PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Od kilku lat Nowym Horyzontom towarzyszą  premiery wyjątkowych książek. Z okazji każdej retrospektywy mistrza polskiej animacji wydawnictwo festiwalowe prezentuje album poświęcony sztuce animacji. Tym razem bohaterem tych wydarzeń został Witold Giersz.

Nad programem retrospektyw czuwa nasz redakcyjny kolega, wybitny specjalista  w dziedzinie animacji - Jerzy Armata. On też jest autorem lub współautorem sygnowanych przez Nowe Horyzonty książek. Zeszłoroczna, zatytułowana „Z Armatą na Wilka”, poświęcona Mariuszowi Wilczyńskiemu, została wyróżniona nagrodą Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.  Katalog wydawnictw Stowarzyszenia Nowe Horyzonty zawiera już monografie Alexandra Sroczyńskiego, Piotra DumałyDaniela Szczechury. Do wydania książki o Witoldzie Gierszu przyczynił się Narodowy Instytut Audiowizualny. Album zawiera prawdziwą gratkę - płytę z najwybitniejszymi filmami mistrza.




Witold Giersz - malarz ekranu”  ma dwóch autorów; obok Armaty jest to Joanna Prosińska–Giersz, żona artysty, dzięki której książka zyskuje wyjątkową, osobistą perspektywę i kameralny ton. Poznajemy Giersza nie tylko jako artystę, ale także jako człowieka z interesującym, skomplikowanym życiorysem,  pamięcią rodzinną, tłem historycznym i społecznym.

Witold  Giersz, autor  kilkudziesięciu filmów, za które otrzymał ponad sześćdziesiąt nagród i wyróżnień na wielu prestiżowych festiwalach, m.in. w Cannes, Oberhausen, Paryżu, Teheranie, Turynie, Krakowie i Poznaniu, jest mistrzem tzw. ruchomego malarstwa. Do jego najsłynniejszych filmów należą "Mały western" (1961), "Czerwone i czarne" (1963), „Koń” (1967), „Pożar” (1975), „Gwiazda” (1985). Obecnie wielki mag koloru, impresji i ruchu pracuje nad obrazem zainspirowanym malarstwem jaskiniowym - "Signum".



Książka składa się z kilku części: jest wybór recenzji, są liczne wypowiedzi kolegów po fachu, dokładna filmografia, wykaz nagród i bibliografia. Na zasadnicze części „merytoryczne” albumu składają się: esej Armaty „Ożywione malarstwo Witolda Giersza (dziesięć ważnych słów)” i wywiad – rzeka, przeprowadzony przez żonę artysty, o życiowych i prywatnych wyborach, losach artystycznych, rodzinnych korzeniach i spełnionych i niespełnionych marzeniach. 

Duet autorsko-projektowy Jerzy ArmataRafał Sosin zdążył już przyzwyczaić czytelników do wysokiej jakości artystycznej projektu i starannie dobranych ilustracji (jak np. w książce „Z Armatą na Wilka”). Projekt graficzny książki i animacji to nie lada wyzwanie, zwłaszcza, jeśli  tytuł poświęcony jest mistrzowi malarskiej estetyki.  Zgrabny, kwadratowy format wydawnictwa, odważne operowanie kolorem, dużo światła, delikatność czcionki – to już cechy charakterystyczne projektów Sosina. Książka o Gierszu znacznie zyskuje dzięki pietyzmowi, z jakimi reżyser przechowuje stare zdjęcia, projekty, obrazy.  W  wydawnictwie prezentują się one nadzwyczaj efektownie.

Zapraszamy do lektury fragmentów książki.


 
1.„Chciałem studiować w Akademii Sztuk Pięknych, zostać malarzem, o czym mu [ojcu – dop. ja] szczerze powiedziałem, ale nie zaakceptował mojego wyboru. Co to za zawód dla mężczyzny, każdy malarz za życia klepie biedę” – wspomina Witold Giersz. Zamiastna malarstwo – żeby zaspokoić ojcowskie oczekiwania, ale i uniknąć obowiązkowej służby wojskowej – trafił do katowickiej Państwowej Wyższej Szkoły Administracji Gospodarczej. Ekonomistą nie został, gdyż pewnego dnia dość przypadkowo przeczytał w „Trybunie Robotniczej” informację o tym, że Zespół Produkcyjny Filmów Rysunkowych „Śląsk” w Bielsku-Białej poszukuje pracowników. W jednej chwili rzucił wszystko, pokazał kilka rysunków i... natychmiast został przyjęty. Ziściły się najskrytsze marzenia. Zaczął pracować w maju 1950 roku, po trzech miesiącach fazowania awansował na animatora, a niebawem jego podobizna zawisła – obok fotografii bielskich włókniarzy – na miejskiej tablicy przodowników pracy, z wynikiem 1500% wykonania normy.

