PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
Zimą 2010 pojawiły się na rynku wydawnictw filmowych pozycje, które pokazują, że autorzy chcą wypełniać pewną tematyczną lukę. Obok książek filmoznawczych lub podręczników, pojawiają się coraz częściej tytuły poświęcone innym aspektom kinematografii.

Sztuka międzynarodowej koprodukcji



fot. KIPA

Jubileusz dziesięciolecia Krajowa Izba Producentów Audiowizualnych postanowiła uczcić nie tylko imprezą w Fabryce Trzciny (skądinąd niezwykle udaną), ale także debiutem wydawniczym. W grudniu światło dzienne ujrzała polska edycja „Sztuki koprodukcji” Pera Neumanna i Charlotte Appelgren. Nieprzypadkowo właśnie tę książkę wybrała KIPA - jest to bowiem pozycja niezwykle przydatna dla producentów filmowych, zwłaszcza młodych i tych, którzy chcą działać na rynku międzynarodowym.
Książka Neumanna i Appelgren (zresztą nieźle znającej nasz rynek filmowy, stałego gościa polskich konferencji i festiwali) prowadzi producenta przez meandry kontraktów koprodukcyjnych. Zręcznie sygnalizuje mu problemy, jakie mogą wynikać z różnic kulturowych - dla ekipy francuskiej  problemem nie do rozwiązania stać się może nieodpowiedni catering (np. bez deseru), a polscy szefowie pionów mogą zostać zaskoczeni w Danii żądaniem osobistego zadbania o sprzęt, a więc obowiązkami, które w Polsce wykonują ich podwładni. Największą zaletą książki są konkretne, syntetycznie ujęte informacje o różnych typach spółek koprodukcyjnych (szczególnie polecam!), o różnicach w prawie autorskim i cywilnym, podatkach, ubezpieczeniach, finansach, a także o dystrybucji i zwrocie nakładów. Autorzy tłumaczą trudne kwestie w przystępny sposób, na przykładach i sytuacjach hipotetycznych.
Równie ważną częścią książki są aneksy, na które składają się analizy 12 przypadków koprodukcji europejskich, m.in. „Dogville”, „33 scen z życia” i „Lekcji pana Kuki”. A także równo 100 stron załączników - wśród nich można znaleźć przykłady umów, listę krajów stosujących Europejską Konwencję o Koprodukcji Filmowej oraz informacje z zakresu prawa filmowego Unii Europejskiej.
„Sztukę koprodukcji” napisało dwoje Duńczyków, ekspertów branży audiowizualnej i filmowej. Oczywiste jest, że pozycja ta nie jest szyta na naszą miarę. Polskie budżety i firmy nie mogą równać się z tymi przedstawionymi w książce. Chwilami można poczuć się jak ubogi krewny lub świeży absolwent na rynku pracy. Jednak solidna wiedza jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a dobra znajomość mechanizmów europejskich koprodukcji na pewno pomoże w profesjonalnym przygotowaniu międzynarodowego projektu filmowego.

O polskim kinie eksportowo


fot. Instytut Adama Mickiewicza

Instytut Adama Mickiewicza wydał książkę, na którą również warto zwrócić uwagę. „Polish Cinema Now!” to jedno z pierwszych wydawnictw filmowych, kierowanych do odbiorcy zagranicznego. Wydawcą i szefem projektu jest Mateusz Werner, rozdziały napisali m.in. Andrzej Kołodyński, Anita Piotrowska, Janusz Wróblewski, Jerzy Płażewski. Książka ujmuje dorobek kina polskiego po 1989 roku w sposób zaskakująco szeroki. Oprócz oczywistych syntez filmu fabularnego, znalazły się tam rozdziały o filmie animowanym, dokumentalnym, kinie niezależnym czy nawet o nurtach tematycznych (rozdział Piotrowskiej: „Is Poland a Woman?”). Zwraca uwagę rozdział Jerzego Płażewskiego o przemianach polskiego rynku filmowego i kinowego, o realiach polskiej produkcji i promocji filmowej, a także tekst o szkolnictwie filmowym Krzysztofa Świrka. Dobrze, że autorzy widzą polski film wielokontekstowo i potrafią odejść od tradycyjnego opisu filmoznawczego.
Jedno małe „ale”: jeśli „Polish Cinema Now!” ma być syntetycznym przewodnikiem po polskim kinie adresowanym do widza zagranicznego, w moim przekonaniu książka powinna unikać osobistych ocen autorów. A takie się czasem zdarzają. Rezygnacja z ocen na rzecz syntezy i charakterystyki nurtów oraz zjawisk w jeszcze większym stopniu nadałaby książce walor przewodnika, filmowego bedekera. Piszę to mając nadzieję, że ten projekt wydawniczy będzie kontynuowany i że za kilka lat powstanie nowa edycja, być może także francusko- lub niemieckojęzyczna.

