Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
2000
Rzeka lubi być granicą
Dokumentalny, Polska, 29 min
Reżyseria: Artur Janicki
Scenariusz: Artur Janicki
Ekipa
pokaż wszystkich (11)
zwiń listę
Opis filmu
Słupiec, jedna nazwa Słupiec, a dwa światy. Miejscowości w linii prostej dzieli zaledwie kilometr, rozdziela je jednak rzeka, wzdłuż której kiedyś biegła granica zaborów, potem województw. To zdecydowało o ich rozwoju, mentalności i zachowaniach mieszkańców, rzutuje na teraźniejszy byt. Słupiec prawobrzeżny - dziś zasobny i gospodarny - był w zaborze austriackim, lewobrzeżny - biedny i wegetujący bez perspektyw - w rosyjskim. W 1995 roku słupczanie z prawego brzegu Wisły głosowali na Lecha Wałęsę, z lewego - na Aleksandra Kwaśniwskiego. Autor filmu odwiedził oba Słupce tuż przed wyborami prezydenckimi w 2000 roku, by dowiedzieć się, jak tamtejsi mieszkańcy będą głosowali po doświadczeniach minionych pięciu lat. Przy tej okazji opowiada o przeszłości rozerwanej przez rzekę wsi. Słupiec prawobrzeżny zawsze był zorientowany na prawo. Jeszcze pod zaborami miał własną autonomię i polską administrację. Na przełomie 1944 i 1945 roku przez pół roku stał tam front. Niemal wszystko legło w gruzach, a jednak ludzie dość szybko wszystko odbudowali. Dziś w 300 domach żyje 1300 mieszkańców. Mają piękny kościół integrujący parafian, ośrodek zdrowia, pocztę i szkołę: nosi imię Stanisława Klimczaka, działacza ludowego, który trafił do więzienia za to, że przeciwstawiał się utworzeniu we wsi kołchozu. W Słupcu prawobrzeżnym nie widać, by przemiany ustrojowe dotkliwie dotknęły wieś. Przeciwnie, ludzie sobie radzą, choć rozczarowani są tym, co się w kraju dzieje. Słupczanie lewobrzeżni przeżywają swój byt o wiele gorzej. Polska szkoła powstała tam dopiero po odzyskaniu niepodległości - w 1918 roku - a umieszczono ją w dawnej rosyjskiej strażnicy granicznej. We wsi nie ma nic ponadto. Także kościoła i cmentarza, więc własnej parafii. Prąd dociągnięto tam nie tak dawno, a porządną drogę zbudowano dopiero w 1997 roku, po wielkiej powodzi. Ludzie - a w 180 domach mieszka ich 500 - mówią o swoim życiu z goryczą i zniechęceniem. Młodzież, nie widząc perspektyw, ucieka z rodzinnych stron. Co się zatem stało w obu Słupcach, że po pięciu latach prawobrzeżni w wyborach prezydenckich głosowali na Aleksandra Kwaśniewskiego, a lewobrzeżni - na Jarosława Kalinowskiego?
TVP
opis dystrybutora
Dane produkcji
ROK PRODUKCJI:
2000
KRAJ PRODUKCJI:
Polska
JĘZYK PRODUKCJI:
polski
RODZAJ / GATUNEK:
Dokumentalny
TYTUŁ ORYGINALNY:
Rzeka lubi być granicą
PRODUKCJA:
Telewizja Polska - II Program, Telewizja Polska - Oddział w Krakowie
Dane techniczne
CZAS:
29 min
OBRAZ:
kolor
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2026