2.
Pierwsza znacząca nagroda finansowa?

W Oberhausen. Dyrekcja festiwalu nie przekazała od razu nagród pieniężnych laureatom. Moją, w wysokości pięciu tysięcy marek, przelano na konto bankowe, które specjalnie dla mnie otworzono, odprowadziwszy z niej prowizję na rzecz Filmu Polskiego.

W następnym roku zostałem ponownie zaproszony do Oberhausen na festiwal, podjąłem pieniądze i przeznaczyłem je na pierwszy w życiu samochód. W głowie mi się nie mieściło, że mogę wejść do magazynu, kupić samochód i od razu nim wyjechać. Wybrałem model, na który było mnie stać, kolor nie bardzo mi odpowiadał, ale nie miałem czasu czekać, następnego dnia musiałem opuścić Niemcy.

Zaskakująca była uczynność sprzedawcy – zawiózł mnie kupionym dopiero co samochodem na policję, bym zdążył załatwić dalsze formalności. Było pół godziny do zamknięcia urzędu. Uprosił policjanta, żeby mimo wszystko dokonał rejestracji auta. Przy zamkniętych już drzwiach, po godzinach pracy następna osoba pomogła mi, bym zdążył z wszystkim na czas. Wyszedłem stamtąd z dokumentami i tablicami rejestracyjnymi.

(…) Zespół ekonomiczny NZK nie został oficjalnie poinformowany o tym, że otrzymałem w ubiegłym roku nagrodę ani że wydałem ją na zakup samochodu. Złożyłem stosowne wyjaśnienie, że nie uchylam się od przekazania części nagrody na konto NBP, ale staram się, by wolno mi było więcej niż pięćdziesiąt procent nagrody wykorzystać.

Mimo to organa kontroli finansowej wszczęły dochodzenie. Zostałem oskarżony, że „dostałem nagrodę, którą to jako należnością od zagranicy zadysponowałem w całości bez zezwolenia, co stanowi występ skarbowy z art. 60§1 UKS”. NBP pozwolił mi post factum zadysponować czterema tysiącami marek na zakup samochodu, pod warunkiem że koszty sprowadzenia samochodu do granicy polskiej zostaną pokryte z tej kwoty. W końcu Wydział Finansowy nie znalazł podstawy do skazania mnie, ponieważ: „… oskarżony Giersz złożył w dniu 11.X.1965 r. oświadczenie, że samochodem osobiście przyjechał do kraju, pokrywając jedynie koszty benzyny, oraz mając na uwadze, że w działaniu jego brak było świadomości popełnienia czynu przestępczego”, i dochodzenie umorzył.



3.
Realizując filmy, Witold Giersz zawsze myśli o publiczności. Nie schlebia jej, nie idzie na kompromisy, konsekwentnie podążając własną artystyczną drogą. Usiłuje po prostu dzielić się ze swym widzem wiedzą, poczuciem humoru, estetycznym zachwytem. Tworzy kino familijne w najszerszym znaczeniu tego słowa. Kiedy zapytałem reżysera o publiczność, stwierdził, że jego filmy mogą właściwe oglądać i dorośli, i dzieci. Owacja w Oberhausen podczas – oraz po – projekcji Czerwonego i czarnego była tak ogromna, że artysta musiał pokazać się na scenie rozentuzjazmowanej publiczności, co zdarzyło się ponoć po raz pierwszy w historii niemieckiej imprezy.

 


Joanna Prosińska-Giersz, Jerzy Armata: Witold Giersz – malarz ekranu, Warszawa 2012.
Redakcja: Jerzy Armata,  fotografie: archiwum Witolda Giersza, Projekt graficzny, DTP: Rafał Sosin. Książka wydana z okazji retrospektywy Witolda Giersza w ramach 12. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu. Kurator retrospektywy: Jerzy Armata.
Wydawca: Stowarzyszenie Nowe Horyzonty.
Książka powstała we współpracy z Narodowym Instytutem Audiowizualnym

Anna Wróblewska
portalfilmowy.pl
Ostatnia aktualizacja:  31.07.2012
Zobacz również
Powrót Wielkiego Szu
Wspólny projekt Jerzego Płażewskiego i Andrzeja Foglera
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2021
Scroll