Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Piotr Lenar, znany krakowski operator i producent, pokazał w Kinie pod Baranami 15-minutowy montaż materiałów do dokumentu „W starym kinie” (work in progress), poświęconego likwidowanemu Krakowskiemu Centrum Kinowemu ARS, który przygotowuje wraz ze studentami prowadzonej przez siebie Akademii Multi Art. Jest nadzieja, że gotowy film będzie miał premierę jesienią tego roku w uratowanej części ARS-u.
Kiedy Andrzej Kucharczyk odbierał przed kilkoma tygodniami na festiwalu w Gdyni nagrodę Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej za prowadzenie ARS-u, uznanego za najlepsze kino minionego roku, było już po „wyroku”. Właściciele budynku, w którym znajduje się Krakowskie Centrum Kinowe ARS, nie zgodzili się na dalszy wynajem pomieszczeń na dotychczasowych warunkach, a zaproponowane nowe stawki okazały się dla kiniarzy nie do przyjęcia. Ale Kucharczyk nie załamał się, postanowił walczyć. I pojawiła się nadzieja, że górna część ARS-u (Aneks, Gabinet, Kiniarnia, Reduta) zostanie uratowana. Niestety, zniknie bezpowrotnie Sztuka, kino, które zapisało się w dziejach filmowego Krakowa złotymi zgłoskami.
Kinoteatr Sztuka założył krakowski przedsiębiorca Agenor Lisowski w 1916 roku. Już w 1930 roku – trzy lata po premierze „Śpiewaka jazzbandu” Ala Croslanda, pierwszego „dźwiękowca” w dziejach X Muzy – kino wyposażono w aparaturę dźwiękową. Podczas wojny, w związku z akcją „tylko świnie siedzą w kinie”, częściej notowano tu przestoje, niż wyświetlano filmy. Po wyzwoleniu Sztukę znacjonalizowano i ponownie uruchomiono już z końcem stycznia 1945 roku.
Kino przy ul. św. Jana 6 nie na darmo nazywało się Sztuka. Jego repertuar odznaczał się zawsze ciekawym i ambitnym rysem. Przed wojną, zamiast obrazów typu „Niebezpieczny kochanek” czy „Tragedia zniesławionej piosenkarki”, wyświetlano „Gabinet doktora Caligari” Roberta Wiene czy „U wrót śmierci” Józefa von Sternberga. W latach trzydziestych prezentowali tu swoje prace ówcześni awangardziści – Franciszka i Stefan Themersonowie, Jalu Kurek, Janusz Maria Brzeski. W 1963 nadano Sztuce status placówki studyjnej, oznaczający preferencje dla repertuaru o wysokich walorach artystycznych. Krakowskie kino szybko – i na wiele lat – zapewniło sobie pozycję lidera pośród rodzimych placówek tego typu.
W 1980 roku kino oddano do remontu, który zakończył się... odzyskaniem budynku, w którym się mieściło, przez prywatnego właściciela. W 1995 roku podpisał on umowę dzierżawną ze spółką Apropos Kino, która na nowo wyremontowała Sztukę i wyposażyła ją w nowoczesną aparaturę. Nowa Sztuka, prowadzona przez krakowskich znawców i miłośników kina – Zenobię Gawron-Krzysiek i Andrzeja Kucharczyka – szybko przekształciła się w... minipleks, oczywiście „w starym stylu”, który tworzyło poza Sztuką pięć – każda odmienna w wystroju – nowych, efektownych sal: Reduta (1997), Aneks (1997), Kiniarnia (2000), Salon (2004) i Gabinet (2010). Wszystkie wyposażone w wygodne fotele, perełkowe ekrany, nowoczesną aparaturę projekcyjną i znakomity system dźwiękowy. Dziesiąty rok działalności ARS rozpoczął jako członek elitarnej sieci kin Europa Cinemas, skupiających placówki dotowane przez Unię Europejską za pomocą programu Media, preferujące w repertuarze ambitne, o dużych walorach artystycznych i poznawczych, kino europejskie.
Krakowskie Centrum Kinowe ARS powstało, kiedy na naszym kinowym rynku rozpoczynała się ostra ofensywa multipleksów. Jego działalność pokazała, że kina tradycyjne wcale nie stoją na przegranej pozycji, że można się jej przeciwstawić mądrą, ambitną polityką repertuarową, niepowtarzalną atmosferą i wysoką jakością świadczonych usług. Niestety, czyhają inne zagrożenia, których bez – jak śpiewał to kiedyś Joe Cocker – „niewielkiej pomocy naszych przyjaciół” nie da się pokonać. I Andrzej Kucharczyk takich przyjaciół znalazł. Pojawiła się nadzieja, że przynajmniej część ARS-u zostanie uratowana. A w niej już jesienią premiera filmu Piotra Lenara „W starym kinie” z udziałem m.in.: Andrzeja Wajdy, Jerzego Stuhra, Krzysztofa Globisza, Jana Jakuba Kolskiego, Zygmunta Koniecznego, Jana Kantego Pawluśkiewicza, Grega Zglinskiego, Marcina Koszałki, Tadeusza Lubelskiego, Krzysztofa Jasińskiego i wielu innych znakomitych, zaprzyjaźnionych z ARS-em artystów.
