PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Gdy już wszyscy zwątpiliśmy w nadejście prawdziwej wiosny, ona wreszcie zawitała do stolicy – na razie rozgościła się w formie filmowej, w prawobrzeżnej części Warszawy. W kinie Praha 7 kwietnia wystartowała 19. edycja festiwalu znanego dotąd jako Lato Filmów. W programie znalazły się dzieła wyróżnione najwyższymi laurami, m.in. na festiwalu w Wenecji oraz Berlinie.


Kadr z filmu "Pieta", reż Kim Ki-duk, fot. Festiwal Wiosna Filmów

Tytułem otwarcia Wiosny Filmów była "Pieta" Kim ki-duka, nagrodzona Złotym Lwem na 69. festiwalu filmowym w Wenecji, a imprezę zamknie "Pozycja dziecka" Călina Petera Netzera, która zwyciężyła na tegorocznym Berlinale. Ten imponujący duet zdawał się zwiastować równie mocny program pozostałych dni festiwalu. Tym bardziej, że – zgodnie z zapowiedzią organizatorów – nacisk miał być położony na dzieła obsypywane nagrodami za granicą, które nie trafiają na ekrany polskich kin. Po przewertowaniu programu okazuje się jednak, że wśród niemal sześćdziesięciu prezentowanych obrazów zaledwie kilka nie miało (i może nie będzie mieć) premiery nad Wisłą. Ze znaczną liczbą tytułów widzowie mogli zapoznać się w ubiegłym roku. Jest to choćby przypadek dwóch znakomitych filmów nie do przegapienia: "Miłości" Hanekego i "Bestii z południowych krain" Zeitlina. Podczas pierwszych dni festiwalu pokazano też obecne już w naszych kinach "Dobre chęci" Adriana Sitaru – przyprawiony czarnym humorem rumuński dramat, gdzie w główną postać syna zatroskanego o zdrowie mamy wcielił się Bogdan Dumitrache – znany m.in. ze świetnego "Kochanka" Cătălina Mitulescu i właśnie "Pozycji dziecka", którą promował w Berlinie. Obok słodko-gorzkiej opowieści Sitaru początek festiwalu przyniósł też m.in. duńskiego "Misiaczka" oraz grecką "I sprawiedliwość nie dla wszystkich". Można więc odnieść wrażenie, że do Wiosny Filmów trafnie pasowałoby przede wszystkim hasło "nadrabianie zaległości", które za sprawą atrakcyjnej ceny biletów (zaledwie 7 zł!) może być tym bardziej przyjemne. Widzowie, którzy przegapili niektóre perełki z repertuaru i teraz mogą je niskim kosztem nadrobić, z pewnością będą zachwyceni.


Kadr z filmu "Bestie z południowych krain", reż Benh Zeitlin, fot. Festiwal Wiosna Filmów

Program wypełniony jest nie tylko tytułami godnymi przypomnienia, ale też takimi, które dopiero za jakiś czas trafią do polskich kin. Tak jest choćby w wypadku "Domu na weekend" Hansa-Christiana Schmida, pokazywanego m.in. na zeszłorocznym Berlinale i wyróżnionego przez niemieckie Stowarzyszenie Krytyków Filmowych. Akcja kameralnego dramatu rozgrywa się w ciągu kilku dni i ogniskuje na emocjach czterech osób – małżeństwa i dwóch synów, którzy odwiedzają matkę i ojca na rodzinnym obiedzie. Wyznanie kobiety uruchamia lawinę niespodziewanych zdarzeń, już na zawsze zmieniających losy jej najbliższych. Początkowo można mieć nadzieję, że obraz Hansa-Christiana Schmida będzie miał podobną siłę rażenia, jak znakomite "Festen" Thomasa Vinterberga, gdzie punktem wyjścia dla rozwoju akcji również była konfrontacja przy rodzinnym stole. Jednak w smętnie opowiedzianym i nierówno zagranym "Domu na weekend" tej energii i przenikliwości zdecydowanie zabrakło – tym samym trudno przejąć się losami bohaterów oraz opowiedzianą na ekranie historią.

Kadr z filmu "Pozycja dziecka" Călina Petera Netzera, fot. Festiwal Wiosna Filmów

Przeciwieństwem tego niezbyt porywającego obrazu jest inne dzieło, które również można określić mianem rodzinnego dramatu, choć z pewnością sprawdza się też na wielu innych poziomach. Mowa o otwierającej festiwal "Piecie", filmie będącym jednym z najmocniejszych punktów programu. O ile obraz niemieckiego twórcy najłatwiej chyba skwitować zwykłym wzruszeniem ramion, o tyle najnowsze dzieło Kim Ki-duka nikogo nie pozostawi obojętnym. Głównym bohaterem filmu jest Kang-do – samotny mężczyzna, który zajmuje się bezwzględnym egzekwowaniem długów od wierzycieli. Aby odzyskać pieniądze, jest w stanie posunąć się do najbardziej okrutnych czynów. Kim Ki-duk rysuje na ekranie świat jak z sennego koszmaru: na tle seulskich drapaczy chmur widać slumsy, pełne rozpadających się sklepików, podupadłych warsztatów, błotnistych ulic. Między nimi przemykają ludzie, którzy w tym ponurym, jakby wyjętym z malarstwa Boscha filmie, przypominają szczury. Wydaje się, że podobnie jak Kang-do są bezlitośni i chciwi; różni ich tylko to, iż są słabsi od niego. Pewnego dnia mężczyznę zaczyna śledzić kobieta podająca się za jego matkę, która porzuciła go po urodzeniu. Choć ich relacja rozwinie się w dość nieoczywistym kierunku, to od początku do końca reżyser – niczym demiurg dominujący nad stworzonym światem – buduje ich historię rozważnie i konsekwentnie. W charakterystyczny dla swego kina sposób splata poezję z okrucieństwem, zręcznie łącząc wątek krwawej zemsty z opowieścią o odkupieniu. Nowe dzieło Kim Ki-duka, przywodzące na myśl filary jego wczesnej twórczości spod znaku "Wyspy" i "Samarytanki", jest znakiem powrotu do świetnej reżyserskiej formy. Ma w sobie przeszywającą siłę, która sprawia, że długo nie będziemy mogli o nim zapomnieć.


Magdalena Bartczak
www.portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  12.04.2013
Zobacz również
Festiwal Krzysztofa Komedy po raz piąty w Warszawie
12 polskich filmów na Festiwalu goEast
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll