PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  26.05.2013
Trudno wyobrazić sobie piękniejsze i bardziej wymowne zamknięcie canneńskiego konkursu niż pokaz"Wenus w futrze", filmowego majstersztyku Romana Polańskiego ze zdjęciami Pawła Edelmana oraz popisowymi rolami Emmanuelle Seigner i Mathieu Amalrica.

Nowe dzieło twórcy "Chinatown" to lekko opowiedziane i rozpisane na dwa znakomite aktorskie głosy studium erotycznego zniewolenia. Mathieu Amalric, szalenie podobny w swej kreacji do samego Polańskiego, gra reżysera Thomasa, prowadzącego przesłuchania do nowej sztuki – adaptacji „Wenus w futrze” Leopolda von Sacher-Masocha. Gdy już całkiem zwątpił w to, że znajdzie aktorkę nadającą się do roli Wandy, nieoczekiwanie do teatru wbiega postać grana przez Emmanuelle Seigner. Żująca bezczelnie gumę, prosta w obyciu, niekryjąca się ze swą ignorancją i niewiedzą, wydaje się daleka od oczekiwań Thomasa. Gdy mężczyzna już prawie wychodzi z teatru, kobieta przechodzi nieoczekiwaną metamorfozę. Okazuje się nie tylko świetnie pasować do roli, ale jest też do niej idealnie przygotowana. Reżyser stopniowo porzuca więc wcześniejsze uprzedzenia, a jego zauroczenie tajemniczą aktorką z każdą chwilą rośnie.

Mathieu Amalric i Emmanuelle Seigner w filmie  "Wenus w futrze". Fot. festival-cannes.fr.

Mistrzowsko wyreżyserowana i koncertowo zagrana "Wenus w futrze" stanowi jednak nie tylko opowieść o zgubnej sile rodzącego się pożądania. To wspaniały hołd dla sztuki, która może zmieniać ludzi i świat w okamgnieniu. Ma moc nie tylko magiczną, ale iście diabelską. Autotematyczna, pełna smakowitych cytatów z kina samego reżysera, stanowi też celne podsumowanie wątków obecnych od zawsze w jego twórczości: akcja rozgrywa się w zamkniętej, klaustrofobicznej przestrzeni, a dopieszczone (i pieszczące ucho) dialogi nabierają kształtu psychodramy, objawiającej mroczne zakątki psychiki bohaterów. W „Wenus futrze” powracają cytaty m.in. z „Dziecka Rosemary”, „Dziewiątych wrót”, a przede wszystkim „Lokatora”. Thomas perfekcyjnie zagrany przez Amalrica wydaje się kolejną inkarnacją zagubionego Trelkovskiego – jego poczucie osaczenia z każdą sceną wzrasta, a to co zdawało się teatralną iluzją, jest coraz bardziej realne. Jedną z najlepszych ról w swoim dorobku stworzyła też elektryzująca Seigner, zmieniająca się z banalnej aktorki w prawdziwą boginię, zdobywającą szatańską władzę nad zdominowanym reżyserem.

Konkursowa obecność „Wenus w futrze” oraz współfinansowanego przez PISF „Kongresu” Ariego Folmana w sekcji Directors’ Fortnight nie były jedynymi śladami polskiej kinematografii podczas 66. Festiwalu Filmowego w Cannes. Ten rok przede wszystkim przyniósł wielki triumf scenariusza „The Mute” autorstwa Bartka Konopki i Przemysława Nowakowskiego w konkursie ScriptTeast, gdzie tekst pokonał prace reżyserów i scenarzystów z całego świata. Kolejny raz osoba z Polski uczestniczyła także w programie Producers On The Move dedykowanym młodym, dynamicznym producentom posiadającym ambicje pokazywania polskich filmów na światowych festiwalach i wchodzeniem w międzynarodowe koprodukcje. W tym roku była nią Agnieszka Kurzydło, producentka "Bejbi Blues" Katarzyny Rosłaniec i „W imię…” Małgorzaty Szumowskiej.

Kadr z filmu "Olena". Fot. Gdyńska Szkoła Filmowa.

W konkursie filmów krótkometrażowych pokazano „Olenę” Elżbiety Benkowskiej, która śmiało przekroczyła swoją niewielką fabułę wiele granic. "Olena" to przede wszystkim film o wewnętrznym świecie dziewczyny nieprzywiązanej do jednego miejsca na świecie. Opowieść o ciągłym odnajdywaniu się w nowej przestrzeni i próbie bycia sobą w każdej z nich. "Olena" to kino kameralne, skupione na bohaterce, bacznie się jej przyglądające i ufające, że w jej oczach można dojrzeć wszystko, co powinniśmy o niej wiedzieć. Tu nie padają zbędne słowa. Tu każdy reżyserski ruch ma sens i cel.

Poza „Oleną”, Polskę równie dumnie reprezentowała kilkuminutowa animacja "Danse Macabre" Małgorzaty Rżanek. Rżanek stworzyła film prosty, acz wyrafinowany. W czarno-białej animacji rozprawiła się z tematem śmierci z użyciem kojarzonych z nią motywów. Czaszki, trupy, trumny, wisielce zostają w "Danse Macabre" odczarowane z makabryczności i zestawione w zabawny sposób, układając się w płynną i finezyjną historię.

Poza tymi filmami, tradycyjnie w Short Film Corner pokazywano wybrane etiudy studentów Łódzkiej Szkoły Filmowej. Przez cały festiwal w canneńskim Grand Hotelu otwarty dla gości pozostawał polski apartament, w którym kompleksowo można było zapoznać się z polskim kinem. Nie tylko zasięgnąć wiadomości o sposobach finansowania, dorobku i osiągnięciach naszej kinematografii, ale także przyjrzeć się wyprodukowanym w ostatnich latach tytułach i projektom w produkcji. Promowano m.in. „Płynące wieżowce” Tomasza Wasilewskiego i „Obławę” Marcina Krzyształowicza. Apartament odwiedzali selekcjonerzy światowych festiwali, producenci i reżyserzy zainteresowani współpracą z naszymi filmowcami, specjalistami i funduszami.

Magdalena Bartczak/ Urszula Lipińska
Portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  30.12.2013
Zobacz również
Złoty Hejnał popłynie z Krakowa
53. KFF: Premiera "Dziennika z podróży" Piotra Stasika
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll