PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
AKTUALNOŚCI
  2.03.2012
To było w 2006 roku. Sonia Bohosiewicz występowała wówczas na zasłużonych scenach krakowskich – tuż po szkole teatralnej na sześć lat trafiła do Starego Teatru, potem przeniosła się do Teatru Słowackiego, jednocześnie udzielając się w kabaretowo-teatralnej Grupie Rafała Kmity.

W Krakowie odnalazł ją dziennikarz sosnowieckiego Dziennika Zachodniego: odkrył, że rodzina Bohosiewiczów mieszka w Żorach. Aktorka miała już w dorobku kilkanaście ról teatralnych i drugie tyle filmowych. Tyle, że jak dotąd nie udało się jej trafić na reżysera, który potrafiłby jej zaufać. W udzielonym wówczas wywiadzie Bohosiewicz przyznała, że choć już „nie ma niechęci do filmu”, to jednak wyżej ceni sobie występy na scenie: „to jest zupełnie coś innego spotkać się z publicznością na żywo i zagrać w filmie”. Wkrótce miało się okazać, że dziennikarz spotkał ją w przełomowym momencie: była już po zdjęciach do „Praskich miraży”, ale jeszcze przed decyzją o rozstaniu z Grupą Kmity. Pół roku później znalazła się w zupełnie innym miejscu swej kariery. Sprawy nabrały nieoczekiwanego przyspieszenia: „Praskie miraże” zmieniły się w "Rezerwat", Kraków w Warszawę, teatr w plan filmowy. Sonia Bohosiewicz wyszła z cienia, stała się gwiazdą pierwszej wielkości, laureatką prestiżowej Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego oraz trzech prestiżowych nagród – w Gdyni, Koszalinie oraz Orła za odkrycie roku. Wystarczyła jedna rola w filmie Łukasza Palkowskiego – Hanki B., dziewczyny z warszawskiej Pragi, która pod wizerunkiem twardzielki skrywa wrażliwą duszę.


"Kac Wawa", fot. Syrena Films

Następne role posypały się jak z rękawa: Paula z serialu „39 i pół”, dynamiczna, zapadająca  na długo w pamięć Natasza z „Wojnie polsko-ruskiej”, dwie role w „Balladynie”, Iza z serialu „Usta usta”. A do tego nowe obowiązki – żony, matki i… patronki kariery młodszej siostry: razem wystąpiły w „Wojnie żeńsko męskiej” jako.. matka i córka. Role głównie komediowe – praca w kabarecie Kmity zobowiązuje, ale także dramatyczne, jak choćby w telewizyjnej „Laurze”, czasem wręcz zaskakujące jak w „Małej maturze 1947” czy w „80 milionach”, gdzie wystąpiła jako funkcjonariuszka SB, ścigająca działaczy wrocławskiej Solidarności.  Ta różnorodność to świadomy wybór: zresztą, tak było zawsze – zarówno na scenie, w kabarecie, jak i na planie filmowym. Zawsze też Sonia Bohosiewicz była bardzo zapracowana, może z wyjątkiem okresu, kiedy zajęła się nowo narodzonym synkiem. Także teraz, poza wchodzącym na ekrany „Kacem Wawa” na premierę czeka kilka kolejnych filmów z jej udziałem. Czyżby obawiała się, że widzowie mogą o niej zapomnieć, kiedy zajmie się swoim drugim dzieckiem?
Konrad J. Zarębski
Portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  31.12.2013
Zobacz również
Czuły barbarzyńca Krzysztof Majchrzak
Wystawa Kieślowskiego jedzie do Londynu
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll