PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
MENU
Już w pierwszym dniu 37. Gdynia Film Festival – w poniedziałek, 7 maja – pierwszy pokaz publiczny dopiero co ukończonej rekonstrukcji cyfrowej dramatu wojennego Leonarda Buczkowskiego "Orzeł" otworzy sekcję „Czysta klasyka”. W sekcji tej zostaną też pokazane odnowione wersje pięciu innych głośnych filmów polskich sprzed lat. Największym wydarzeniem będzie środowa uroczysta premiera zrekonstruowanych cyfrowo „Panien z Wilka” – nominowanego do Oscara arcydzieła Andrzeja Wajdy.



Przegląd, z premierą „Panien z Wilka” na czele, uświetni piątą rocznicę powstania projektu KinoRP i koordynującego jego realizację Cyfrowego Repozytorium Filmowego. To właśnie tym inicjatywom Grzegorza Molewskiego, a także Studiom Filmowym, które ją podchwyciły i wyspecjalizowanym firmom technologicznym, które ją urzeczywistniają  – nie wspominając o wsparciu finansowym MKiDN, PISF-u czy sponsorów, takich jak PKO Bank Polski, wreszcie współpracy KinoRP ze Stowarzyszeniem Filmowców Polskich – zawdzięczamy rekonstrukcje cyfrowe już kilkudziesięciu klasycznych dzieł naszej kinematografii.  Pięć lat temu na pierwszy ogień poszło „Sanatorium Pod Klepsydrą” Wojciecha Jerzego Hasa. Oficjalnie projekt KinoRP zainicjowała prezentacja rekonstrukcji cyfrowej „Pociągu” Jerzego Kawalerowicza podczas 33. FPFF w Gdyni w 2008 roku.  W nowej szacie dawne filmy polskie są tak perfekcyjne pod względem wizualnym  i akustycznym, że mogą wrócić do obiegu kinowego i nawet na dużych ekranach dzisiejszych multipleksów, emitowane z projektorów cyfrowych, sprostać – od strony technicznej – konkurencji współcześnie realizowanych filmów. O to właśnie chodziło w projekcie KinoRP.


Anna Seniuk, "Panny z Wilka", fot. FPFF





Rekonstrukcja cyfrowa to żmudny proces, w którym jako materiału wyjściowego najchętniej używa się oryginalnego negatywu filmu. Po mechanicznym i chemicznym oczyszczeniu go z kurzu i pyłu jest on skanowany i w ten sposób powstaje negatyw cyfrowy, służący do korekcji obrazu. Z niego z kolei trzeba najpierw usunąć komputerowo wszelkie ślady uszkodzeń przeniesione z negatywu oryginalnego. Dopiero teraz nad oczyszczonym negatywem cyfrowym zasiada specjalista od korekcji obrazu. Zazwyczaj nie sam, lecz w asyście reżysera i operatora rekonstruowanego filmu, a jeśli obu twórców lub jednego z nich nie ma już wśród nas,  z pomocą spieszy inny operator, w miarę możliwości też związany z wziętym na warsztat dziełem. 
Cyfrowa korekcja barw, względnie czerni i bieli, ma tę przewagę nad analogową, że można jej dokonywać selektywnie, w odniesieniu tylko do wybranego fragmentu kadru. Pozwala też ona usunąć popełnione kiedyś błędy, przy czym nie wszyscy korzystają z tej możliwości, wychodząc z założenia, że dawne niedociągnięcia dodają filmowi swoistego uroku.


Rekonstrukcja cyfrowa otwiera pole do dywagacji, czy ma być ona tylko doskonalszą kopią pierwowzoru czy też może prowadzić do interpretacji cyfrowej, dopuszczającej wzbogacenie oryginału. Pojęcie interpretacji cyfrowej wprowadził jej zwolennik prof. Jerzy Wójcik, wybitny operator kilku już zrekonstruowanych cyfrowo filmów (między innymi „Popiołu i diamentu”, „Eroiki”, "Nikt nie woła", „Matki Joanny od Aniołów”, „Faraona”).
 W dziedzinie rekonstrukcji obrazu z KinoRP współpracuje z  pięcioma firmami: The Chimney Pot, TPS, Studio Orka i Yakumama Film oraz z WFDiF. 



Jednocześnie z odrestaurowywaniem obrazu prowadzona jest – głównie w SoundPlace i Studio Company, choć także w ProSoundStudio, w studio Radosława Skłodowskiego i Strefie Dźwięku Michała Żarneckiego – rekonstrukcja dźwięku. W KinoRP obowiązuje zasada, że dźwięk starych filmów pozostaje monofoniczny, a jedynie w celu ułatwienia odbioru widzom zajmującym boczne miejsca w multipleksach odtwarzany jest zza wielkich ekranów nie tylko z głośników centralnych, ale także z bocznych.



"Barwy ochronne", fot. FPFF

Pierwszym wyjątkiem od tej reguły jest "Szwadron" Juliusza Machulskiego, zarówno w oryginale, jak i wersji cyfrowej udźwiękowiony przestrzennie. W sekcji Czysta klasyka na 37. Gdynia Film Festival trzecim cyfrowym debiutem – obok „Orła” i uroczystego pokazu „Panien z Wilka”, będzie wspomniana rekonstrukcja „Szwadronu”. Kiedy ten epicki dramat historyczny wszedł 20 lat temu na ekrany, został chłodno powitany przez krytykę i publiczność. Choć Machulski zapowiadał, że będzie to film poważny, odbiegający od komediowego nurtu jego twórczości, zaskoczenie mroczną tonacją i tak okazało się chyba zbyt duże. Być może tu tkwiła przyczyna odrzucenia tego, jak chciał reżyser, „polskiego „Plutonu”. Niewykluczone, że teraz, w Gdyni, film spotka się z lepszym przyjęciem – i oby tak się stało. W każdym razie piękne zdjęcia Witolda Adamka w panoramicznym systemie Panavision, odświeżone cyfrowo, na pewno nabiorą jeszcze większych walorów.


"Nie lubię poniedziałku”, fot. FPFF

W programie sekcji znalazły się ponadto rekonstrukcje cyfrowe, które miały już swoje premiery, lecz zarówno one, jak i same filmy, są tak znakomite, że warto nawet po raz kolejny wybrać się do kina. I obejrzeć: „Nikt nie woła” Kazimierza Kutza, "Barwy ochronne" Krzysztofa Zanussiego oraz komedię Tadeusza Chmielewskiego "Nie lubię poniedziałku". Po pokazach „Szwadronu” i "Nikt nie woła" reżyserzy tych filmów zanalizują wybrane sceny w ramach cyklu „Anatomia sceny”.  W tym roku po raz pierwszy głównym organizatorem wszystkich pokazów w sekcji „Czysta Klasyka”  jest Pomorska Fundacja Filmowa – organizator 37. Gdynia Film Festival. Kopie cyfrowe przygotowuje Cyfrowe Repozytorium Filmowe, które wraz z PKO Bankiem Polskim - Mecenasem cyfrowej rekonstrukcji klasyki polskiego kina - organizuje uroczysty pokaz filmu "Panny z Wilka".


Do pokazów, analiz i spotkań z twórcami powrócimy w kolejnych relacjach.




 


  

Andrzej Bukowiecki
portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  20.06.2012
Zobacz również
Festiwal w Gdyni: 206 projekcji w 6 dni
Gdynia: jak dobrze znasz historię festiwalu?
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2024
Scroll