Kiedy Andrzej Kucharczyk odbierał przed kilkoma tygodniami na festiwalu w Gdyni nagrodę Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej za prowadzenie ARS-u, uznanego za najlepsze kino minionego roku, było już po „wyroku”. Właściciele budynku, w którym znajduje się Krakowskie Centrum Kinowe ARS, nie zgodzili się na dalszy wynajem pomieszczeń na dotychczasowych warunkach, a zaproponowane nowe stawki okazały się dla kiniarzy nie do przyjęcia. Ale Kucharczyk nie załamał się, postanowił walczyć. I pojawiła się nadzieja, że górna część ARS-u (Aneks, Gabinet, Kiniarnia, Reduta) zostanie uratowana. Niestety, zniknie bezpowrotnie Sztuka, kino, które zapisało się w dziejach filmowego Krakowa złotymi zgłoskami.
Kinoteatr Sztuka założył krakowski przedsiębiorca Agenor Lisowski w 1916 roku. Już w 1930 roku – trzy lata po premierze „Śpiewaka jazzbandu” Ala Croslanda, pierwszego „dźwiękowca” w dziejach X Muzy – kino wyposażono w aparaturę dźwiękową. Podczas wojny, w związku z akcją „tylko świnie siedzą w kinie”, częściej notowano tu przestoje, niż wyświetlano filmy. Po wyzwoleniu Sztukę znacjonalizowano i ponownie uruchomiono już z końcem stycznia 1945 roku.
Kino przy ul. św. Jana 6 nie na darmo nazywało się Sztuka. Jego repertuar odznaczał się zawsze ciekawym i ambitnym rysem. Przed wojną, zamiast obrazów typu „Niebezpieczny kochanek” czy „Tragedia zniesławionej piosenkarki”, wyświetlano „Gabinet doktora Caligari” Roberta Wiene czy „U wrót śmierci” Józefa von Sternberga. W latach trzydziestych prezentowali tu swoje prace ówcześni awangardziści – Franciszka i Stefan Themersonowie, Jalu Kurek, Janusz Maria Brzeski. W 1963 nadano Sztuce status placówki studyjnej, oznaczający preferencje dla repertuaru o wysokich walorach artystycznych. Krakowskie kino szybko – i na wiele lat – zapewniło sobie pozycję lidera pośród rodzimych placówek tego typu.
kino ARS, fot. Dagmara Romanowska
W 1980 roku kino oddano do remontu, który zakończył się... odzyskaniem budynku, w którym się mieściło, przez prywatnego właściciela. W 1995 roku podpisał on umowę dzierżawną ze spółką Apropos Kino, która na nowo wyremontowała Sztukę i wyposażyła ją w nowoczesną aparaturę. Nowa Sztuka, prowadzona przez krakowskich znawców i miłośników kina – Zenobię Gawron-Krzysiek i Andrzeja Kucharczyka – szybko przekształciła się w... minipleks, oczywiście „w starym stylu”, który tworzyło poza Sztuką pięć – każda odmienna w wystroju – nowych, efektownych sal: Reduta (1997), Aneks (1997), Kiniarnia (2000), Salon (2004) i Gabinet (2010). Wszystkie wyposażone w wygodne fotele, perełkowe ekrany, nowoczesną aparaturę projekcyjną i znakomity system dźwiękowy. Dziesiąty rok działalności ARS rozpoczął jako członek elitarnej sieci kin Europa Cinemas, skupiających placówki dotowane przez Unię Europejską za pomocą programu Media, preferujące w repertuarze ambitne, o dużych walorach artystycznych i poznawczych, kino europejskie.
Krakowskie Centrum Kinowe ARS powstało, kiedy na naszym kinowym rynku rozpoczynała się ostra ofensywa multipleksów. Jego działalność pokazała, że kina tradycyjne wcale nie stoją na przegranej pozycji, że można się jej przeciwstawić mądrą, ambitną polityką repertuarową, niepowtarzalną atmosferą i wysoką jakością świadczonych usług. Niestety, czyhają inne zagrożenia, których bez – jak śpiewał to kiedyś Joe Cocker – „niewielkiej pomocy naszych przyjaciół” nie da się pokonać. I Andrzej Kucharczyk takich przyjaciół znalazł. Pojawiła się nadzieja, że przynajmniej część ARS-u zostanie uratowana. A w niej już jesienią premiera filmu Piotra Lenara „W starym kinie” z udziałem m.in.: Andrzeja Wajdy, Jerzego Stuhra, Krzysztofa Globisza, Jana Jakuba Kolskiego, Zygmunta Koniecznego, Jana Kantego Pawluśkiewicza, Grega Zglinskiego, Marcina Koszałki, Tadeusza Lubelskiego, Krzysztofa Jasińskiego i wielu innych znakomitych, zaprzyjaźnionych z ARS-em artystów.
Jerzy Armata
Portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja: 4.06.2012
Problemy z bliskością
Co nas czeka w polskim dokumencie?
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2026
