PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  3.11.2012
Jednym z najciekawszych wydarzeń zakończonego niedawno festiwalu Pięć Smaków okazała się sekcja Wolność w Azji, zorganizowana we współpracy z Instytutem Lecha Wałęsy oraz Wydziałem Orientalistyki Uniwersytetu Warszawskiego.

W ramach sekcji zaprezentowano filmy zrealizowane przez samych mieszkańców Azji i spoglądające na jej problemy od wewnątrz – z perspektywy uczestnika opisywanych zdarzeń, a nie zagranicznego obserwatora. Jak podkreślali organizatorzy, wybrane tytuły niosą często odmienną wizję niż ta, jaką znajdziemy u europejskich twórców, na różne sposoby wartościujących przywoływane problemy. W sekcji znalazło się sześć filmów, mających w większości formułę dokumentu. Jednym z wyjątków pod tym względem był fabularny „Powrót do Birmy” (2011) – debiut pełnometrażowy Midiego Z., birmańskiego emigranta mieszkającego na Tajwanie. Ta autobiograficzna opowieść o bohaterze wracającym po 10 latach nieobecności do ojczyzny stawia przenikliwą diagnozę czasom trudnego politycznego przełomu. Przełomu, który niesie pewną nadzieję społeczeństwu tkwiącemu w stanie zawieszenia, ale też obnaża jego bezsilność i pogrążenie w gospodarczym kryzysie.


Kadr z filmu „Duch, pan piekielnej kaźni”, fot. Pięć Smaków

Obrazem inicjującym przegląd był „Duch, pan piekielnej kaźni” (2011) Rithy Panha, zapis wywiadu-rzeki z Kaingiem Guekiem Lavem znanym światu jako Towarzysz Duch, który był szefem więzienia S-21, odpowiedzialnym za śmierć ponad 13 tysięcy ludzi. Do dziś pozostaje on jedynym pociągniętym do odpowiedzialności czołowym działaczem Czerwonych Khmerów, którzy w latach 1975-1979 krwawo rządzili Kambodżą. Siła dokumentu Panha płynie z jego bezstronności i chłodnego charakteru. Kamera niemal nieruchomo stoi przed Duchem, zmieniając się w neutralnego obserwatora, z równą uwagą filtrującego jego chęć usprawiedliwienia swoich czynów, wypieranie się zbrodni, czy wreszcie – próby odnalezienia sensu systemu, w którym przez lata funkcjonował. I właśnie ten ostatni element spowiedzi wydaje się najbardziej poruszający. Z powolnie płynących z ekranu wyznań niemal 70-letniego Ducha wyłania się porażająca nieświadomość – zarówno tego, jaka była jego rola w brutalnym kształtowaniu historii, jak i samych mechanizmów rządzących tą machiną przemocy. Świetnym uzupełnieniem seansu był wykład Jacka Świercza, orientalistą, tłumaczem i znawcą Kambodży, który w spotkaniu z widzami przybliżył m.in. kulisy dojścia do władzy Czerwonych Khmerów, okoliczności schwytania Ducha, a przede wszystkim – powody, dla których pozostaje on jedynym, który trafił przed sąd. Traumatyczna historia Kambodży wciąż jeszcze nie doczekała się rozliczenia, bo tak naprawdę nikomu – jak mówił Świercz – na takim rozliczeniu tam nie zależy.

Poruszającym dokumentem prezentowanym w ramach festiwalowego przeglądu był również „Tybet w pieśni” (2009) w reżyserii Ngawanga Choephela, który w 1995 roku udał się do rodzinnego Tybetu z zamiarem rejestracji tradycyjnej muzyki ludowej w różnych regionach kraju. Przez władze Chin został potraktowany jako szpieg – przez kilka lat swojej działalności był poddawany inwigilacji, a w końcu został skazany na 18 lat więzienia. Za sprawą międzynarodowych protestów został zwolniony po siedmiu latach – wówczas udało mu się zmontować zebrane materiały we wstrząsającą całość, stanowiącą przenikliwy dokument wypierania jednej kultury przez drugą. W swoim filmie Choephel starał się przede wszystkim uchwycić resztki tybetańskiego folkloru tłumionego przez chińskie władze. Jak zauważył w dyskusji po seansie jeden z panelistów, doktor Włodzimierz Cieciura, „Tybet w pieśni” stanowi też znakomity obraz ścierania się dwóch różnych wizji państwa i dwóch nacjonalizmów, z których jeden jest znacznie silniejszy i bardziej dominujący od drugiego.

Równie przenikliwe obnażenie działania systemu komunistycznego w Chinach przyniosły także dwa filmy słynnego represjonowanego artysty – Ai Weiweia: „Bardzo nam przykro” (2012) i „Ordos 100” (2012), które stały się jednym z najważniejszych wydarzeń festiwalu. Świetnie ze sobą współgrające, przynoszą odważną syntezę chińskiej rzeczywistości. W pierwszym z obrazów Weiwei objawia się głównie jako niewygodny dla chińskich władz dysydent, dążący do obnażenia twarzy władzy, która pragnie pozostać niewidoczna. Nękany przez policjantów i śledzony przez agentów, zbliża się do nich kamerą – filmuje ich twarze, pyta o przyczyny inwigilacji. Autoportret Weiweia zamienia się w performance, artystyczną prowokację budującą określony komunikat dla władz i obserwującego jego działania świata. Trafnym uzupełnieniem „Bardzo nam przykro” był pokaz „Ordos 100” – zapisu eksperymentu przeprowadzonego przez artystę, który zaprosił wybranych architektów z całego świata do pracy nad osiedlem, mającym powstać na pustyni w regionie Mongolii Wewnętrznej. Każdy z nich otrzymał zadanie zaprojektowania jednej willi o powierzchni 100 metrów kwadratowych wedle własnego uznania, bez żadnych ograniczeń. Dokument opierający się głównie na ich wypowiedziach przynosi spojrzenie na chińskie społeczeństwo, którego charakter odzwierciedla się w powziętym przez Weiweia eksperymencie: z jednej strony zasadzającym się na utopii, z drugiej – zdradzającym liczne błędy i braki komunikacyjne między uczestnikami. Znakomitym komentarzem do tego podwójnego seansu był panel dyskusyjny, w którym wzięła udział m.in. Maria Kruczkowska, dziennikarka Gazety Wyborczej zajmująca się problematyką chińską oraz Magdalena Czechowska, sinolożka i historyczka sztuki, która miała kiedyś okazję poznać Weiewia osobiście. Wszyscy rozmówcy zgodzili się do tego, że trudno w jego aktywności rozgraniczyć sztukę od społeczno-politycznego zaangażowania. Jak jednak podkreśliła Kruczkowska, wielu jest chińskich dysydentów, którzy nie noszą tak znanego nazwiska i nie prezentują swoich wystaw na całym świecie. Ich sytuacja często jest znacznie trudniejsza – m.in. właśnie dlatego, że niewiele osób na Zachodzie o nich w ogóle pamięta.


Magdalena Bartczak
Portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  3.11.2012
Zobacz również
Polskie filmy w Ameryce
Zwycięzcy Prix Europa na WATCH DOCS
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll