odświętne okazje, m.in. premiery. No i na premierze „Piłkarskiego pokera” wyszliśmy wszyscy na scenę i nagle zobaczyłem, że w takim samym eleganckim garniturze jest operator i jeszcze trzej inni członkowie ekipy filmowej. Takie to były czasy – wspominał odtwórca roli sędziego Laguny.

Jan Purzycki przypomniał, że "Piłkarski poker" powstał, bo udało im się osłabić czujność decydentów i działaczy piłkarskich, doprowadzając do realizacji tak kontrowersyjnego scenariusza. – Przedstawiliśmy spreparowaną eksplikację, która nosiła tytuł „Kocham piłkę” i opowiadała o byłym piłkarzu, który siedzi na trybunie, patrzy na mecz i wspomina dawne wspaniałe chwile. To się decydentom spodobało i zachwyceni skierowali film do produkcji. Dziś jak idioci, uważając, że żyjemy w wolnym kraju, pokazujemy scenariusze w prawdziwej formie i często okazuje się, że to nie przechodzi – mówił Jan Purzycki.


Marian Opania przyznał, że jedna ze scen znajdująca się w „Piłkarskim pokerze” przysporzyła mu wielu „kłopotów”. - Klęczałem przed reżyserem żeby przekonać go do usunięcia sceny, w której w taksówce poczynam sobie dzielnie z przedstawicielką najstarszego zawodu świata. Na nic się moje prośby zdały. Film jest często pokazywany w telewizji i w jego zapowiedziach zawsze pojawia się ta scena, co zwykle jest pretekstem do złośliwych komentarzy koleżanek mojej żony – opowiadał Marian Opania.

Janusz Zaorski powiedział, że zamurowało go niedawno jak usłyszał, że nie musi już robić filmów, bo żyje ze sprzedaży wódki. – Początkowo nie wiedziałem o co chodzi, ale sprawa się szybko wyjaśniła. Otóż w sklepach pojawiła się wódka "Piłkarski poker". W butelce w kształcie czarno-białej piłki z dołączonym gwizdkiem. Takich rzeczy nie wolno robić bez zgody właścicieli praw autorskich do tytułu dlatego jesteśmy w trakcie procesu. Mam nadzieję, że jeśli zdecyduję się na realizację kontynuacji „Piłkarskiego pokera”, to jego produkcję będzie można sfinansować z zasądzonego odszkodowania – mówił Janusz Zaorski.

Organizatorami premiery byli: Stowarzyszenie Filmowców Polskich, Polski Instytut Sztuki Filmowej, Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych, Kino Kultura oraz twórcy projektu KinoRP.

Premiera zrekonstruowanego cyfrowo „Piłkarskiego pokera” odbyła się 10 grudnia 2013 w warszawskim kinie Kultura, prowadzonym przez Stowarzyszenie Filmowców Polskich.
Paweł Zwoliński/ SF
SFP
Ostatnia aktualizacja:  12.12.2013
Zobacz również
Jak dotrzeć do widza i bronić się przed piractwem
Dokumenty zawalczą o Orła
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll