PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Komunikaty
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
O FILMIE NA ŚWIECIE
  30.10.2011

Świat mediów pogrążył się w żałobie po twórcy Apple’a. Znany jest jego wkład w cały ekosystem gadżetów, bez których nie wyobrażamy sobie dzisiaj nowoczesnej komunikacji. Jego potencjał twórczy (jest autorem 317 patentów) stawia się na równi z osiągnięciami Edisona czy Forda. O tym się mówi...

Pamiętajmy jednak, że gadżety technologiczne, które dzisiaj wydają nam się magicznie funkcjonalne, jutro będą należeć do historii. To, co przetrwa po Jobsie najdłużej to… filmy animowane. Te starzeć się będą zupełnie inaczej niż iPody, iPhone’y, czy iPady. To, o czym pisze się najmniej w pośmiertnej wrzawie wokół Jobsa, to jego wkład w historię animacji i co za tym idzie, całej kinematografii. Nie zapominajmy, że Pixar - jedna z najbardziej wpływowych i intratnych wytwórni w historii kina, nie mogłoby istnieć bez Jobsa.

fot. Reuters/Forum

Steve Jobs nie wynalazł Pixara. W 1986 roku odkupił go od George'a Lucasa za swoje pierwsze, zarobione w Apple, 10 milionów dolarów. W tamtych czasach Pixar był nikomu nieznaną firemką graficzną, niezbyt dobrze prosperującą. Tylko ktoś taki jak Jobs - wizjoner - mógł  dokonać równie zaskakującej restrukturyzacji i, z branży graficznej, wyprowadzić Pixar na  zupełnie nowe tory przemysłu rozrywkowego. Potrzeba  było nie tylko dobrych kreskówek, ale wizji i odwagi, by wyobrazić sobie ówczesny Pixar jako maszynkę do zarabiania dużych  pieniędzy. To za sprawą jego niezawodnej intuicji oraz marketingowego geniuszu, Pixar został pomyślany jako nowoczesne studio animacji komputerowej, a z czasem zamienił się w globalną markę. 

Był świetny w zawiadywaniu firmą, ponieważ była to branża naukowców i artystów, którzy nie mięli pojęcia o biznesie - tak o talencie genialnego informatyka mówi Tom Sito, profesor  filmu na University of Southern California. Jobs dał im strategię prowadzenia firmy, no, i  kapitał... Wydał ok. 50 milionów dolarów z własnych pieniędzy, żeby utrzymać Pixar na fali. Zwrot akcji nastąpił w 1991 roku, gdy Jobs nawiązał współpracę z Disneyem na zrobienie "Toy Story".  Był to pierwszy film całkowicie zrobiony na komputerze. Okazał się czołgiem box  office'ów. Jak wspominają jego podwładni, Steve Jobs był nieustępliwy w umieszczeniu nazwy Pixar w czołówce tuż obok Disneya – chciał, by Pixar na stałe zapisał się w masowej świadomości.

Stajnia Jobsa wyprodukowała wiele krótkometrażowych animacji oraz 12 filmów pełnometrażowych, poczynając od filmu "Toy Story" z  1995 roku, osiągając znaczny sukces finansowy i uznanie krytyków filmowych. Co ciekawe, jest to jedyny film opatrzony logiem tego studia, w którym pojawia się nazwisko Steve'a Jobsa w czołówce, jako producenta wykonawczego.

Za "Toy Story" posypały się kolejne kasowe hity, uwielbiane tak przez dzieci, jak i  dorosłych: "Dawno temu w trawie" (1998), "Toy Story 2" (1999), "Potwory i spółka" (2001),  "Gdzie jest Nemo?" (2003), "Iniemamocni" (2004), "Auta" (2006), "Ratatuj" (2007), "WALL•E  "92008), Odlot (2009), "Toy Story 3" (2010), będący jak dotąd najlepiej zarabiającym filmem animowanym wszech czasów, który osiągnął na świecie zysk ponad 1 biliona dolarów oraz najnowsze dziecko wytwórni - "Auta 2" (2011). W 2006 roku Pixar został przejęty przez Dom Myszki Miki i Kaczora Donalda za 7,4 mld USD w akcjach tej firmy. Dotychczasowy właściciel Pixara - Steve Jobs zasiadł w radzie nadzorczej Walt Disney Studios, jako największy udziałowiec.

Pixar Animations Studios, jakim zostawił je Steve Jobs, to marka, która na stałe zapisze się w historii kina. 26 oscarowych nagród, 7 Złotych Globów I 3 statuetki Grammy – to tylko niektóre z zasług kultowego studia. Innowacyjność, moc poezji i procesora wpleciona w jeden świetnie zarządzany organizm, to elementy, które wniósł do firmy założyciel Apple’a. Efekty jego dzieła biorą się z tytanicznej pracy całej rzeszy fachowców od CGI (Computer-generated imagery). Za każdym pikselem stoi sztab scenarzystów, grafików i animatorów, wymyślających ekranowy świat Pixara od zera. Jobs pracował tylko z najlepszymi.

Za przykład technologicznego kamienia milowego, jaki wynalazło studio Pixar, należy uznać ich własny software’owy produkt RenderMan, który przejęło kino fabularne m.in. do efektów specjalnych w takich produkcjach, jak „Titanic” czy „Władca Pierścieni”.

Warto także nadmienić, że wytwórnia założyła swoją własną uczelnię: Pixar University, w celu rozwijania myśli technicznej i szkolenia aktualnych oraz przyszłych adeptów cyfrowej animacji.

Wraz ze śmiercią Steve’a Jobsa cały filmowy świat składa hołd temu genialnemu wynalazcy i biznesmenowi. W epitafium internetowym stworzonym przez członków rodziny Pixar na cześć Jobsa czytamy, iż: na zawsze pozostanie on częścią DNA Pixara.

Magdalena Głowacka
informacja własna
Ostatnia aktualizacja:  30.10.2011
Zobacz również
Halloween. Krótka historia straszenia
Gwiazda tygodnia - Helen Mirren
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2022
Scroll