PORTAL
start
Aktualności
Filmy polskie
Box office
Baza wiedzy
Książki filmowe
Dokument
Scenarzyści
Po godzinach
Blogi
Konkursy
SFP
start
Wydarzenia
Pożegnania
Zostań członkiem SFP
Informacje
Dla członków SFP
Kontakt
ZAPA
www.zapa.org.pl
Komunikaty
Informacje
Zapisy do ZAPA
Kontakt
KINO KULTURA
www.kinokultura.pl
Aktualności
Informacje
Repertuar
Kontakt
STUDIO MUNKA
www.studiomunka.pl
Aktualności
Informacje
Zgłoś projekt
Kontakt
AKTORZY POLSCY
www.aktorzypolscy.pl
Aktualności
Informacje
Szukaj
Kontakt
FILMOWCY POLSCY
www.filmowcypolscy.pl
Aktualnosci
Informacje
Szukaj
Kontakt
MAGAZYN FILMOWY
start
O magazynie
Kontakt
STARA ŁAŹNIA
www.restauracjalaznia.pl
Aktualności
Informacje
Rezerwacja
Kontakt
PKMW
start
Aktualności
Filmy
O programie
Kontakt
Portal
SFP
ZAPA
Kino Kultura
Studio Munka
Magazyn Filmowy
Stara Łaźnia
PKMW
Aktorzy Polscy
Filmowcy Polscy
MENU
1998

Równy podział (spektakl telewizyjny)

Fabularny, Polska, 82 min
plakat: Równy podział (spektakl telewizyjny)
Reżyseria: Janusz Morgenstern
Scenariusz:
Opis filmu
"Lubię pisać o człowieku uwikłanym w problemy moralne" - mawia często Ronald Harwood. I rzeczywiście, wszystkie jego najlepsze utwory są quasirozprawami o skomplikowanych związkach moralności z polityką, sztuką, czy wreszcie zwykłym, codziennym życiem. Najbardziej zapadający w pamięć bohaterowie Harwooda to osoby postawione przed trudnymi wyborami, niejednokrotnie ważącymi o całym ich losie. Penetrowanie sumień, drążenie gnębiących je wątpliwości stało się specjalnością autora "Garderobianego". Sposób, w jaki przekłada trudną w końcu psychologiczno - etyczną problematykę na język sceny przysporzyło mu miano dramaturga wybitnego, jednego z najlepszych obecnie na świecie. Znalazło to m.in. wyraz w mianowaniu go prezesem Światowej Federacji PEN - CLUBU. Ronald Harwood jest z pochodzenia Żydem. Lubi jednak powtarzać, że jego duchową ojczyzną jest Europa i kultura basenu Morza Śródziemnego. Ten swoisty kosmopolityzm ma źródła rodzinne. Ojciec Harwooda był rodem z Litwy, matka z Londynu, dziadkowie spod Warszawy, żona zaś wywodzi się ze środowiska białych rosyjskich emigrantów. Sztuki Harwooda są doskonale znane i wysoko cenione również w Polsce. "Garderobiany", "Sztuka przekładu", "Odbita sława", "Zatrute pióro", "Inne czasy", czy "Człowiek do wszystkiego" wielokrotnie gościły na scenach naszych teatrów. Doczekały się także realizacji telewizyjnych. Sprawy polskie również nie są autorowi "Rodziny" obojętne. Poświęcił im nawet jeden ze swoich utworów - "The Deliberate Death of Polish Priest", który jest udramatyzowaną relacją z procesu zabójców ks. Jerzego Popiełuszki.
Upodobanie Harwooda do tematów trudnych, wywołujących gorące spory i dyskusje doszło również do głosu w "Równym podziale". Kreśląc wycieniowane, subtelne portrety psychologiczne dwu dojrzałych kobiet o całkowicie odmiennych charakterach, autor zdaje się przytakiwać poglądowi, że nigdy nie należy wydawać nazbyt zdecydowanych sądów o człowieku. Pozory bowiem zawsze mogą mylić, a prawda o ludzkim sumieniu ujawnia się dopiero w chwili próby. W "Równym podziale" taką próbą jest spadek, który dziedziczą po matce dwie siostry. Edith ostatnie kilkanaście lat życia poświęciła opiece nad chorą rodzicielką. Zrezygnowała z pracy i być może z nadziei na małżeństwo, by zajmować się starą, kaleką kobietą o despotycznych manierach i nieznośnym sposobie bycia. Mimo swego oddania zawsze czuła, że matka faworyzuje drugą córkę - Renatę, obracającą się w świecie pełnym luksusu i romansów, niemal zupełnie nie interesującą się losami rodziny. Moment otwarcia testamentu zmarłej pani Taylor staje się dla obydwu sióstr okazją do spotkania. W czasie nieuchronnych chwil spędzanych wspólnie, stopniowo dochodzi do coraz bardziej szczerej konfrontacji między Edith i Renatą. Odżywają nagromadzone latami urazy, pretensje, żale. Opadają maski, nikną pozory. Dwie kobiety, każda na swój sposób nieszczęśliwa, odsłaniają przed sobą prawdę o własnym wnętrzu. Nieśmiało rodzi się szansa na przełamanie zadawnionych frustracji i autentyczne zbliżenie. Czy jednak w decydującej chwili wystarczy im woli, by do niego doszło? "Równy podział" po raz kolejny dowodzi mistrzostwa Harwooda w konstruowaniu intrygujących, fascynujących bohaterów. Role Edith i Renaty dają wielkie możliwości aktorkom. Znakomicie wykorzystały je Teresa Budzisz - Krzyżanowska i Krystyna Janda. Pierwsza dała studium kobiety o przegranym, nieefektownym życiu, która staje wobec możliwości "odegrania się" - za swe poniżenie, poświęcenie i biedę. Cena wszakże jest wysoka - uczciwość. Renata w interpretacji Jandy to zagubiona, rozerotyzowana neurotyczka, rozpaczliwie próbująca zagłuszyć samotność i egzystencjalną pustkę. Jej prowokacyjny styl bycia i hedonistyczne pozy niezdarnie maskują tęsknotę za uczuciowym spełnieniem. O tym, że Janda świetnie sprawdza się w podobnych rolach wiadomo już co najmniej od czasów "Kochanków mojej mamy" Radosława Piwowarskiego. Inscenizacja Janusza Morgensterna po raz kolejny to potwierdza. Niejako na marginesie głównego wątku snuje Harwood przenikliwe rozważania o uczciwości i sprawiedliwości. Czym te pojęcia są w świecie zdominowanym przez pieniądz? Czy mają jeszcze dla ludzi jakieś znaczenie? A jeśli tak, to jakie? Wnioski, do których dochodzi autor "Garderobianego" są dość przygnębiające. Współczesnemu człowiekowi sprawiedliwość nazbyt często myli się z usprawiedliwieniem. Uczciwość zaś, niczym wysychająca rzeka, staje się coraz płytsza.
opis dystrybutora
Dane produkcji
ROK PRODUKCJI:
1998
KRAJ PRODUKCJI:
Polska
JĘZYK PRODUKCJI:
polski
RODZAJ / GATUNEK:
Fabularny
TYTUŁ ORYGINALNY:
Równy podział
PRODUKCJA:
Akson Studio
Dane techniczne
CZAS:
82 min
OBRAZ:
kolor
DŹWIĘK
Dolby Digital 2.0
Copyright © by Stowarzyszenie Filmowców Polskich 2002 - 2019
Scroll