Tropami filmów i seriali
fot. Leniva Studio


Zupełnie przypadkowo w tym samym czasie ukazały się dwie książki o zbliżonej formule, zbudowane wokół podobnego pomysłu: „Spacerownik. Łódź filmowa” oraz „Polska na filmowo”.
„Spacerownik. Łódź filmowa”, wydana w cyklu Biblioteki „Gazety Wyborczej”, to pierwszorzędny przewodnik po miejscach związanych z najbardziej filmowym polskim miastem. Jego autorzy, znani łódzcy dziennikarze - Joanna Podolska i Jakub Wiewiórski - z niezwykłą pieczołowitością tropili filmowe ślady w swoim mieście. Rozpoczęli subiektywnie, ale chyba trafnie - od „Ziemi obiecanej”, a zakończyli Filmówką na Targowej. Dziesiątki filmów, setki miejsc, nazwisk. „Spacerownik”, ujmując to wszystko w syntetyczną formę, zbliżoną do przewodnika Pascala, pokazuje siłę dawnej filmowej Łodzi i autentyczne znaczenie, jakie miasto odegrało w polskim przemyśle filmowym. Gdybym miała cokolwiek w tej książce poprawiać, to prosiłabym o aneks nazwisk i filmów, który ułatwiłby odnalezienie drogi do ulubionego łódzkiego filmu. „Spacerownik. Łódź filmowa” to świetny prezent i dla wielbicieli polskiego kina, i dla profesjonalisty - czytelnika „Magazynu”. Atrakcyjna forma idzie tutaj w parze z dokładnością i rzetelnością opisu.
W przypadku drugiej z opisywanych pozycji, „Polski na filmowo” Marka Szymańskiego, zastanawiałabym się, komu mogę ją podarować. Kinomaniakowi - na pewno. Ale nasi czytelnicy to ludzie zawodowo parający się kinem i stąd biorą się moje wątpliwości.


fot. Archiwum prywatne

„Polska na filmowo” to uroczy projekt wydawniczy. Autor i jego współpracownicy dotarli do kilkudziesięciu miejsc utrwalonych w polskich filmach i serialach.  Rozmawiali nie tylko z twórcami, ale - co ciekawsze - z mieszkańcami okolic, dla których przyjazd ekipy filmowej był wielkim przeżyciem - zdjęcia zrobione z aktorem, ekipą lub nawet z psem Szarikiem  przechowują całe życie. To najciekawszy aspekt tej książki. Dla młodego widza niewątpliwą atrakcją będzie przewodnik po polskich lokacjach „Opowieści z Narnii”, czyli po plenerach w niezwykłych Górach Stołowych. W książce jest sporo dobrych zdjęć, anegdot, opowieści - autorzy dokładnie zbadali wybrane lokacje.
Wątpliwości budzi  jednak dobór miejscowości uwzględnionych w książce. Zdaję sobie sprawę z tego, że wybór zawsze musi być subiektywny, a autorzy mają do niego prawo - w przeciwnym razie musieliby wydać kilka opasłych tomów. Jednak obok tak popularnych lokacji jak Nieborów, Czocha, molo w Sopocie, Plac Zbawiciela w Warszawie czy Lubomierz, znalazły się plenery znane wyłącznie z serialu „Tajemnica twierdzy szyfrów”. To świetny serial, ale jego uprzywilejowana pozycja może dziwić w sytuacji, kiedy nie ma Katowic, Nikiszowca, czyli właściwie żadnych śląskich tropów z filmów Kazimierza Kutza i innych typowo „śląskich” obrazów. Jeśli mowa o popularności Jeruzala, w którym kręci się „Ranczo”, można by wspomnieć choćby o podlaskich plenerach rozsławionych trylogią „U Pana Boga za piecem” - analogia nasuwa się sama.
Byłoby dobrze, gdyby autor kontynuował swoje filmowo-topograficzne wędrówki - następne wydanie „Polski na filmowo” mogłoby być bogatsze i pełniejsze. Czego i jemu, i sobie życzę.

Per Neumann, Charlotte Appelgren, „Sztuka koprodukcji”
Wydawca: Krajowa Izba Producentów Audiowizualnych
Warszawa 2010

„POLISH CINEMA NOW!”
Wydawca: Instytut Adama Mickiewicza i John Libbey Publishing Ltd
pod redakcją Mateusza Wernera
Warszawa 2010

Joanna Podolska, Jakub Wiewiórski, „Spacerownik. Łódź Filmowa”
Wydawca: Agora S.A.
Łódź 2010

Marek Szymański, „Polska na filmowo”
Wydawca: MJ Media Szymański i Glapiak
Warszawa 2010
Anna Wróblewska
Magazyn Filmowy SFP 1/2011
Ostatnia aktualizacja:  10.04.2012
Zobacz również
Kino i inne mity narodowe
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2020
Scroll