PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
WYDARZENIA
  5.09.2012
Wraz z Festiwalem Przemiany ruszył nad Wisłą przegląd polskiej animacji, prezentowanej w specjalnie zaaranżowanym na tę okazję miejscu – Szklanej Nodze, znajdującej się w podziemiach Centrum Nauki Kopernik. Już sama przestrzeń seansów ma w sobie coś filmowego, a schodząc pod ziemię i rozsiadając się przed ekranem w wygodnych pufach można całkowicie oderwać się od codzienności.

Pierwszego dnia zaprezentowano cykl „Warsztat osowiałego mechanika”, którego motywem przewodnim była przestrzeń i dynamiczna relacja istniejąca między ludźmi i miejscami. Wśród siedemnastu tytułów znalazł się „Ostry film zaangażowany” (1979) Juliana Józefa Antoniszczaka [Antonisza] – pastisz reportażu telewizyjnego na temat spadku zainteresowania kulturą spowodowanego likwidacją ulicznych kiosków, oklejonych repertuarami kin i teatrów. Z gorzkim komentarzem Antonisza współbrzmiał „Mój dom” (1983) Jacka Kasprzyckiego – obraz jednego z poznańskich budynków, w którym zmieniające się szyldy i afisze stanowią znak przemian zachodzących w życiu społeczeństwa. Metaforyczna historia, dla której punkt wyjścia stanowiła ograniczona przestrzeń, została opowiedziana także w „Bloku” (1982) Hieronima Neumanna, gdzie za sprawą techniki trickowej ukazują się w przekroju kolejne mieszkania i ich lokatorzy. W szarym domu-molochu rozgrywa się wiele zdarzeń: prozaicznych lub niesamowitych, zabawnych i tragicznych. Wszystkie są jednak epizodami, do których nie przywiązuje się wagi – życie toczy się bowiem dalej, swoim własnym torem.


Kadr z filmu "Dróżnik" Piotra Szczepanowicza, fot. Studio Munka

Rodzajem współczesnego komentarza do tych dzieł stały się: „Dead City” (2004) Zofii Strzeleckiej, „Mental Trafic” (2008) Marcina Wojciechowskiego i „Wirus” (2009) Roberta Procha – pulsujące kolorami i dźwiękami kolaże na temat intensywności i anonimowości życia w mieście XXI wieku. Wśród tytułów najnowszych niewątpliwą atrakcją okazało się też „Dobro, piękno i prawda” (2011) Balbiny Bruszewskiej – historia o trudnym życiu idealisty w wypełnionym brutalnością i egoizmem świecie. Udanych przykładów animacji z ostatnich lat nie zabrakło również drugiego dnia przeglądu, gdy w ramach cyklu „Tuż za rogiem” przedstawiono m.in. projekty Piotra Szczepanowicza: „Dróżnika” (2011) i „Ukryte” (2009) – dwie melancholijne ballady o samotności. Ważnym wydarzeniem cyklu okazał się także „Sekwens” (2007) Roberta Sowy – przejmujący obraz życiu w odosobnieniu wśród wspomnień. Z tymi nostalgicznymi wizjami kontrastował groteskowy ton „Tanga” (1980) – arcydzieła Zbigniewa Rybczyńskiego, stanowiącego precyzyjne studium ludzkiej izolacji, które przy każdym następnym seansie zachwyca i odsłania kolejne znaczenia.

Wątek samotności, na jaką w większym lub mniejszym stopniu skazany jest człowiek, powracał również trzeciego dnia, w animacjach z bloku „Bezimienna kawiarnia”. Motto cyklu stanowił cytat z Ericha Remarque’a, wskazujący, że „samotność nie ma nic wspólnego z brakiem towarzystwa”. Tę myśl można było odczytać m.in. z minimalistycznego „Mirażu” (2012) Izumi Yoshidy, jesiennego poematu „Haiku” (2005) Marii Görlich czy podszytego czarnym humorem „Bałódzkiego Samsona” (2011) Magdaleny Parszewskiej. Młodzi autorzy wzięli na warsztat kwestię zaburzeń w komunikacji, stopniowego oddalania się od drugiej osoby i granic, jakie stawia wokół siebie człowiek. Każdy z tych obrazów stanowi znakomity dowód na to, że animacja – z samej natury uniwersalna i metaforyczna – buduje idealny język dla opowieści o tych problemach i staje się dobrym sposobem, aby móc się z nimi zmierzyć.


Magdalena Bartczak
portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  4.09.2012
Zobacz również
Janusz Morgenstern w Muzeum Kinematografii w Łodzi
Kanadyjczycy nagradzają film „Piękne i bestia”
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll